REKLAMA

Dramat nie schody

Mieszkańcy Drogosławia pokazują, po jakich schodach muszą wchodzić do domu. Oni i ich dwuletnie dziecko.

Po tych schodach rzeczywiście strach chodzić. Zwłaszcza wieczorami, kiedy jest ciemno i nic nie widać. Tak wchodzą do domu lokatorzy bloku przy ul. Świdnickiej 61 w dzielnicy Drogosław. - Stoi rusztowanie. Zamontowali rynnę na szczęście, bo wcześniej woda zalewała również schody. Tu jest małe, dwuletnie dziecko. Jak mamy chodzić? - pyta pani Izabela. - Barierka krzywa, rusza się. Od dwóch lat proszę i nie zrobiono nic w tej sprawie. Tu jest osobne mieszkanie, do którego prowadzą te właśnie schody - dodaje lokatorka.

Teraz już z górki

Marian Zdunek przypomina, że w budynku tym remontowano już dach i klatkę schodową. Obecny stan schodów i poręczy jest zaś wynikiem wypadku. - Samochód uderzył w to miejsce uszkadzając schody i barierkę - przypomina prezes Noworudzkiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Po naszej interwencji sprawa remontu nabrała tempa. - Wykonawca jest już wybrany. Jest nim firma Lux Dom Andrzej Eisfeld z Nowej Rudy. Czekamy na podpisanie przez właścicieli mieszkań w tym budynku umowy - zapowiada Zdunek. Jak zapewnia prezes, zakres prac obejmie wykonanie trzech nowych schodów i naprawę pozostałych. Zamontowana zostanie też nowa poręcz. Wszystko pochłonie 3 tys. zł. Za remont zapłaci wspólnota mieszkaniowa.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): Dramat nie schody

Obrazek użytkownika Tomek
  • Tomek
  • 30-10-2019

Skoro Samochód uderzył w schody to powinny być wyremontowane z pieniędzy pochodzących z polisy OC pojazdu... Dlaczego wspólnota ma ponieść koszty naprawy schodów?
Obrazek użytkownika Tomek
  • Tomek
  • 30-10-2019

Skoro Samochód uderzył w schody to powinny być wyremontowane z pieniędzy pochodzących z polisy OC pojazdu... Dlaczego wspólnota ma ponieść koszty naprawy schodów?

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

OSP Dzikowiec zostaje bez remizy. - Nie wiem, czy w Polsce takie przypadki były czy nie, żeby wójt wyrzuciła straż pożarną na bruk. O takich rzeczach ja nie słyszałem – tak komentuje poczynania Adrianny Mierzejewskiej były wójt gminy Nowa Ruda, a zarazem radny powiatowy Sławomir Karwowski.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×