REKLAMA

Apteki nie chcą dyżurować

foto ilustracyjne pixabay.com

Do aptek dyżurujących na naszym terenie w tym roku dołączyła apteka w Radkowie. Efekt, jeśli wieczorem będziemy mieli pilną potrzebę zakupu lekarstw i mieszkamy np. w Jugowie, to będziemy musieli jechać już nie jak do tej pory do noworudzkich aptek, ale aż do Radkowa.

Niestety problem jest dużo głębszy, bo aptekarze w ogóle niechętnie patrzą nie tylko na nocne dyżury, ale też na te w weekendy i w święta. Dyżurów chcą mieć jak najmniej. - Apteki nie chcą już dyżurować ze względów ekonomicznych. Nie jest to rentowne. Popyt jest słaby, a dyżury kosztują - mówi nam Paweł Łukasiński z Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej. - Trudno tu mówić o odległościach, w jakich znajduje się dyżurująca apteka, bo najważniejszym jest to, żeby mieszkańcy mieli szansę zaopatrzenia się w leki i tu nie stosuje się metod takich jak dublowanie dyżurów - dodaje Łukasiński. Do tej pory było tak, że aptekarze z terenu Nowej Rudy porozumieli się między sobą, że apteki w Ludwikowicach Kł. i w Radkowie nie będą dyżurować, bo same sobie z tym poradzą. Teraz to się zmienia. - Okazało się, że my nie mamy takich uprawnień, by zwolnić apteki z dyżurów, dlatego Radków też powinien dyżurować - tłumaczy Małgorzata Obstarczyk z kłodzkiego starostwa. Efekt - nawet kilkanaście kilometrów do pokonania, gdy potrzebujemy lekarstw, a dyżuruje apteka w Radkowie, a mieszkamy np. w Nowej Rudzie. Tymczasem można było tego uniknąć. - Istnieje możliwość, aby apteki doszły do porozumienia między sobą. Tym bardziej, że właścicielem apteki w Radkowie jest osoba, która ma też aptekę w Nowej Rudzie. Padł pomysł, by powzięła dyżury w aptece w Nowej Rudzie, ale odmówiła i powiedziała, że będzie pełnić dyżur w Radkowie zgodnie z zapisem. My z kolei nie możemy jej wyłączyć z dyżurowania - ujawnia Obstarczyk. - W Radkowie do tej pory nie było dyżurów, a mieszkańcy jeździli do Nowej Rudy, Kłodzka czy Polanicy i proszę wierzyć nie było żadnych skarg - zaznacza urzędniczka.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Apteki nie chcą dyżurować

Szpital w Dzierżoniowie poinformował, że od dziś (4 kwietnia) do odwołania wstrzymane zostają przyjęcia pacjentek do porodów fizjologicznych i cięć cesarskich na oddział ginekologiczno – położniczy. Część ginekologiczna oddziału funkcjonuje bez zmian.

Tylko u nas poznasz najważniejsze informacje o tym, co z koronawirusem dzieje się na naszym terenie. Stale aktualizowany artykuł na nowaruda24.pl
Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×