REKLAMA

Zapomnieli o wozie wartym ponad milion

Niemoc, brak czasu, czy słaba pamięć? Podczas zebrania wiejskiego w Jugowie poruszono sprawę uszkodzonego samochodu jugowskiej OSP, który zamiast dojechać na miejsce zdarzenia wylądował w rowie.

Sporo emocji było w Jugowie. - Jedną z poruszonych podczas zebrania spraw była dostrzegana przez mieszkańców niemoc w dotychczasowych działaniach Włodarzy Gminy Nowa Ruda w kwestii wyremontowania uszkodzonego samochodu bojowego Unimog Benz - mówi nam Bożena Sołek-Muzyka, przewodnicząca gminnych radnych. - Samochód wart 1,2 mln zł od wypadku w kwietniu ubiegłego roku stoi na parkingu strażackim w Nowej Rudzie. Do tej pory nie dokonano wyceny uszkodzeń wozu bojowego, nie uzyskano wypłaty odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej, a co najważniejsze nawet nie założono sprawy sądowej w kwestii wypłaty ewentualnego odszkodowania - twierdzi Sołek-Muzyka. To właśnie dlatego mieszkańcy poprosili obecnego na spotkaniu zastępcę wójt Ryszarda Czerewatego o interwencję. - Obecnie użytkowane auto marki Star stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia druhów z Jugowa. Bardzo pilnie muszą być wykonane w nim prace naprawcze, chociażby remont hamulców - ocenia Bożena Sołek-Muzyka.
Przypomnijmy: samochód został rozbity w kwietniu ubiegłego roku. Strażacy jechali do gaszenia pożaru. Nie dojechali do niego, bo wpadli do rowu przy ul. Głównej w Jugowie. Kierowca zbiegł z miejsca zdarzenia. Po dwóch dniach ambulans zabrał go z ulicy i przewiózł do szpitala w Polanicy-Zdroju, bo mężczyzna skarżył się na złe samopoczucie. Czy kierowca był pijany? Nie wiadomo, bo po takim czasie badania już nic nie wykazały. Oprócz kierowcy do zdarzenia jechało także dwóch strażaków-ochotników. Byli pijani. Cała trójka została wyrzucona z szeregów jugowskiej OSP.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): Zapomnieli o wozie wartym ponad milion

Obrazek użytkownika Mieszkaniec.
  • Mieszkaniec.
  • 06-02-2019

Pijaki.
Obrazek użytkownika DRON
  • DRON
  • 07-02-2019

Przecież wszyscy wiemy jak było… jezdzili pod wpływem i NIKT z tym nic nie robił. A teraz jak rozwalili auto to nagle robią z siebie ofiary. MOŻE CZAS POCIĄGNĄĆ KIEROWCE DO ODPOWIEDZIALNOŚCI dlaczego gmina ma płacić za naprawę auta skoro kierowca uciekł z miejsca kolizji a reszta załogi była POD WPŁYWEM ALKOHOLU.
Obrazek użytkownika DRON
  • DRON
  • 07-02-2019

Przecież wszyscy wiemy jak było… jezdzili pod wpływem i NIKT z tym nic nie robił. A teraz jak rozwalili auto to nagle robią z siebie ofiary. MOŻE CZAS POCIĄGNĄĆ KIEROWCE DO ODPOWIEDZIALNOŚCI dlaczego gmina ma płacić za naprawę auta skoro kierowca uciekł z miejsca kolizji a reszta załogi była POD WPŁYWEM ALKOHOLU.

foto: pixabay.com

Prokurator czeka na opinię biegłego. Bednarczyk bije na alarm. Wracamy do sprawy 50- letniego pana Henryka ze Ścinawki Śr.

Architekci z Krakowa zaprojektują bożkowskie przedszkole.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×