REKLAMA

Po tragedii potrzebna pomoc

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

9 września. Kowalowa pod Mieroszowem w powiecie wałbrzyskim. Dochodzi do czołowego zderzenia się samochodu osobowo-dostawczego z ciężarowym. W wypadku bierze udział także ciągnik rolniczy. - Kierujący samochodem marki Fiat wyprzedzał ciągnik rolniczy, którym kierował mieszkaniec Unisławia Śląskiego. Doprowadził do kontaktu z wyprzedzanym ciągnikiem, a następnie do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym z przeciwnego kierunku samochodem Iveco, którym kierował mieszkaniec Boguszowa Gorc - relacjonuje Marcin Świeży z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu. W efekcie zarówno kierowca, jak i pasażer Fiata trafili z poważnymi obrażeniami do szpitali w Wałbrzychu i Świdnicy. Poszkodowani to nasi mieszkańcy. Daniel R. mieszka w Radkowie, a Amadeusz G. w Czerwieńczycach.

Tragedia dwóch rodzin

Kierowcą był 24-letni Amadeusz z Czerwieńczyc. Po wypadku został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, z której do dziś się nie wybudził. Leży w wałbrzyskim szpitalu im. Alfreda Sokołowskiego. Szansą na jego wybudzenie jest przewiezienie go do specjalistycznej kliniki w Krakowie, ale na to potrzeba ponad 70 tys. zł. - Syn musi być przeniesiony do ośrodka wybudzeń. Jesteśmy w trakcie załatwiania takiego ośrodka w Krakowie. Czekamy i walczymy o miejsce. Niestety. Koszty przerastają mnie i rodzinę - mówi zrozpaczona Bożena Gryf, matka Amadeusza. - Koszt 27-dniowego pobytu w klinice to ok. 25 tys. 340 zł., a syn najmniej będzie musiał spędzić w ośrodku trzy miesiące. Jak dostałam kosztorys to zemdlałam. Nas to finansowo przerasta, dlatego zdecydowaliśmy się na zorganizowanie zbiórki dla syna - dodaje matka 24-latka. Tragedię przeżyły dwie rodziny. Zarówno rodzina Amadeusza, który wciąż walczy o życie, jak i rodzina Daniela R., który był pasażerem i również ucierpiał w wypadku. To jednak nie koniec dramatu rodzin, bo sprawę wciąż badają śledczy. - Mówimy na razie o wstępnej kwalifikacji wypadku i obrażeniach ciała powyżej siedmiu dni. Prowadzone jest dochodzenie. Prokurator dysponuje dokumentami dotyczącymi leczenia Daniela R. Jest powołany biegły z zakresu medycyny, który ma określić i wypowiedzieć się na temat rodzaju obrażeń jakich doznał poszkodowany w wyniku zdarzenia - mówi nam prokurator Tomasz Orepuk z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Wszystko zależy od opinii biegłego, ale jeżeli będzie to kwalifikacja, w której jest wszczęte dochodzenie to Amadeuszowi G. mogą grozić nawet 3 lata więzienia.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Po tragedii potrzebna pomoc

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

OSP Dzikowiec zostaje bez remizy. - Nie wiem, czy w Polsce takie przypadki były czy nie, żeby wójt wyrzuciła straż pożarną na bruk. O takich rzeczach ja nie słyszałem – tak komentuje poczynania Adrianny Mierzejewskiej były wójt gminy Nowa Ruda, a zarazem radny powiatowy Sławomir Karwowski.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×