REKLAMA

Uciekają, ale rzadko

foto: ilustracyjne pixabay.com

Więźniowie z zakładów karnych w Kłodzku i Dzierżoniowie nie tylko siedzą za kratami. Podejmują pracę chcąc zarobić na spłatę długów zaciągniętych na wolności, czy po prostu aby mieć na drobne wydatki za kratami. Nie wszyscy jednak cieszą się z możliwości wyjścia na wolność.

Na Dolnym Śląsku pracuje codziennie poza murami więzień średnio 735 skazanych. Łącznie od nowego roku z miejsc pracy uciekło tylko niecałe 2% zatrudnionych. - Z 11 jednostek oddaliło się zaledwie 14 osób - ujawnia Mariusz Jastrzębski z Okręgowego Zarządu Służby Więziennej we Wrocławiu. U nas skazani rzadko decydują się na oddalenie, czyli ucieczkę. - Była to jedna, może dwie osoby, ale nie więcej. Praca to forma resocjalizacji skazanych. Ci, którzy oddalają się z miejsc pracy najczęściej w ciągu 24 h są zatrzymywani - przekonuje Mariusz Jastrzębski. - Osoba, która nie stosuje się do odpowiednich rygorów określających zasady i warunki na jakich skazany może przebywać „na wolności”, w konsekwencji trafia ponownie do izolacji penitencjarnej. Następuje okres kolejnej próby - tłumaczy pracownik służby więziennej. Na naszym terenie więźniowie pracują w dwóch zakładach - w Zetkamie w Ścinawce Śr. i w Orionie w dzielnicy Słupiec. Skazani odbywający karę pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym w Kłodzku są zatrudnieni przez Mazowiecką Instytucję Gospodarki Budżetowej, która wykonuje usługi na rzecz firmy Zetkama. Obecnie zatrudnionych jest tam 13 osób, wykonujących prace ślusarskie. Co ciekawe, zazwyczaj pierwsze trzy miesiące pracują za darmo w ramach przyuczenia do zawodu. Później dostają kasę za pracę na trzy zmiany w godz. 6:00 -14:00, 14:00 -22:00, 22:00-6.00. Z kolei do słupieckiego Oriona w dzielnicy Słupiec więźniowie przyjeżdżają z Piławy Dolnej, gdzie znajduje się specjalny oddział Aresztu Śledczego w Dzierżoniowie. - Firma zatrudnia 9 skazanych na stanowisko konfekcjoner - prace przy konfekcjonowaniu i ładowanie towaru. Jeden skazany pracuje jako operator wózków widłowych. Praca odpłatna odbywa się w formie trzyzmianowej w godzinach 6:00-14:00, 14:00-22:00, 22:00-6.00 - wymienia Jastrzębski.
Korzysta skazany, korzysta pracodawca
Wysyłanie więźniów do pracy to przede wszystkim jedna z form ich resocjalizacji. Poprzez tego typu aktywizację szykują się do powrotu do życia w społeczeństwie. Dla pracodawców, to także często ratunek w postaci rąk do pracy, których brakuje. Skazany ma później szansę nie tylko na łatwiejsze znalezienie zatrudnienia, ale będąc za kratami może przyuczyć się do zawodu m.in. poprzez uczestnictwo w różnych kursach finansowanych z funduszy unijnych.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Uciekają, ale rzadko

Kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie Jakub K., któremu prokuratura postawiła zarzut spowodowania tragicznego wypadku w Słupcu. Zginęły w nim trzy młode osoby.

foto: użyczone

Wracamy do sprawy martwej łani, która przed Bożym Ciałem padła w Bartnicy. Do naszej redakcji przyszedł list, w którym gorzkie słowa padają pod adresem łowczych z Koła Łowieckiego „Knieja”.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×