REKLAMA

Nieświadomy gwałciciel

Gwałciciel z Radkowa ma szansę na nadzwyczajne złagodzenie kary. Podstawą do tego mogą być przeprowadzone badania psychiatryczne.

Akt oskarżenia przeciwko Kamilowi M. wpłynął 15 listopada do Sądu Rejonowego w Kłodzku. Prokurator postawił zarzuty w zakresie dwóch czynów - usiłowania zgwałcenia lub dokonania innych czynności seksualnych. Zastosował też wolnościowy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazu zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi. - Termin rozprawy wyznaczono na 21 marca - informuje Marzena Rusin-Gielniewska, sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy. - Oskarżony był badany psychiatrycznie. Badania wykazały, że w czasie popełnienia czynu oskarżony miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania postępowaniem - dodaje sędzia. Kamilowi M., grozi od 2 do 12 lat więzienia. Jednak w tej sytuacji sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. - Może, ale nie musi - mówi nam s ę d z i a Gielniewska. - Usiłowanie popełnienia czynu karane jest tak samo jak przestępstwo. W przypadku tego czynu zagrożonego karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat, można wymierzyć karę grzywny, karę ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności - dodaje.
Groźny zwyrodnialec?
Przypomnijmy. Do pierwszego zdarzenia doszło 15 czerwca przy ul. Przedmieście w Radkowie. 36-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego, podstępem próbował doprowadzić żonę swojego kuzyna do odbycia stosunku. Na szczęście został przepłoszony przez męża kobiety. Już wtedy mężczyzną zainteresowała się prokuratura. Na swój kolejny wybryk nie dał długo czekać. Jego kolejną ofi arą stała się 15-latka, którą zaatakował na terenie kompleksu sportowego Orlik. Prokuratura wszczęła postępowanie w zakresie usiłowania gwałtu. Dziewczynka zeznawała już przed Sądem Rejonowym w Kłodzku.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Nieświadomy gwałciciel

Wznowiono rozmowy o reaktywacji linii kolejowej prowadzącej ze Ścinawki Śr. przez Tłumaczów do Broumova. W ubiegłym tygodniu Jan Bednarczyk rozpoczął konsultacje w tej sprawie.

foto ilustracyjne

Kamienie, dziury, błoto i jedna wielka tragedia. Tak mieszkańcy Ścinawki Dolnej mówią o drodze przebiegającej koło byłej cegielni, a prowadzącej do ich domów. Pytają też burmistrza: kiedy obiecany remont?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×