REKLAMA

Walka o bezpieczeństwo

Dla mieszkańców to walka o najwyższą stawkę – o bezpieczeństwo.

Angażują w nią wszystkie instytucje, które mogą pomóc – od Prokuratury, po Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, policję, straż miejską i spółdzielnię mieszkaniową. Z trwogą patrzą w przyszłość i pytają, czy wreszcie ktoś im pomoże? Wracamy do sprawy uciążliwego lokatora w Osiedla XXX – lecia 14 w dzielnicy Słupiec.

Gehenna trwa od lat. Dziś jest jeszcze gorzej niż było. Lokatorzy bloku na Osiedlu XXX – lecia 14 nie chcą żyć pod jednym dachem z mężczyzną, który im grozi, atakuje ich dzieci i zasypiając pijany, zostawia garnki na gazie. - Klatka jest non stop w moczu i odchodach. Nasze dzieci przecież tu biegają, bawią się. W niedzielę znów były po nim ślady. Wszystko było oblane moczem – mówi zrozpaczona pani Ewelina. - To jest dramat. Najpierw był problem z jego żoną, która była zagrożeniem dla nas i dzieci. Teraz żyjemy w ciągłym strachu, bo mężczyzna grozi, że odkręci gaz, że nas pozabija. On to może zrobić. To jest jego broń. My jej nie mamy. Nie możemy nic. Siedzimy na takiej tykającej bombie. Tu jest gaz sieciowy. Wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni w pionie - dodaje. Lokatorzy robią co tylko mogą, aby doprowadzić do eksmisji uciążliwego sąsiada. Sprawa jest o tyle poważna, że zbliża się okres jesienno – zimowy, a wraz z nim okres ochronny. - Nie jesteśmy w stanie wytrzymać tu z nim do marca – mówi pani Ewelina.
Wiedzą wszyscy
O skali tego problemu wiedzą wszyscy: Prokuratura, Spółdzielnia Mieszkaniowa, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, straż miejska i policja. Jego skalę obrazuje też liczba podejmowanych przez policję interwencji. Mundurowi pojawiali się tu już wielokrotnie. Ostatnie interwencje miały miejsca kolejno: 9, 7 i 1 września. 31,29, 28 i 9 sierpnia. 6 lipca. 2 czerwca. 27 maja. 23 i 16 kwietnia. Zawsze dotyczyły jednej osoby. - Największy żal i pretensje mam do policji i straży miejskiej. Mandatów za zanieczyszczanie nie wystawią. Przyjeżdżają i albo odprowadzają go do domu, albo zabierają na chwilę i on wraca. Wcześniej to były zgłoszenia dotyczące brudzenia i libacji, ale teraz chodzi o groźby i nasze bezpieczeństwo – mówi pani Ewelina. - Wobec mieszkańca tego budynku został skierowany wniosek do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Nowej Rudzie. Był on już doprowadzany do ośrodka – mówi Wioletta Martuszewska z kłodzkiej policji.
Co kto robi?
Spółdzielnia Mieszkaniowa - Jest wniosek u komornika o zlicytowanie tego mieszkania. Czekamy na wyznaczenie terminu licytacji przez sąd. Dwa podmioty wystąpiły o zlicytowanie mieszkania: bank i spółdzielnia - mówi Wiktor Muszyński, prezes spółdzielni. - Są chętni, aby je kupić. Nasz mecenas napisał już do sądu o wyznaczenie terminu licytacji w możliwie jak najkrótszym terminie, uzasadniając to treścią pisma od mieszkańców, zaniepokojonych zachowaniem lokatora, stwarzającego zagrożenie. Pismo trafi do sądu i komornika - dodaje.
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej - Jeżeli mamy do czynienia z osobą uzależnioną od alkoholu, w ramach pracy socjalnej, pracownik socjalny prowadzi działania zmierzające do podjęcia przez osobę uzależnioną dobrowolnego leczenia odwykowego. Jeśli osoba nie jest skłonna do współpracy, nie decyduje się na leczenie dobrowolne, na podstawie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi Ośrodek Pomocy Społecznej ma prawo złożenia do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wniosku o podjęcie działań zmierzających do leczenia odwykowego osoby uzależnionej - informuje Anna Kwiatkowska, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Nowej Rudzie. - Gdy stan zdrowia lokatora wymaga bezwzględnego umieszczenia w domu pomocy społecznej, a osoba nie wyraża na to zgody, Ośrodek Pomocy Społecznej zawiadamia o tym: w przypadku, gdy osoba ma przedstawiciela ustawowego lub opiekuna - właściwy sąd, w przypadku , gdy osoba nie ma przedstawiciela ustawowego lub opiekuna - prokuratora - dodaje.

Prokuratura Rejonowa w Kłodzku
- Grupa mieszkańców złożyła stosowne pismo. Do sprawy podejdziemy w sposób dwojaki. Będzie prowadzone postępowanie w zakresie poddania osoby leczeniu przeciwalkoholowemu, ale zleciliśmy też policji w Nowej Rudzie przeprowadzenie czynności, które mają potwierdzić istnienie zagrożenia pożarowego i gróźb karalnych. Jeżeli one się potwierdzą prokurator będzie mógł w stosunku do konkretnej osoby decydować o zastosowaniu środków zapobiegawczych - informuje Jan Sałacki, szef kłodzkiej prokuratury.
Kilka słów o obowiązkach
- We wszystkich sytuacjach wymagających natychmiastowej interwencji, gdy uciążliwy lokator zagraża zdrowiu lub życiu innych lokatorów bądź jest zagrożeniem dla siebie, należy poprosić o interwencję policję, która podejmie stosowne i adekwatne do sytuacji działania. W przypadku zaburzeń psychicznych, choroby psychicznej, policja powinna wezwać karetkę pogotowia , to lekarz lub ratownik medyczny po ocenie sytuacji podejmie decyzję o dalszych działaniach. Natomiast w przypadku agresji lokatora policja powinna go odizolować. Ośrodek nie ma kompetencji, aby „usunąć” uciążliwego lokatora do mieszkania socjalnego. Są to kompetencje innych organów: sądu - wydanie wyroku eksmisyjnego ze wskazaniem czy lokatorowi przysługuje prawo do lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego, Gminy, czyli Urzędu, który winien wskazać lokal socjalny bądź pomieszczenie tymczasowe. Natomiast eksmisję z lokalu przeprowadza komornik do wskazanego przez gminę lokalu socjalnego, pomieszczenia tymczasowego – informuje Anna Frankowska. O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy też władze miasta. Zapytaliśmy czy mogą pomóc mieszkańcom i w jaki sposób – odpowiedzi nie dostaliśmy.
Czy zdążą?
Mieszkańcom zależy na czasie. Chcą, aby lokator zniknął z ich życia prze okresem ochronnym, bo jak mówią, do wiosny, pod jednym dachem z nim nie wytrzymają. Teraz wszystko jest w rękach sądu, policji i prokuratora

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Walka o bezpieczeństwo

W poniedziałek w Operze Wrocławskiej Julian Golak odebrał statuetkę w uznaniu wieloletniej działalności „za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej Dolnego Śląska”.

- Rozwój Nowej Rudy zależy w dużej części od decyzji podejmowanych w Sejmiku. W ciągu 12 lat przeznaczyliśmy dziesiątki milionów złotych m.in. na budowę obwodnicy, przebudowę ul. Świdnickiej i trasy do granicy w Tłumaczowie. Chcę kontynuować pracę na rzecz mieszkańców – mówi Julian Golak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

foto: użyczone

Wójt się nie poddaje i odwołała się od decyzji konserwatora zabytków, który nakazał jej wstrzymać rozbiórkę wiaduktu pod nieczynną linią kolejową na trasie Dzikowiec-Srebrna Góra.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×