REKLAMA

Co zniszczą, naprawią

Nadleśnictwo Jugów naprawiło zniszczoną drogę przy ul. Wojska Polskiego w Ścinawce Średniej.

Nawierzchnia tej gminnej drogi została zniszczona w okresie wiosennym, kiedy fi rmy działające na zlecenie Nadleśnictwa Jugów wywoziły drewno z lasów. Dziś droga jest już naprawiona. - Nadleśnictwo przeprowadziło remont fragmentu nawierzchni gminnej drogi wewnętrznej przy ul. Wojska Polskiego na odcinku 50 m, od strony ul. Wojska Polskiego. W ramach prac utwardzona została i wyrównana nawierzchnia drogi oraz wykonany został rów przydrożny i udrożniony przepust - informuje burmistrz Jan Bednarczyk.
Zawsze naprawiamy
Bez dobrej współpracy z gminami wywózka drewna z lasów byłaby praktycznie niemożliwa. - Drewno to towar gabarytowo wielki, wywożony dużymi samochodami po drogach gminnych, powiatowych, wojewódzkich. Najczęściej gminnych, które są drogami delikatnymi - mówi Jan Lenart, nadleśniczy z Nadleśnictwa Jugów. - Wszystko realizujemy przy współpracy z gminami. Zawsze naprawiamy też to, co zostało zniszczone przez nas - zapewnia.
Jak się to odbywa?
Procedury skomplikowane nie są. - Gdy planujemy wywózkę, to ustalamy jej zasady z gminą. Przedstawiciele gminy i nadleśnictwa robią lustrację drogi i spisują protokół o jej stanie. My eksploatujemy ją nie dłużej niż do roku. Gdy kończymy wywózkę, to ponownie spotykamy się na tej drodze i ponownie spisujemy protokół dotyczący jej stanu. Komisja ocenia zniszczenia i my podpisujemy wówczas umowę, czyli zobowiązanie, że na nasz koszt droga zostanie naprawiona - tłumaczy Jan Lenart.
Rozmawiamy po męsku
- Czasami tak trzeba - śmieje się nadleśniczy Lenart. Zdarzają się bowiem sytuacje, że ktoś próbuje nadleśnictwo wrobić w zniszczenie drogi. - Czasami rozmawiamy po męsku, stawiamy twarde, nasze warunki. Bo zdarza się, że jesteśmy krzywdzeni. Pamiętajmy, że np. rolnicy też mają ciężki sprzęt. Są drogi, po których jeżdżą samochody wywożące urobek z kamieniołomów, więc nie zawsze zniszczona droga to nasza wina, a mieszkańcy np. winę przypisują wówczas nam - podkreśla Jan Lenart. - Kiedyś, dawno temu była taka sytuacja, że mieszkańcy chcieli od nas remontu jakiejś drogi, a okazało się, że ona w ogóle nie była przez nas użytkowana - wspomina nadleśniczy.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Co zniszczą, naprawią

Mieszkańcy pytają, czy Słupiec podzielony jest na Polskę „A” i Polskę „B”. O co chodzi? Chodzi o niewyremontowane pobocze na ul. Kwiatkowskiego przy budynku nr 21.

Jerzy Dec to radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, który w tegorocznych wyborach otrzymał 8 880 głosów, a wraz z nimi mandat zaufania wyborców.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×