REKLAMA

Kontroli nie było, bo nawalił samochód

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

Komedii ciąg dalszy. Miała się odbyć 24 października. Jednak zapowiadana na ten dzień rekontrola Zamku w Ratnie Dolnym nie odbyła się.

Krótko mówiąc do rekontroli nie doszło przez złośliwość rzeczy martwych. Konserwator zabytków nie dojechał, bo zepsuł mu się samochód. - Bez niego nie byliśmy w stanie przemieścić się do Ratna - tłumaczy Anna Nowakowska-Ciuchera, szefowa wałbrzyskiej delegatury - Wyznaczyliśmy nowy termin na 22 listopada - dodaje konserwator. Na miejscu pojawili się natomiast przedstawiciele Fundacji Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody, którzy od lat walczą o uratowanie XVI-wiecznego zabytku. Im samochód się nie zepsuł. - Nic się tam nie zmieniło. Nic nie zostało wykonane z nakazanych prac, ani w parku ani co do murów - mówi prezes fundacji Karol Marczak. - Wiem, że właściciel walczy odwołaniami. Ta kontrola miała powiedzmy przypieczętować wszystko. Konserwator miał formalnie stwierdzić, że prace nie zostały wykonane - przypomina prezes. Karol Marczak ma nadzieję, że wizyta konserwatora na zamku 22 listopada pociągnie za sobą konsekwencje dla właściciela zabytku. Oczywiście jeśli konserwator wtedy dojedzie. - Wiem, że została podjęta decyzja o nałożeniu kary administracyjnej. Nie wiem natomiast w jakiej wysokości, ale może to być nawet do 50 tys. zł - twierdzi Marczak. - Ta kara to jakby taka sankcja, która ma skwitować postawę właściciela. To oczywiście zamku nie uratuje. Natomiast ma przymusić i zachęcić właściciela do działań. Jednak ja uważam, że on nie zamierza nic zrobić - ocenia prezes.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): Kontroli nie było, bo nawalił samochód

Obrazek użytkownika Iga
  • Iga
  • 20-11-2019

Nałożyć karę 100 tyś. I wykonać zadaszenie w trybie natychmiastowym . Jeśli nie dokona tego do świąt to zarezerwować mu święta w celi z dala od rodziny i przyjaciół. Oraz pozbawić go wszystkiego raz na zawsze to tylko w naszym kraju mozna się bawic w kotka i myszkę. Kto widział aby doprowadzic do takiego stopnia majątek zabytkowy dewastacji zniszczenia .Zaraz się mury zawala i nic nie pozostanie. Pytanie kto temu jest winien???
Obrazek użytkownika Blur
  • Blur
  • 24-11-2019

22 listopada też nic się nie wydarzy, bo pan konserwator obleje się poranną kawą. Przecież nie przyjedzie w poplamionych spodniach.

Jan Bednarczyk chce sprzedać salę wiejską, z której korzystają mieszkańcy Raszkowa.

foto: zalewradkow.pl

Domki nad Radkowskim Zalewem od strony czeskiej nie wyglądają estetycznie i psują wizerunek gminy - tak o ośrodku wypoczynkowym mówią radkowscy radni.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×