REKLAMA

Jak jest u nas?

Do programu płatności bezgotówkowych w pierwszym roku jego funkcjonowania przystąpiło 50 proc. wszystkich urzędów w Polsce. U nas wciąż jest z tym różnie. W wielu urzędach kartą bankomatową nadal płacić nie można.

Rok temu wystartował program upowszechniania płatności bezgotówkowych w jednostkach administracji publicznej, realizowany przez Krajową Izbę Rozliczeniową (KIR) we współpracy z ministerstwem przedsiębiorczości i technologii. Celem jest zapewnienie klientom urzędów dostępu do płatności bezgotówkowych, dzięki wyposażeniu jednostek administracji publicznej w terminale. Urzędy nie płacą za instalację i używanie terminali, ani za aktywowanie usługi. Żadnych opłat z tytułu realizowanych płatności nie ponoszą także klienci. I co? Ministerstwo podliczyło i wyszło, że tylko w co drugim urzędzie w Polsce można opłacić kartą lub telefonem. W pierwszym roku do programu przystąpiło 1.414 urzędów. W tym czasie Polacy dokonali w urzędach 448 tys. transakcji bezgotówkowych o wartości 60,3 mln zł. Do końca marca br. policjanci z drogówki przyjęli od kierowców 53,6 tys. płatności na kwotę 6,7 mln zł. Nic w tym dziwnego, skoro Polacy coraz chętniej korzystają z płatności elektronicznych. W portfelach mają 39 mln kart płatniczych, w tym ok. 80 proc. posiadających funkcję zbliżeniową. Dziwne jest to, że w wielu urzędach terminali do bezgotówkowego płaceni a nie ma. W urzędzie w Kłodzku nie ma obecnie ani kasy, ani terminalu, a klienci odsyłani są do banku. Plastikową kartą nie zapłacisz także w magistracie w Świebodzicach. Tymczasem w Polanicy-Zdroju zapomniano już że taką usługę wprowadzono. - Terminal mamy od 6 lat – mówi burmistrz Jerzy Terlecki. Od 4 lat są w kłodzkim starostwie. - Pojawiły się one w wydziałach komunikacji w Kłodzku, Nowej Rudzie i Bystrzycy Kłodzkiej – mówi Maciej Awiżeń, starosta kłodzki.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Jak jest u nas?

Jest pomysł na rozbudowę przedszkola we Włodowicach, ale do rozpoczęcia działań jeszcze daleka droga. Najpierw trzeba znaleźć kasę.

Około 2 tys. zł potrzeba, aby rozwiązać problem z oknami, o których wymianę walczy Pan Daniel z dzielnicy Drogosław.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×