REKLAMA

Sarny odzyskują blask

foto: użyczone

Po prawie dwóch latach bez dachu, nad głównym budynkiem ponownie można zobaczyć Sarny w historycznym kształcie.

Zabytkowy dwór w Ścinawce Górnej odzyskuje dawny blask. O remontach i ogromnych nakładach finansowych jakie pochłonęły. Ale też o przytulnej kawiarni, hotelu i wyjątkowości zabytku rozmawiamy z jego współwłaścicielem, Martinem Sobczykiem.
AN: Jakie remonty przeprowadzono na przestrzeni lat 2017/2018 i ile pieniędzy pochłonęły?
MS: W 2017 r. głównie zajmowaliśmy się dokończeniem domu bramnego i uruchomieniem kawiarni. Całość remontu i wyposażenia tego - najmniejszego z całego założenia - budynku kosztowała ok 1,1 mln złotych.
W tym roku na wiosnę kończyliśmy taras w tym budynku, jeszcze przed nami wykończenie przyszłego węzła toaletowego, aby ułatwić zwiedzanie większym grupom.
W tym roku łącznie zainwestujemy ok. 1 mln zł, w tym 350 tys. zł dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Z tej łącznej sumy mniej więcej po połowie pochłonie odbudowa dachu nad zamkiem oraz remont jednego z budynków folwarku. Oba zadania są już w zaawansowanych stadiach.

AN: Zakończył się remont dachu – zamek odzyskał historyczną sylwetkę?
MS: Po prawie dwóch latach bez dachu nad głównym budynkiem ponownie można Sarny zobaczyć w historycznym kształcie. Więźba dachowa jest już kompletna i dopełnia bryłę zamku, nad którym góruje wyremontowana dwa lata temu wieża.
Przed nami jeszcze dwa miesiące prac - pokrycie dachu deskami i papą. Po raz pierwszy od kilkunastu lat dach tego budynku będzie szczelny. W kolejnych latach planujemy dalsze prace i pokrycie dachu łupkiem.

AN: Kiedy remont dachu się rozpoczął i ile pochłonął pieniędzy?
MS: Odbudowa dachu rozpoczęła się w czerwcu. Całość prac to trochę ponad pół miliona zł.
AN: Podczas Europejskich Dni Dziedzictwa planujecie udostępnić zamek pałac do zwiedzania – co będzie czekało na zwiedzających w jego wnętrzach?
MS: Chcemy pokazać to, co przez kilka lat było niewidoczne, czyli efekt odbudowy stropów i dachu. Po raz pierwszy będzie można zobaczyć niedostępne zwykle wnętrza i fragmenty zachowanych polichromii. Na drugim piętrze znajduje się barokowy kominek. Z okien poddasza malują się zapierające dech w piersiach widoki w kierunku Śnieżnika na wschodzie i Śnieżki na zachodzie. Do tej pory nie można było tam wejść bo budynek był wewnątrz prawie w całości zawalony. We wrześniu będzie można już bezpiecznie obejrzeć wszystkie piętra. (Ze mną w roli przewodnika)

AN: Co jeszcze pozostało do zrobienia?
MS: W samym pałacu trzeba jeszcze wstawić prawie 100 okien, wyremontować XVI-wieczną elewację, i wyposażyć wnętrza, które są w tej chwili bez instalacji, w stanie surowym. Podobne działania czekają też inne budynki zespołu. Wiele pracy przez wiele lat.

AN: Co teraz turyści mogą zobaczyć w zamku?
MS: Obecnie udostępniamy Dom Bramny z luksusową stylową kawiarnią i Kaplicę św. Jana Nepomucena.

AN: Na czym polega wyjątkowość Zamku Sarny?
MS: Sarny to kilkaset lat zróżnicowanej historii, i to właśnie nawarstwienia stanowią o największej wartości tego zabytku. Mamy tu późny renesans, szczyt baroku, neogotyk i naturalistyczny park z XIX wieku z drzewami pomnikowymi, powyżej 300 lat.
Jest tu przede wszystkim unikalna kaplica z iluzjonistycznymi malowidłami z 1738 r. Wielka sień i inne pomieszczenia parteru pałacu mają sklepienia z 1590 r.
Najważniejsze jest coś ulotnego, co sprawia, że nie chce się stąd wyjeżdżać. To miejsce ma bardzo kojące działanie.

AN: Czy uruchomienie kawiarni było dobrym pomysłem? Ile osób z niej korzysta? Czy są to goście miejscowi czy turyści?
MS: Bardzo się cieszymy tym, jak pozytywnie kawiarnia została odebrana przez naszą społeczność lokalną. Takiego miejsca brakowało w naszej okolicy - kawiarni z dobrymi produktami w historycznym wnętrzu zamku. Większość okolicznych historycznych rezydencji w okolicy jest w takiej ruinie, w jakiej do 2014 r. były i Sarny.
Ogromnie się cieszymy liczbą odwiedzających. Są wśród nich turyści ale też bardzo nam miło, że tak wiele osób i rodzin przyjeżdża do nas regularnie na kawę z ciastem i organizuje u nas swoje przyjęcia rodzinne.

AN: Kiedy powstanie hotel?
MS: Niecierpliwie wyglądamy sami otwarcia - to będzie pierwszy hotel o takim standardzie w naszej części powiatu kłodzkiego. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku otworzymy pierwsze 10 pokoi w folwarku. Budynek hotelowy jest zaprojektowany, ma niezbędne pozwolenia. Ale jeszcze sporo wydatków i prac.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Sarny odzyskują blask

Inwestorzy czekają już 6 lat. Radny Adam Łącki pisze dramatyczny list do senatora Aleksandra Szweda.

Pracownicy Starostwa Powiatowego w Kłodzku będą kontrolować przewoźników, ale muszą mieć do tego podstawy.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×