REKLAMA

Lao Che przyjedzie do miasta

Są od 20 lat na scenie. 13 lipca zagrają w Nowej Rudzie. Lao Che to jeden z najpopularniejszych polskich zespołów. Nam Mariusz „Denat” Denst opowiada o częstych wizytach w Srebrnej Górze, o Przystanku Woodstock i polskiej scenie muzycznej.

Lao Che bardzo długo jest obecne na polskiej scenie muzycznej. Co nowego wprowadziliście do muzyki?

Każda płyta porusza inny temat. Teksty dobrze pasują do stylistyki. Osiągnęliśmy status oryginalności przez to, że każda płyta i każdy projekt obrazują różne sytuacje. To jest nasz atut.
Graliście na Przystanku Woodstock. W 2006 r., zostaliście nagrodzeni Złotym Bączkiem. Jak zmienił się od tamtej pory Woodstock.
Nie za dużo. Już wówczas, 13 lat temu wszystko wyglądało podobnie. Zmieniła się nazwa, ale to związane jest z ich wewnętrzną polityką. Cały czas panuje ta sama dobra atmosfera, chętnie tam jeździmy, dobrze nam się tam gra, występy są świetne, frekwencja ogromna i to są te wspólne mianowniki, które były są i oby były zawsze.

Lao Che gra już 20 lat. Jak zmieniła się polska scena muzyczna?

Jest to sytuacja trudna jednoznacznie do ocenienia. Na pewno pojawiło się wiele projektów, które są ciekawe i godne uwagi, ale osobiści widzę tutaj dużą przewagę lat 80, ale to z racji takiej, że słucham wielu płyt i je kolekcjonuję i te lata 80 są bardzo mocno zaznaczone – poprzez brzmienie, charakterystyczność i przekaz tekstów. Nie ma co się z tym ścigać. To dwie odrębne epoki.

A publiczność? Zmieniła się?

W dawnych latach graliśmy w kapelach metalowych i wówczas istniała taka opinia o polskiej publiczności, o metalowcach, że są oni tacy bardzo żywiołowi i że ta publiczność w Polsce jest inna niż na zachodzie. To się potwierdza. Przyjeżdżające z zachodu zespoły metalowe cieszą się, że mają okazję w Polsce grać, bo ta publiczność jest naprawdę wyjątkowa. To się przekłada chyba na cały show biznes.
13 lipca przyjeżdżacie do Nowej Rudy, niewielkiego miasteczka w Kotlinie Kłodzkiej. Wolicie koncerty w takich małych miastach, czy dużych metropoliach?
Bardzo lubimy festiwale, ale najlepiej nam się gra na koncertach autorskich. W plenerowych momentach nie zawsze się to udaje, bo zespołów jest dużo i często jest to formuła festiwalu, ale jeśli są np. dni miasta, albo inne luźniejsze imprezy to wtedy pojawiają się dwa, trzy zespoły i to bardzo nam się podoba. Ostrzymy już sobie zęby na koncert u Was, bo jesteśmy związani z Waszym regionem. Wiele jeździliśmy do Srebrnej Góry nagrywać. To po sąsiedzku. W tamtejszym studiu pracowaliśmy nad naszymi płytami. 13 lipca zagramy u Was utwory z płyty Wiedza o społeczeństwie, będzie też kilka coverów niespodzianek i zaprezentujemy się w całkiem nowej odsłonie.

Dziękujemy za rozmowę

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Lao Che przyjedzie do miasta

Portal internetowy z Krakowa pisze o Nowej Rudzie i zachęca do odwiedzenia naszego miasta. Jak mówi Piotr Wojnarowski, autor artykułu, w Nowej Rudzie można się zakochać.

Cztery wioski walczą o normalne drogi. Pod petycjami podpisało się 200 mieszkańców.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×