REKLAMA

Wojciech Gąssowski zawita do miasta

foto: www.wojciechgassowski.pl

Gdzie się podziały, tamte prywatki, gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat…Słowa tej piosenki nucili nasi dziadkowie, rodzice, teraz nucimy je my.

To niezapomniany przebój Wojciecha Gąssowskiego, który w lipcu przyjedzie do Nowej Rudy. Specjalnie dla naszych czytelników, Wojciech Gąssowski opowiada nam o muzyce ubiegłych dekad i o dzisiejszej polskiej scenie muzycznej

Jakie miasto spodziewa się Pan zobaczyć?

To czego mogę się spodziewać i co zobaczę jest dla mnie wielką niewiadomą. Nie wiem co tam jest ciekawego u Państwa. Ja co tydzień jestem w innym mieście w Polsce, więc trudno mi nawet spamiętać te wszystkie miejscowości, w których jestem. Mam nadzieję, że publiczność jak wszędzie będzie chętnie słuchała tego, co mam do powiedzenia i do zaśpiewania i może nawet ze mną razem zaśpiewa. To są najważniejsze rzeczy dla mnie. Ja tam przyjeżdżam raczej w celach zawodowych a nie turystycznych, będzie miło, jeżeli przy okazji zobaczę coś ciekawego, jak wygląda Nowa Ruda, bo byłem na pewno u Państwa, ale to było wiele wiele lat temu i pewnie bardzo dużo się zmieniło, a ja nie pamiętam tego, co obejrzałem będąc kiedyś u Państwa.

Od czasu, gdy pierwszy raz bawiliśmy się przy utworze „Gdzie się podziały tamte prywatki” zmieniła się polska scena muzyczna, na lepsze?

Nie wiem, ja nie za bardzo śledzę tę scenę, ja robię swoje rzeczy. Zmieniło się wszystko radykalnie. Trudno powiedzieć czy na lepsze czy na gorsze. Jest bardzo dużo osób utalentowanych. Dzisiaj te młode osoby mają szansę pokazania się w różnych konkursach. W czasach kiedy ja zaczynałem telewizja nie była otwarta na takie rzeczy. Nie było tego typu konkursów przed wielką publicznością. Owszem bywały konkursy, w których ja też brałem udział, ale to były konkursy zupełnie na czym innym polegające.

Mówi się, że dziś nie ma godnych następców legend, zgadza się Pan z tym?

Nie, nie zgadzam się. Jest mnóstwo utalentowanej młodzieży, także następcy na pewno są i to dopiero się okaże za jakiś czas.

A co z tymi prywatkami? Świat się zmienił, a my wciąż z sentymentem wspominany tamte prywatki i tamten świat.

Tak to już jest, że ludzie sentymentalnie podchodzą do rzeczy, które minęły. Prywatki to jest rzecz, z którą ja też jestem bardzo związany, nie tylko dlatego, że śpiewam o tych prywatkach, ale bywałem na nich, przeżywałem te fantastyczne czasami chwile prywatkowe. Myślę, że takich osób jak ja są miliony w Polsce. Może dlatego też ta piosenka jest w dalszym ciągu chętnie słuchana. Byłem ostatnio w Busku, gdzie występowałem dla grupy słuchaczy Radia Pogoda. To radio gra takie stare, niezapomniane przeboje i publiczność się fantastycznie bawiła razem ze mną. Zrobiliśmy taki rodzaj prywatki. Było wspaniale. Dlatego cieszę się bardzo, że ta piosenka żyje.

Pan wciąż daje publiczności to, co ta kocha najbardziej – wspaniałą muzykę, jakie ma Pan plany na rozpoczynający się za chwilę Nowy Rok?

Na razie precyzyjnych planów nie mam. Mam już jakieś propozycje na występy, bo to jest podstawa. Chciałbym jeszcze nagrać jakąś płytę. Zobaczę czy mi się to uda i zrobić videoklip do piosenki „Zielone Wzgórza nad Soliną”, bo nie ma czegoś takiego. Nie ma takiego videoklipu. Za to muszę się zaraz po Nowym Roku zabrać.

Ostatnie pytanie: Czym zaskoczy Pan naszą publiczność w lipcu?

Nie wiem. To jest pytanie, na które nikt nie potrafi odpowiedzieć. Ja publiczności nie chcę zaskakiwać. Ja chcę, żeby publiczność była ze mną w miejscu, w którym ja występuję i żeby się dobrze bawiła i zaśpiewała ze mną jakieś fragmenty moich piosenek.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Wojciech Gąssowski zawita do miasta

foto: Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

Trzy miesiące pozostały właścicielowi zamku w Ratnie Dolnym na zrealizowanie obowiązków jakie nałożył na niego konserwator zabytków. To chyba nierealne, więc co wtedy?

foto: pixabay.com

Będzie podwyżka, ale nie wiadomo jeszcze kiedy i jak duża. Już niedługo mieszkańcy miasta i gminy Radków zapłacą więcej za odprowadzenie ścieków. A podwyżka cen wody - jak zapewnia Michał Punda, prezes Radkowskich Usług Komunalnych - będzie jedynie symboliczna.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×