REKLAMA

Spał zwinięty w kłębuszek

foto: użyczone

Jeszcze do niedawna spał pod jednym z miejskich sklepów. Dziś znalazł dom. Uratowali go ludzie, którym los zwierząt nie jest obojętny.

Zdjęcie bezdomnego psa, który jeszcze do niedawna przebywał pod jednym ze sklepów w dzielnicy Słupiec trafiło do internetu dzięki Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami w Ząbkowicach Śl. Widok skulonego, bezbronnego psa chwytał za serce. Dzięki szybkiej interwencji pies trafi ł do weterynarza. Został zaszczepiony, dostał wszystkie niezbędne lekarstwa i prawdopodobnie znalazł też nowy dom w Woliborzu. - Pies nie jest w schronisku, ale w domu tymczasowym w Woliborzu, z opcją pozostania na stałe u wspaniałej rodziny - mówi nam Grażyna Stefaniak z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Ząbkowicach Śl. - Los psa wzruszył rodzinę z Woliborza, która już wcześniej chciała przygarnąć jakiegoś czworonoga. Mają dzieci. Szukali w schroniskach, ale wówczas nie było żadnego tak łagodnego psa, przy którym mogłyby się wychowywać dzieci. Nasi wolontariusze pojechali z tym psem do dzieci i widać było, że wszyscy są szczęśliwi. Pies również. Pokryliśmy koszty szczepienia, odrobaczenia itd. - dodaje pani Grażyna.
Pod sklepem go nie zobaczymy
- To był pies niczyj. Były pogłoski, że może kiedyś należał do kogoś z kamieniołomów, ale nikt się do niego nie przyznawał. Pies zgłaszany był kilkakrotnie, były informacje że śpi zwinięty w kłębuszek pod sklepem i przychodzi tam na jedzenie - mówi Grażyna Stefaniak. - A teraz? Domek z własnym kawałkiem ogródka, człowiek blisko do kochania. Czego chcieć więcej? - pyta retorycznie pani Grażyna.
Dom tymczasowy
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami pomaga wszystkim bezdomnym zwierzętom. Jeżeli jest to możliwe, chronią też je przed trafieniem do schroniska. Szukają tzw. domów tymczasowych. - Taki dom dostaje całą wyprawkę, czyli legowisko, kocyk, jedzenie, zabawki. My płacimy za leczenie pieska i ten pies pozostaje u kogoś w domu. W tym czasie my jeździmy z pieskiem do weterynarza, szczepimy go, odrobaczamy, przygotowujemy do adopcji - tłumaczy Grażyna Stefaniak. - Wówczas zaczynamy szukać domu, później go sprawdzamy. Sprawdzamy warunki w nim panujące i jak wszystko jest w porządku, to przystępujemy do adopcji - dodaje pani Grażyna. Dom tymczasowy zajmuje się psem. W nich czworonogi są resocjalizowane, przyuczane do dzieci. Są na kwarantannie, są w tym czasie leczone, odrobaczane, przygotowywane do adopcji i czekają na tzw. dom stały.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Spał zwinięty w kłębuszek

foto: użyczone

Ręce opadają. Na cmentarzu w Ścinawce Dol. znów jest bałagan - alarmują mieszkańcy.

foto: pixabay.com

Zabił kolegę i poszedł siedzieć. Dziś jest na wolności. Wrócił do rodzinnej wsi, a jej mieszkańcy zastanawiają się jak będzie dalej?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×