REKLAMA

Kłodzko. Sanepid przekonuje do szczepień

Klodzko. Sanepid wyjaśnia, dlaczego warto się zaszczepić

Kłodzko. Sanepid przekonuje do szczepień. Czy mieszkańcy się zdecydują?

Kłodzko. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny zachęca do szczepienia się przeciwko COVID-19. Jak przekonują pracownicy sanepidu, jest to jeden z najważniejszych elementów, dzięki któremu możemy powstrzymać epidemię. Szczepionka wyzwala w organizmie człowieka naturalną produkcję przeciwciał. Stymuluje także nasze komórki odpornościowe, tak aby chroniły nas przed zakażeniem COVID-19. Jest ona dobrowolna, darmowa i bezpieczna. 

 

Dlaczego warto się zaszczepić?

Pokonanie koronawirusa jest możliwe tylko poprzez przerwanie jego transmisji z człowieka na człowieka. Szczepionka daje nam taką możliwość. Aby efekty były jak najlepsze i jak najszybsze, musimy być odpowiedzialni i solidarni. Każda osoba, która się zaszczepi, ma szansę przerwać łańcuch zakażeń. Nasze zaszczepienie się, to nie tylko ochrona dla nas, ale także ochrona naszych rodziców, dziadków, dzieci i przyjaciół.

 

Szczepią medyków 

Obecnie trwają szczepienia osób z grupy 0. Należą do niej m.in. personel medyczny i niemedyczny szpitali, pracownicy domów pomocy społecznej oraz miejskich ośrodków pomocy społecznej, także zatrudnieni w aptekach, hurtowniach farmaceutycznych, a także studenci medycyny. Szczepionka przeciwko COVID-19 to jeden z kluczowych elementów powstrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa. Jak działa? Szczepionka wyzwala w organizmie człowieka naturalną produkcję przeciwciał. Stymuluje także nasze komórki odpornościowe, tak aby chroniły nas przed zakażeniem COVID-19. Szczepionka jest dobrowolna, darmowa i bezpieczna.

 

Dowiedz się, gdzie będziesz mógł się zaszczepić

Sprawdź ile osób zachorowało 12 stycznia

 

Źródło: Sanpid Kłodzko

 

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): Kłodzko. Sanepid przekonuje do szczepień

Obrazek użytkownika Adolf Kamchatkov
  • Adolf Kamchatkov
  • 12-01-2021

Producenci szczepionek ani eksperci nadal nie wiedzą, jak trwała będzie odporność zapewniana przez szczepionki na COVID-19. Prawdę mówiąc, producenci i eksperci w ogóle niewiele wiedzą na temat beztrosko administrowanych milionom ludzi szczepionek. Badania kliniczne po prostu cały czas trwają i jak dotąd nie wiemy nic pewnego na temat długoterminowych skutków ubocznych, okresu utrzymywania się odporności albo skuteczności szczepionki w zatrzymywaniu transmisji wirusa. Brak badań nie przeszkadza jednak rządowi PiS w snuciu planów corocznego szczepienia Polaków na COVID. Producenci i naukowcy nie wiedzą, czy będzie to miało jakikolwiek sens - ale minister Dworczyk jest takim entuzjastą szczepionek, że jest gotów regularnie aplikować je Polakom, choćby nawet żadnego sensu to nie miało. Najbardziej komiczne jest to, że w tym tygodniu rządowi udało się zaaplikować Polakom 150 tysięcy dawek szczepionki. Według (wygłaszanych w triumfalistycznym tonie) zapowiedzi ministra Dworczyka liczba ta ma wkrótce urosnąć do 250 tysięcy dawek tygodniowo. Nawet jeżeli te optymistyczne zapowiedzi się spełnią, to - pamiętając, że każdy pacjent musi przyjąć dwie dawki szczepionki - łatwo policzyć, że w tym tempie rządzone przez PiS państwo polskie jest w stanie skutecznie zaszczepić w ciągu roku co najwyżej... 6,5 miliona osób. Oznacza to, że rząd Mateusza Morawieckiego w żaden sposób nie jest organizacyjnie zdolny do zaszczepienia w ciągu roku wszystkich dorosłych Polaków (31 milionów osób). Ba, nie jest zdolny do zaszczepienia nawet tych, którzy zaszczepić się faktycznie chcą - czyli grupy liczącej co najwyżej kilkanaście milionów osób. Wszystko wskazuje więc na to, że rząd PiS powinien przestać myśleć o corocznych szczepieniach czy o karaniu tych, którzy szczepić się nie chcą. A zacząć intensywnie pracować nad tym, żeby szczepionki zapewnić w przewidywalnej przyszłości choćby tylko tym, którzy chcą je przyjąć. W przeciwnym wypadku premiera i jego otoczenie czeka spektakularna kompromitacja.
Obrazek użytkownika grypa 18
  • grypa 18
  • 12-01-2021

Jak podaje “Daily Mail” pracowniczka szpitala w Porto, Sonia Acevedo przyjęła szczepionkę Pfizera 30 grudnia 2020 r. dwa dni później zmarła. Nie miała żadnych chorób przewlekłych. Jak relacjonuję rodzina zmarłej, kobieta mówiła, że czuje się dobrze. Niestety 1 stycznia Sonia Acevedo zmarła, osieracając dwójkę dzieci. “Daily Mail” podkreśla, że 41-latki nie cierpiała na żadne przewlekłe choroby i cieszyła się dobrym zdrowiem. Czy zatem do tragedii przyczyniło się szczepienie ma koronawirusa? Lekarze twierdzą, że nie. – Chcę wiedzieć, co doprowadziło do śmierci mojej córki – powiedział dziennikarzom załamany ojciec kobiety, Abilio Acevedo. Rodzic dalej wspomina, że 31 grudnia zdążył jeszcze zjeść z córką obiad, a kilkanaście godzin później Sonia Acevedo już nie żyła, mówił mediom. – Wyszła z domu i już nigdy więcej nie zobaczyłem jej żywej – dodał łamiącym się głosem. Sonia Acevedo zmarła ok. godziny 11 w piątek, 1 stycznia, w domu swojego partnera w portugalskim mieście Trofa. Na co dzień mieszkała wraz z dziećmi w Maia niedaleko Porto. Jej córka Vania Figueredo powiedziała, że jej matka skarżyła się tylko na typowy dyskomfort po zastrzyku.

Fot. Starostwo Powiatowe w Kłodzku

Kłodzko. Radni zdecydowali o udzieleniu pożyczki dla kłodzkiego PKS-u. Czy dzięki temu uda się go uratować?

Szczepienia w Powiecie Kłodzkim zaczęły się pod koniec grudnia. Ilu mieszkańców zaszczepiono do tej pory?

Fot. Zieleniec Ski Arena

Ośrodki narciarskie w Powiecie Kłodzkim informują o swoich decyzjach wobec dalszych obostrzeń.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×