REKLAMA

Umowa od września. Nowe ujęcia za rok

foto: pixabay.com

Coraz bliżej podpisania umowy i określenia nowych warunków dostaw wody z Radkowa do Nowej Rudy. Burmistrz zdradza też, gdzie powstaną nowe ujęcia.

- Do końca tego miesiąca prezes Radkowskich Usług Komunalnych oraz prezes noworudzkich wodociągów mają omówić warunki umowy. 1 września ma być podpisana umowa - zapowiada Jan Bednarczyk, burmistrz Radkowa. - Wstępne warunki są takie, że określamy stałą ilość wody odbieranej przez Nową Rudę. Pozostaje jeszcze rozmowa o stawce, ok. 40 groszy za metr sześcienny wody. To jednak nie jest jeszcze pewne. Na razie ma być określona ilość dostarczanej wody - dodaje burmistrz. Radków będzie dostarczał Nowej Rudzie wody w graniach 400-500 metrów sześciennych rocznie. - Będą inne warunki i wzajemne gwarancje. Dotychczas funkcjonowało to trochę na zasadzie porozumienia partnerskiego, a to musi być jednak umowa cywilnoprawna - przekonuje burmistrz. To będzie najlepsze rozwiązanie dla obydwu stron. - W przyszłym roku będziemy prawdopodobnie otwierać dwa ujęcia rezerwowe. Ja mam tę wodę, dlaczego więc z dobrej, a nawet bardzo dobrej wody nie mieliby skorzystać mieszkańcy Nowej Rudy - pyta Jan Bednarczyk. - A cena? Takie ceny bezpośrednich dostaw stosuje się na naszym terenie, w granicach 40-50 groszy. W Polsce te ceny są wyższe. To będzie też konkretny zastrzyk dla naszej spółki, ale musi on być stały. Nie może być tak, że my nie wiemy, ile będzie i nie możemy zaplanować przychodu spółki. Dlatego walczę o to, żeby określić ilość wody. Wówczas wiem, że spółka będzie miała tyle dochodu w roku i tyle może wpisać np. na inwestycje - dodaje burmistrz.
Nowe ujęcia
W tej chwili władze gminy Radków ma już gotowy projekt dotyczący ujęcia w Tłumaczowie. Jest też wydane pozwolenie budowlane. Teraz władze składają wniosek o uzyskanie dofinansowania, aby tę inwestycję móc zrealizować. - Jak przejdziemy, to tam będziemy budować wodociąg w przyszłym roku. To jest ważne bo mamy często problemy z dostawami wody do Tłumaczowa i musimy pompować wodę przez górę, przez Gajów. Tak mielibyśmy Gajów wyłączony dla Gajowa, a Tłumaczów zasilałby siebie i Ścinawkę Gr. - tłumaczy Bednarczyk. - Mamy już komplet dokumentacji. Głębinówki znajdą się na obszarze ponad 2 ha z otuliną, ochroną, żeby woda nie była skażona. Z kolei w Ratnie, w rejonie centrum kultury mamy ujęcie wydzielone. Teraz projektujemy stację ujęć. To jest ogromne źródło o dużej wydajności i woda na pograniczu mineralnej - podsumowuje burmistrz.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (6): Umowa od września. Nowe ujęcia za rok

Obrazek użytkownika 555
  • 555
  • 30-08-2019

A woda dalej będzie płynęła do Nowej Rudy azbestowymi rurami
Obrazek użytkownika 555
  • 555
  • 30-08-2019

A woda dalej będzie płynęła do Nowej Rudy azbestowymi rurami
Obrazek użytkownika Ziemek
  • Ziemek
  • 04-09-2019

Bednarczyk, weź nie picuj, tylko załatw choć raz jedną sprawę do końca. Kiedy gaz w Ścinawce?? Podpisy zbieramy dalej, nie damy się zastraszyć. Chcemy żyć jak ludzie, zarządzanie gminą nie kończy się na obstawianiu urzędów krewnymi i pociotkami. To nie spółdzielnia ani nie prywatny folwark. Dziadku, zrób wreszcie coś dla nas zwykłych ludzi! Głosowaliśmy na Ciebie.
Obrazek użytkownika Nie Szwed
  • Nie Szwed
  • 04-09-2019

Ziemek taki głupi byłeś i głosowałeś na emeryta, to tak masz,
Obrazek użytkownika Ziemek
  • Ziemek
  • 06-09-2019

Każdy tylko nie Bednarczyki. Ani synek, ani córka ani żaden kot z podwórka. Na swojej karcie jasno i wyraźnie napisałem że klan Bednarczyka nic dobrego już dla tej gminy nie zrobi. I miałem rację! Ta kadencja to stracona szansa dla naszej gminy
Obrazek użytkownika Poddany
  • Poddany
  • 06-09-2019

Jan będzie trwał na urzędzie aż do swojej śmierci aby dynastia bednarczyków radkowskich przetrwała u władzy

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

OSP Dzikowiec zostaje bez remizy. - Nie wiem, czy w Polsce takie przypadki były czy nie, żeby wójt wyrzuciła straż pożarną na bruk. O takich rzeczach ja nie słyszałem – tak komentuje poczynania Adrianny Mierzejewskiej były wójt gminy Nowa Ruda, a zarazem radny powiatowy Sławomir Karwowski.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×