REKLAMA

Kiedy winni zostaną ukarani?

Prokurator nie ujawnia szczegółów. Śledztwo trwa, a rodzina czeka na odpowiedź na pytanie: czy ich dziecko musiało umrzeć?

Za niecały miesiąc minie rok od tragedii, do której doszło 30 maja 2018 r. w Ludwikowicach Kł., kiedy dzień przed Bożym Ciałem zmarła 11-letnia Oliwia. Śledztwo w sprawie śmierci dziewczynki wszczął prokurator w Kłodzku. Pod koniec roku przejęła je Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Śledczy sprawdzają, czy dziecko zmarło w wyniku popełnienia błędu lekarskiego. - Postępowanie w sprawie zgonu 11-letniej Oliwii pozostaje obecnie na etapie gromadzenia materiału dowodowego. Śledztwo aktualnie prowadzone jest „in rem”, czyli w sprawie. Nikomu do tej pory nie przedstawiono zarzutów - mówi nam Katarzyna Bylicka prokurator Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. - W toku śledztwa przesłuchano już kilkudziesięciu świadków, w tym także personel szpitala - przyznaje śledcza.
Karetka przyjechała za późno?
Przypomnijmy. Do tragedii doszło dzień przed Bożym Ciałem. O godz. 8:00 rano dyspozytor pogotowia ratunkowego odebrał telefon ze szkoły podstawowej z Ludwikowic Kł. Pomocy potrzebowała 11-latka, która dostała krwotoku z nosa. Przekazane przez dyspozytora instrukcje postępowania nie pomogły. Krwotoku nie zatamowano. Po drugim telefonie, pogotowie przyjechało. Ratownicy zabrali dziewczynkę do noworudzkiego szpitala. Dziecka nie udało się uratować. 11-latka zmarła nagle. Rodzina dziewczynki przeżyła podwójną traumę. Najpierw śmierć ukochanej córeczki, a potem ekshumacja i ponowne wyciąganie ciała z grobu. Od tego tragicznego dnia matka Oliwii walczy o prawdę, bo jak mówi dziecku podano profilaktycznie antybiotyk i zaraz po tym dziecko zmarło. Mama Oliwii na łamach naszej gazety podkreślała też, że wstępna sekcja zwłok nie pozostawiała złudzeń - umarło zdrowe dziecko.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Kiedy winni zostaną ukarani?

foto: pixabay.com

Jest akcja, jest mobilizacja i wspólne działanie. Fundacja zaczytani org. Prowadzi Wielką Zbiórkę Książek, które następnie trafią do placówek medycznych w całej Polsce. W akcję zaangażował się żłobek „Baśniowe Wzgórze” z Ludwikowic Kł.

Trzy osoby przed rokiem zginęły. Jedna przeżyła i zapewniała, że to nie ona kierowała samochodem. Śledczy po miesiącach prowadzonego śledztwa uznali jednak inaczej. Jakub K. trafił za kraty. Na razie na 3 miesiące. Grozi mu 12 lat więzienia.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×