REKLAMA

Jest kasa na dokończenie „Powiernika”

foto: K.Lemańska

Twórcy „Powiernika”, opowiadającego m.in. o dawnych mieszkańcach Nowej Rudy poprzez zorganizowanie internetowej zbiórki zwrócili się o finansowe wsparcie na dokończenie zdjęć do filmu. Dziś wiemy już, że zostanie on zakończony.

„Powiernik” to nowy film Mateusza Kudły i Łukasza Kazka, dziennikarza i popularyzatora historii - tej wojennej i tragicznej. Bohaterem filmu jest tytułowy Powiernik, w którego wciela się Kazek. To człowiek, który zwraca ludziom ich historię i przeszłość. Film to swoista podróż do przeszłości i do świata ludzi związanych z Dolnym Śląskiem i naszym rejonem Gór Sowich, z powiatów wałbrzyskiego i kłodzkiego. To poszukiwanie ludzi, depozytów i ich historii.
Mocnym akcentem filmu są depozyty i listy związane z Nową Rudą i jej mieszkańcami, zwłaszcza z Gerhardem Ditnerem i Edith Bittner, którzy przed wojną mieszkali w Nowej Rudzie, byli prawdopodobnie zaręczeni, a po wojnie planowali ślub.
- Musieliśmy uzbierać 25 tys. zł. Zebraliśmy 28 tys. zł. Teraz musimy zapłacić podatek i prowizję od zebranej kwoty, bo takie jest prawo, więc zostaje nam 25 tys. 315 zł. Zebrana kwota zostanie przeznaczona na zdjęcia, które będziemy robić w Niemczech. Musimy praktycznie przejechać Republikę Niemiecką w pół. Trasa związana jest z niemieckimi byłymi mieszkańcami Walimia, Gór Sowich i Nowej Rudy – mówi Łukasz Kazek, tytułowy Powiernik.
Po powrocie z Niemiec zdjęcia będą jeszcze kręcone na Dolnym Śląsku.
- To będą już zdjęcia związane z tematami polskimi, a więc pierwszym osadnikiem w Górach Sowich, którego udało się odnaleźć i który mieszka na Dolnym Śląsku, a także z człowiekiem pochodzącym z Gór Sowich, który wyjechał ok. 70 lat temu i coś tutaj zostawił – mówi tajemniczo Kazek.
Wątek Nowej Rudy dotyczy głównie listów pisanych między dawnymi mieszkańcami Nowej Rudy, między kobietą a mężczyzną.
- Między Edith Bittner a Gerhardem Ditmarem. Szukamy Edith. Jego już znaleźliśmy. Jest pochowany na cmentarzu w Kleve, dlatego tam jedziemy. Został tam pochowany w październiku 1944 r. To jest taki niemiecki cmentarz żołnierzy, którzy zginęli na froncie zachodnim. Na cmentarzu będę starał się dowiedzieć, czy kiedykolwiek przez ten czas, jaki dzisiaj upłynął od 1944 r., ktokolwiek był na tym grobie – ujawnia Łukasz Kazek. – Tam jest taka księga zapisów odwiedzin, sprawdzimy, czy ktoś się tam wpisał, czy jest jakiś adres. Szukamy Edith, bo wiemy o niej tylko tyle, że przeżyła wojnę, wyszła za mąż, zmieniła nazwisko i została wysiedlona z Nowej Rudy. Teraz pytanie czy tym nazwiskiem podpisała się kiedykolwiek podczas wizyty na cmentarzu – dodaje dokumentalista.
Warto przypomnieć, że do produkcji „Powiernika” dorzuciły się też władze Nowej Rudy, które przeznaczyły na ten cel 7 tys. zł.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Jest kasa na dokończenie „Powiernika”

foto: użyczone

Ręce opadają. Na cmentarzu w Ścinawce Dol. znów jest bałagan - alarmują mieszkańcy.

foto: pixabay.com

Zabił kolegę i poszedł siedzieć. Dziś jest na wolności. Wrócił do rodzinnej wsi, a jej mieszkańcy zastanawiają się jak będzie dalej?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×