REKLAMA

Uważaj na wszy na Teatralnej

Wybrali sobie taki los, a przy tym są uciążliwi dla innych mieszkańców.

Tak o osobach spożywających alkohol mówi komendant noworudzkich strażników miejskich, Piotr Kwiecień. Mieszkańcy nie chcą, aby Ci w centrum miasta spożywali alkohol, obnażali się i brud wycierali o ławki.
Tę walkę można porównać do słynnej walki Don Kichota z wiatrakami. Różnica polega na tym, że to nie dzieje się na kartach powieści, a w codziennym życiu i jest to walka z góry skazana na porażkę. Mowa oczywiście o mieszkańcach, którzy świadomie lub nie uprzykrzają życie innym. I to w centrum miasta. - Przesiadują na świeżo zrobionym deptaku, pomiędzy sklepem Biedronka, a bankiem PKO BP na ul. Teatralnej. Jest taka grupa ok. 10 osób. Codziennie jest tu dużo ludzi. Jeden z mężczyzn potrafi rozpiąć spodnie, wyciągać wszy i rozgniatać je na ławce. Albo ściąga buty i grzebie w nogach. Ludzie już pytali się, czy Panu może kupić mydło zamiast najtańszego wina? – opowiada nam pani Małgorzata (dane do wiadomości redakcji). - Kłócą się o alkohol, piją, zaczepiają ludzi. Wchodzą do sklepów, brudni dotykają pieczywa. Problem mają też pracownicy sklepów. Obrzydzenie bierze. Oblani, cały czas w tych samych ciuchach. To miało być miejsce, gdzie dzieci, mieszkańcy będą mogli posiedzieć, odpocząć, a jest miejscem, gdzie zbierają się oni – dodaje.
Idź do MOPS-u
– Jeden do drugiego mówi - idź do MOPS-u, pomogą, dostaniesz 70 zł - mówi pani Małgorzata. Mieszkańcy również szukają rozwiązania tego problemu, a swoje kroki w pierwszej kolejności kierują do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Jednak szefowa ośrodka studzi emocje i tłumaczy, dlaczego w takich sytuacjach jest bezsilna. - Znany ośrodkowi jest problem przesiadywania na ławkach i spożywania alkoholu w miejscach publicznych przez kilka osób, których wizerunek i zachowanie budzi zastrzeżenia mieszkańców Nowej Rudy. Problem ten jest monitorowany przez Straż Miejską, z którą pozostajemy w stałym kontakcie. Z informacji uzyskanych od strażników miejskich wynika, że są to osoby znane ośrodkowi, jednak aktualnie nie korzystające ze świadczeń pomocy społecznej, wręcz unikające kontaktu z pracownikami socjalnymi - informuje Anna Frankowska, kierownik MOPS-u. -Uzgodniono ze Strażą Miejską, że w stosunku do tych osób będą sporządzane wnioski do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych celem kierowania na leczenie odwykowe - zaznacza urzędniczka.
Idźmy dalej
MOPS nie ma władzy nad noworudzkimi pijakami. Ręce rozkładają też strażnicy miejscy, którzy nie mają już pomysłów na rozwiązanie tego problemu. - Jak znikną z tego miejsca, to pójdą w inne. Chcemy zainteresować tym problemem Miejską Komisję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jesteśmy tam codziennie. Postępowania mandatowe nie przynoszą efektów. Jeżeli te osoby nie mają z czego zapłacić, to nawet nie wypisujemy mandatów. Kierujemy wnioski do sądu. Jeżeli taka osoba nie może zapłacić, to sąd wyznacza np. prace społeczne. Jeżeli ktoś się od nich uchyla, to może zasądzić areszt - mówi nam Piotr Kwiecień, komendant noworudzkich strażników miejskich.
Sanepid - nie ma szans
Nie pomoże też sanepid. Krzysztof Dąda przyznaje, że teoretycznie zagrożenie dla zdrowia może być, ale sanepid nie jest w stanie nic zrobić. - To sprawa higieny. To tak jak np. w szkołach pojawia się wszawica. My nie możemy nic zrobić. Wyjęto to spod naszej jurysdykcji. W szkole w takim przypadku pielęgniarka może zwrócić uwagę rodzicom - mówi Krzysztof Dąda z kłodzkiego sanepidu. - My mamy związane ręce. A w takich przypadkach też trzeba być ostrożnym. Jeżeli takie osoby zwietrzą możliwość zarobku to zaraz narobią krzyku o naruszenie ich nietykalności. Nic nie poradzimy tutaj jako sanepid - dodaje pracownik Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kłodzku.
Pomoże pogoda?
Śmieszne, ale prawdziwe. Komendant noworudzkich strażników miejskich rozwiązania upatruje w zmieniającej się pogodzie. - Problem rozwiąże za chwilę pogoda. Zrobi się zimno, więc będą szukać schronienia i pewnie zwrócą się o pomoc do MOPS-u - przekonuje Piotr Kwiecień. Problem z pewnością zniknie na kilka miesięcy. Wróci wraz z wiosną. Może przez ten czas warto zastanowić się nad tym, jak go rozwiązać, ale tym razem na dłużej.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Uważaj na wszy na Teatralnej

W poniedziałek w Operze Wrocławskiej Julian Golak odebrał statuetkę w uznaniu wieloletniej działalności „za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej Dolnego Śląska”.

- Rozwój Nowej Rudy zależy w dużej części od decyzji podejmowanych w Sejmiku. W ciągu 12 lat przeznaczyliśmy dziesiątki milionów złotych m.in. na budowę obwodnicy, przebudowę ul. Świdnickiej i trasy do granicy w Tłumaczowie. Chcę kontynuować pracę na rzecz mieszkańców – mówi Julian Golak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

foto: użyczone

Wójt się nie poddaje i odwołała się od decyzji konserwatora zabytków, który nakazał jej wstrzymać rozbiórkę wiaduktu pod nieczynną linią kolejową na trasie Dzikowiec-Srebrna Góra.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×