REKLAMA

Zaczną zabijać koty?

Jedni je karmią i mówią kici kici, drudzy mają ich dość. O co chodzi? O bezdomne koty, których nie brakuje na os. Wojska Polskiego. Problem narasta, a pomysłu na jego rozwiązanie nie ma.

Mieszkańcy budynków na os. Wojska Polskiego w dzielnicy Słupiec narzekają na koty. Dzwoniąc do naszej redakcji mówią o coraz większej liczbie bezdomnych kotów. O tym, że rozmnażają się w zatrważającym tempie, że są agresywne i chore. A co gorsze podchodzą do nich dzieci, które mogą zarazić się jakąś chorobą. Problemem mają być też prowizoryczne budki budowane przez niektórych mieszkańców z kartonów i stawiane na osiedlu. Koty wchodzą do piwnic, a zdarzało się także, że były w nich zagryzane przez psy. Nie pomagają ich interwencje w Spółdzielni Mieszkaniowej „Górnik”. - Jest to problem ogólnopolski. Ilu zwolenników, tylu przeciwników. W 2019 r. wpłynęła do nas tylko jedna skarga związana z bytowaniem kotów na naszym osiedlu - przekonuje prezes. - Koty wolno żyjące są prawnie chronione. Spółdzielnia współpracuje z działającymi na naszym osiedlu społecznymi opiekunami wolno żyjących kotów - zaznacza Jan Iwanicki.

Są i zwolennicy

Co ciekawe, po naszej interwencji u władz spółdzielni, niemal natychmiast zadzwoniła do nas Helena Kochajkiewicz, która popiera pomaganie kociakom. - Tam są dwie opiekunki, dwie wolontariuszki, które zajmują się kotami. Nie ma ich też aż tyle. Nie było kotów to było pełno szczurów. A teraz są cztery koty na osiedlu i ludziom to przeszkadza? - zastanawia się mieszkanka. - Są to koty wykastrowane, zaszczepione i my się nimi opiekujemy i nie rozumiem komu to przeszkadza. Te koty nic nikomu nie robią - zapewnia pani Helena.

Sanepid i inspektorzy weterynarii

Jedni są za, inni przeciw kotom. Mamy słowo przeciwko słowu. Niepokojącym może być jednak fakt, że niektórzy mieszkańcy zauważyli, że koty są agresywne i wyglądają na chore. A w rozmowie z nami mówią wprost: boimy się epidemii. Pomóc powinni pracownicy kłodzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, ale Ci mówią, że się tym nie zajmą. - Przeprowadzamy wraz zarządcą budynku kontrolę pomieszczeń wspólnych, czyli korytarzy i piwnic oraz otoczenia budynku. Ale już sterylizacja kotów oraz ich przewiezienie do służb weterynaryjnych nie leży w naszych kompetencjach - przypomina Marta Koczwara z kłodzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Pracownicy sanepidu piłeczkę odbijają do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Bystrzycy Kł. Tam też mieszkańcy mogą zgłaszać swoje obawy związane ze stanem zdrowia bezdomnych kotów żyjących na os. Wojska Polskiego.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Zaczną zabijać koty?

Szpital w Dzierżoniowie poinformował, że od dziś (4 kwietnia) do odwołania wstrzymane zostają przyjęcia pacjentek do porodów fizjologicznych i cięć cesarskich na oddział ginekologiczno – położniczy. Część ginekologiczna oddziału funkcjonuje bez zmian.

Tylko u nas poznasz najważniejsze informacje o tym, co z koronawirusem dzieje się na naszym terenie. Stale aktualizowany artykuł na nowaruda24.pl
Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×