REKLAMA

Przyszli się pohuśtać

foto: UM Nowa Ruda

Pod koniec sierpnia został uruchomiony, a już jest problem z nieproszonymi gośćmi. Radni i mieszkańcy żądają częstszych patroli policji i straży miejskiej w okolicach słupieckiego żłobka.

To najnowocześniejszy plac zabaw w mieście. Kosztował 167 tys. zł, w tym 15 tys. poszło na zagospodarowanie zieleni. Jest to ogrodzony plac o syntetycznej, bezpiecznej, gumowej nawierzchni. Dzieci mają do dyspozycji 9 urządzeń zabawowych (m.in. karuzelę, bajkowy tor przeszkód, pałac zabaw, czy ścianki funkcyjne). Są też 3 ławki oraz kosze na śmieci. Korzystać mogą z niego tylko i wyłącznie maluchy ze żłobka. Dlaczego? Aby wandale i przypadkowe osoby po prostu go nie zniszczyły. Tymczasem jak się okazuje na jego teren już wtargnęli nieproszeni goście. - Grupa młodzieży po przeskoczeniu przez ogrodzenie korzystała z urządzeń na placu zabaw na terenie żłobka. Mieszkańcy zgłosili to na policję - alarmuje Jadwiga Ziemska, radna rady miejskiej. Ziemska zażądała, aby policja i straż miejska częściej pojawiała się w tym miejscu zwłaszcza w godzinach wieczornych i w soboty. To być może ochroni to miejsce przed wandalami i zniszczeniami. - Jesteśmy tam codziennie - radnej odpowiada Piotr Kwiecień, komendant noworudzkich strażników miejskich. - Zostaną też wzmożone kontrole w godzinach wieczornych. Obiekt posiada pewne drobne mankamenty - nie jest m.in. doświetlony i nie ma szczelności w ogrodzeniu, ale wiem, że pani dyrektor zabiega o to, żeby to się zmieniło. To był tylko jeden incydent. Na szczęście nic nie zostało zniszczone - dodaje komendant. W planach jest też zainstalowanie kamery, która będzie miała oko na plac zabaw.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Przyszli się pohuśtać

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

OSP Dzikowiec zostaje bez remizy. - Nie wiem, czy w Polsce takie przypadki były czy nie, żeby wójt wyrzuciła straż pożarną na bruk. O takich rzeczach ja nie słyszałem – tak komentuje poczynania Adrianny Mierzejewskiej były wójt gminy Nowa Ruda, a zarazem radny powiatowy Sławomir Karwowski.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×