REKLAMA

Wraca odra

Dwa pierwsze, niepotwierdzone jeszcze przypadki odry wykryto w Polanicy-Zdroju. Zakaźna choroba wraca - ostrzegają pracownicy kłodzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej.

Odra to choroba bardzo zakaźna. Po latach względnego spokoju znów wraca do Polski. Jak mówią pracownicy kłodzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej są dwie przyczyny powrotu tej choroby. - Ludzie odmawiają szczepień. Radykalnie zmniejszyła się liczba osób zaszczepionych. Poza tym choroba jest do nas „przywożona” z innych państw, m.in. z Ukrainy. Przyjezdni, którzy nie są zaszczepieni niestety zarażają – tłumaczy Joanna Strugarek z działu epidemiologii Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Kłodzku. - Mamy dwa przypadki na terenie Polanicy-Zdroju. Są one jeszcze niepotwierdzone. To na razie podejrzenie. Czekamy na wyniki badań laboratoryjnych – mówi Strugarek. Odra to choroba wysoce zakaźna. Osoby, które się nie zaszczepiły, mogą zarazić się nią bardzo szybko. - Przykładowo w sali, w której znajduje się 101 osób, jest 50 osób zaszczepionych i 50 niezaszczepionych i jest jedna chora na odrę, to z tych 50 niezaszczepionych zachoruje większa część – twierdzi Joanna Strugarek. W pierwszych godzinach odrę trudno rozpoznać. Zaczyna się tak, jak zwykłe przeziębienie. Pojawia się gorączka, kaszel, zaczerwienione oczy. Dopiero później występuje m.in. światłowstręt, wysypka, łzawienie, czasami obrzęk powiek. Mogą też wystąpić duszności. Zarazić można się m.in. drogą kropelkową lub dotykając przedmiotów chorego. To idzie bardzo szybko.
CORAZ WIĘCEJ
W Polsce każdego roku występowało od 60 do 130 zachorowań. W 2018 r. liczba ta zwiększyła się do 339. Objawy odry pojawiają się 10-12 dni od zarażenia, a leczenie może trwać nawet 3 tygodnie. Odra to jedna z głównych przyczyn zgonu wśród dzieci na świecie.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Wraca odra

Chcą rozpocząć renowację obrazu Św. Walentego w Bazylice Wambierzyckiej. Na pierwszy etap prac renowacyjnych potrzebne jest 15 tys. zł. Całkowity koszt renowacji szacowany jest na ok. 40 tys. złotych.

foto: pixabay.com

Radkowskiej straży miejskiej nie jest obojętny los zwierząt. Tak przynajmniej twierdzą funkcjonariusze, którzy w 2018 r. podjęli 12 interwencji w sprawie zwierząt.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×