REKLAMA

Oni mają prawo, a my nie?

foto: dolny-slask.org.pl

Mieszkańcy Tłumaczowa są oburzeni stanowiskiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu, które uchyliło decyzję burmistrza o zablokowaniu decyzji wydanej w 2006 r., przez jego poprzednika, dotyczącej powstania kamieniołomu Tłumaczów Wschód.

Mieszkańcy pytają też prezesa SKO w Wałbrzychu, czy zainteresował się ich sytuacją, bo to oni są w tej całej sprawie poszkodowani. Przeczytaj list, jaki do nas napisali.

22 czerwca 2018 roku na zebraniu wiejskim mieszkańcy podejmując uchwałę wyrazili sprzeciw uruchomieniu kamieniołomu Tłumaczów Wschód. Na sesji Rady Miejskiej, 20 lutego 2019 r. mieszkańcy ponownie wyrazili negatywną opinię dotyczącą planowanego otwarcia kamieniołomu Wschód. Czy pan Zbigniew Rutecki, prezes Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Wałbrzychu uchylając decyzję burmistrza Jana Bednarczyka (zablokował decyzję wydaną w 2006 r. dotyczącą środowiskowych uwarunkowań zgody na powstanie kamieniołomu Tłumaczów Wschód), zainteresował się sytuacją mieszkańców Tłumaczowa, głównych poszkodowanych, od lat zmagających się ze skutkami, jakie niesie działalność obecnego kamieniołomu Gardzień? Sołtys wsi i mieszkańcy są zbulwersowani informacją prezesa Zbigniewa Ruteckiego, prezesa SKO, jak również jego decyzją uchylającą decyzję burmistrza. Znając skutki działalności kamieniołomu Gardzień nie wyobrażamy sobie życia przy funkcjonowaniu drugiego kamieniołomu Wschód. Wieś leżąca w dolinie pomiędzy dwoma kamieniołomami zostanie zasypana pyłem, nie mówiąc o hałasie i zagrożeniu życia i zdrowia. Dysydenci w sprawie uruchomienia drugiego kamieniołomu w jednej miejscowości nie wiedzą, co nam szykują i wydają krzywdzące dla nas decyzje. Nie znają uwarunkowań środowiskowych i nie biorą w ogóle pod uwagę tego, co gwarantuje nam Konstytucja RP, czyli prawa do ochrony zdrowia i życia. Dysydenci mają prawo zrobić wszystko, a co zwykli mieszkańcy? Kto liczy się z nami, kto ma nam pomóc, kiedy wszyscy są przeciwko nam?
Sołtys i mieszkańcy wsi Tłumaczów

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Oni mają prawo, a my nie?

Nie płacą na dzieci, a ich długi liczone są w milionach złotych.

Wciąż zablokowany jest przejazd drogą powiatową prowadzącą z centrum Dzikowca w stronę Podlesia. Sprawdzamy, czy i kiedy wójt Mierzejewska tę drogę otworzy.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×