REKLAMA

Prokurator powołał biegłych z zakresu dozoru technicznego

Nadal trwa śledztwo w sprawie wypadku w zakładach Orion w dzielnicy Słupiec. Prokurator powołał biegłych z zakresu dozoru technicznego. Dzięki ich ustaleniom będzie można postawić zarzuty kolejnym osobom.

- Prokurator zarządził uzupełnienie materiału dowodowego. Powołany został biegły z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz z zakresu dozoru technicznego. Będą potrzebne zeznania przedsta wicieli dozoru. Dopiero po zebraniu całości materiału dowodowego zapadnie decyzja opodtrzymaniu zarzutów lub rozszerzeniu ich na inne osoby - informuje Jan Sałacki z kłodzkiej prokuratury.
A to oznacza, że niewielkie są szanse, aby winni tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami miasta szybko usłyszeli wyrok.
Są zarzuty
Prokuratura na razie podejrzewa, że zostały naruszone podstawowe zasady bezpieczeństwa i higieny pracy. Odpowie za to przełożony. - Kierujący grupą pracowników z firmy zewnętrznej mężczyzna usłyszał zarzuty kodeksu karnego. Po jego przesłuchaniu i złożeniu wyjaśnień prokurator zastosował środek zapobiegawczy o charakterze wolnościowym - informował Sałacki już kilka tygodni temu.
Teraz sprawę zbadają też biegli. Iich ustalenia mogą doprowadzić do postawienia zarzutów kolejnym osobom. Później sprawa trafi do sądu.
Tragedia w lutym
Przypomnijmy. Orion w dzielnicy Słupiec to pierwszy w Polsce wybudowany całkowicie od podstaw zakład produkujący pianę poliuretanową montażowo uszczelniającą dla potrzeb budownictwa. Funkcjonujący na polskim rynku od 1999 r. jest jedną z najnowocześniejszych firm tego typu w Europie. Zła prasa zakładu rozpoczęła się wraz z tragicznym wypadkiem, do którego doszło w lutym. Podczas prac konserwacyjnych zginął wówczas 46-latek. Mężczyzna spadł z wysokości ok. 6 metrów do zbiornika po izobutanie. - Zanim został wydobyty ze zbiornika stwierdzono jego zgon - mówił nam zaraz po wypadku, prokurator Jan Sałacki.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Prokurator powołał biegłych z zakresu dozoru technicznego

Jest pomysł na rozbudowę przedszkola we Włodowicach, ale do rozpoczęcia działań jeszcze daleka droga. Najpierw trzeba znaleźć kasę.

Około 2 tys. zł potrzeba, aby rozwiązać problem z oknami, o których wymianę walczy Pan Daniel z dzielnicy Drogosław.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×