REKLAMA

Strzelał by zabić

foto: ilustracyjne pixabay.com

Strzelał, bo przeszkadzało mu szczekanie psów i zanieczyszczanie przez nie posesji. Na celownik wziął trzy psy i dwa koty. W dwóch przypadkach Zbigniew C. z Jugowa osiągnął zamierzony cel. Co się z nim teraz dzieje?

Działo się to siedem lat temu w Jugowie. Jednemu z mieszkańców przeszkadzały zwierzęta. Chcąc się ich pozbyć po prostu do nich strzelał. Zareagowała sąsiadka, która powiadomiła Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami we Wrocławiu, a następnie policję. Do noworudzkich funkcjonariuszy informacje o znęcaniu się nad zwierzętami dotarły wczesną jesienią 2014 r. We wrześniu wszczęto postępowanie, które miało wyjaśnić co wydarzyło się od grudnia 2013 r. do sierpnia 2014 r. To właśnie w tym czasie Zbigniew C. miał znęcać się m.in. nad psem rasy mieszaniec poprzez umyślne strzelanie do niego śrutem i zadanie mu szeregu ran postrzałowych. Niestety - pies zmarł.

Było ich 5

Akt oskarżenia przeciwko Zbigniewowi C. został skierowany do Sądu Rejonowego w Kłodzku w drugiej połowie kwietnia 2015 r. Po zebraniu przez śledczych materiału dowodowego okazało się, że mężczyzna nie po raz pierwszy użył karabinka pneumatycznego w stosunku do zwierzęcia. Przeprowadzone śledztwo ujawniło, że w ten sam sposób mężczyzna zachował się w stosunku do łącznie trzech psów i dwóch kotów w różnych okresach czasu. Wśród przesłuchanych świadków były co najmniej dwie osoby pokrzywdzone. Zbigniewowi C. udało się zabić jednego psa i jednego kota. W stosunku do jednego z psów celu nie osiągnął, bo zwierzęciu szybko została udzielona pomoc weterynaryjna. W stosunku do drugiego chybił. Jednemu z kotów na szczęście nie uszkodził ważnych organów życiowych. Drugi kot niestety w wyniku postrzału doznał poważnych obrażeń i trzeba było go uśpić.

Przyznał się do winy

Zbigniew C. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Jak stwierdził, do zwierząt miał strzelać, bo przeszkadzało mu szczekanie psów i zanieczyszczanie posesji. 15 września 2015 r. zapadł wyrok. Mężczyzna został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Sąd zasądził też na rzecz jednej z pokrzywdzonych nawiązkę w kwocie 2 tys. zł.

Psycholog tłumaczy Zbigniewa C.

Dlaczego Zbigniew C. z Jugowa strzelał do zwierząt - m. in. o to pytamy psychologa dr Marcina Florkowskiego:

Dlaczego człowiek znęca się nad zwierzętami?

Nieliczne osoby mają po prostu skłonności sadystyczne - obserwowanie bólu, cierpienia, czy poniżenia przynosi im przyjemność. U większości ludzi jest tak, że obserwowanie cierpienia wywołuje cierpienie. Ale u małego procenta ludzi jest odwrotnie. Znęcanie się nad zwierzętami może też być związane z niedojrzałością - niektórzy ludzie widząc że kot, któremu podpalono ogon biega i piszczy śmieją się tak, jakby widzieli włączoną śmieszną zabawkę - widzą to tylko, co widać oczyma. Nie widzą cierpienia, tylko śmieszne wrzaski i ruchy. Tak spostrzegają świat bardzo małe dzieci. Większość z nas wyrasta z tego, to znaczy zaczynamy rozumieć, że inne istoty żywe posiadają przeżycia psychiczne. Ale nie wszyscy w ten sposób dojrzewają, pozostając na poziomie spostrzegania innych jak u małych dzieci. Dla nich cierpienie zwierzęcia nie istnieje. Istnieją tylko śmieszne albo złe zachowania. Jeszcze jeden mechanizm to mechanizm odwetu, czy kary. Wielu ludzi działa w zgodzie z mechanizmem frustracja-agresja. Jeśli frustracja jest wywołana przez coś, to rodzi się wobec tego czegoś agresja. Jak się stuknę młotkiem w palec, to klnąc rzucam go na ziemię, jakbym mu dawał jakąś karę. Jeśli coś „złego” zrobi zwierzę, to ono staje się obiektem ataku czy odwetu - „pies zrobił kupę” „pies na mnie warczał” itp. Istnieje też mechanizm przenoszenia agresji - to znaczy, pokłócę się z żoną, więc psa kopnę, tak jakby wyładowując agresję na nim. Tak jest nie tylko wtedy, gdy źródło frustracji jest wyraźne (jak np. żona). Ale też gdy jest trudne do zidentyfikowania - jak np. bezrobocie, czy bieda, czy niekorzystne porównanie z sąsiadem. To też frustruje, ale nie da się „wyżyć” na „porównaniu z sąsiadem” więc obiektem zastępczym może być wtedy zwierzę - np własny pies.

W mediach społecznościowych coraz częściej pojawiają się informacje o znęcaniu się nad zwierzętami - publikowane są wizerunki oprawców, drastyczne zdjęcia zwierząt, ale też spraw, które trafi ły na wokandę i wyroków jakie zapadają. Czy nagłaśnianie tego to forma walki z oprawcami i walka o zwierzęta?

Tak, publiczne piętnowanie pewnych zachowań sprawia, że tych zachowań jest mniej. Ludzie obecnie są mniej tolerancyjni wobec przemocy, agresji, krzywdy itp. Dlatego krzywdzenie zwierząt jest coraz częściej potępiane i coraz surowiej. Ludzie je zauważają i piętnują. Wszystkie wskaźniki znęcania się nad zwierzętami w dłuższym okresie spadają - ludzie stają się łagodniejsi.

Często słyszymy, że do tragedii zwierząt przyczynia się polskie prawo - wyroki dla oprawców są zbyt łagodne, oprawcy nie boją się, bo nie mają czego. Często też w komentarzach pojawiają się wpisy sugerujące, że oprawcę zwierząt powinno spotkać dokładnie to samo. Dlaczego tak myślimy?

Prawo prawem, ale pamiętać należy, że w hamowaniu złych czynów rolę odgrywa przede wszystkim ich wykrywalność, ich społeczne napiętnowanie i społeczne uwidocznienie. Ludzie, którzy chętnie karaliby krzywdziciela taką samą krzywdą po prostu dają upust swoim frustracjom i czasem też sadyzmowi. „Psa bym tak nie potraktował jak bym potraktował tego człowieka, który tak potraktował tego psa”.

A co mówią statystyki? Czy w Polsce liczba przypadków znęcania się nad zwierzętami spadła, czy wzrasta?

Statystyki na całym świecie zarówno w dłuższym okresie (dekad) jak i krótszym (lat) pokazują że spada tolerancja dla agresywnych zachowań. Coraz więcej ludzi jest coraz bardziej oburzonych przejawami krzywdy. Spada liczba znęcania się nad zwierzętami. Rośnie za to liczba wędkarzy, którzy łowią ryby i natychmiast je wypuszczają po złowieniu. Spada też liczba eksperymentów naukowych na zwierzętach, które mają charakter niehumanitarny. Coraz ostrzejsze są przepisy dotyczące hodowli zwierząt. Zaostrzają się przepisy pozwalające na testowanie na zwierzętach różnych środków chemicznych, kosmetyków.

Dziękuję za rozmowę

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Strzelał by zabić

Szpital w Dzierżoniowie poinformował, że od dziś (4 kwietnia) do odwołania wstrzymane zostają przyjęcia pacjentek do porodów fizjologicznych i cięć cesarskich na oddział ginekologiczno – położniczy. Część ginekologiczna oddziału funkcjonuje bez zmian.

Tylko u nas poznasz najważniejsze informacje o tym, co z koronawirusem dzieje się na naszym terenie. Stale aktualizowany artykuł na nowaruda24.pl
Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×