REKLAMA

Bez przetargu, ale z kosztami

foto: pixabay.com

Ok. 20 tys. zł. kosztowało w ubiegłym roku utrzymanie Domu Spotkań Młodzieży w Ludwikowicach Kł. Na razie urzędnicy nie będą jednak ogłaszać kolejnego przetargu na sprzedaż nieruchomości pomimo, że nic w nim się nie dzieje.

Gmina utrzymując nieruchomość ponosi koszty jej ogrzewania oraz ochrony. Wszystko po to, aby zabezpieczyć obiekt przed degradacją. - Koszty te zależne są od temperatury zewnętrznej. W budynku utrzymywana jest temperatura tzw. kontrolna. W ubiegłym roku były to koszty rzędu 20 tys. zł - wylicza Diana Lisowska-Panek z Urzędu Gminy Nowa Ruda.
Na razie bez przetargu
Nieruchomość próbowano sprzedać już czterokrotnie. - W pierwszym przetargu za cenę miliona 158 tys. zł. Ostatnio za 800 tys. zł. Wynik był negatywny z uwagi na brak chętnych przystępujących do przetargu - przypomina Lisowska-Panek. Urzędnicy na razie nie planują ogłoszenia kolejnego przetargu na sprzedaż nieruchomości. Konieczne jest jak mówi nam urzędniczka, przygotowanie nowej wyceny. Ta została już zlecona i dopiero gdy trafi do rąk urzędników, będą mogli oni wrócić do tematu sprzedaży obiektu. Nieoficjalnie wiadomo, że wartość budynku będzie niższa niż wynika z obecnie obowiązującej wyceny.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (3): Bez przetargu, ale z kosztami

Obrazek użytkownika Blur
  • Blur
  • 18-09-2019

Co jest z tą młodzieżą? Spotykać się nie chce? Skoro tak, to po jaką nierządnicę zaistniał ten obiekt? Nawet nie pytam kto za to zapłacił. Pytam natomiast, kto ten wydatek zatwierdził.
Obrazek użytkownika Blur
  • Blur
  • 18-09-2019

Co jest z tą młodzieżą? Spotykać się nie chce? Skoro tak, to po jaką nierządnicę zaistniał ten obiekt? Nawet nie pytam kto za to zapłacił. Pytam natomiast, kto ten wydatek zatwierdził.
Obrazek użytkownika Blur
  • Blur
  • 18-09-2019

Co jest z tą młodzieżą? Spotykać się nie chce? Skoro tak, to po jaką nierządnicę zaistniał ten obiekt? Nawet nie pytam kto za to zapłacił. Pytam natomiast, kto ten wydatek zatwierdził.

Wznowiono rozmowy o reaktywacji linii kolejowej prowadzącej ze Ścinawki Śr. przez Tłumaczów do Broumova. W ubiegłym tygodniu Jan Bednarczyk rozpoczął konsultacje w tej sprawie.

foto ilustracyjne

Kamienie, dziury, błoto i jedna wielka tragedia. Tak mieszkańcy Ścinawki Dolnej mówią o drodze przebiegającej koło byłej cegielni, a prowadzącej do ich domów. Pytają też burmistrza: kiedy obiecany remont?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×