REKLAMA

Na grzyby z głową

Ta informacja ucieszy miłośników grzybobrania. W Kotlinie Kłodzkiej wysypało grzybami.

Sprawdzamy, czy nasi mieszkańcy potrafią zbierać grzyby i jak często dochodzi do zatruć nimi.

- Od kiedy tu pracuję, od 30 lat, był tylko jeden przypadek zatrucia grzybami zawleczony tu z Pomorza Zachodniego. U nas na szczęście nie ma tego problemu, ani w powiecie, ani tym bardzie w gminach. U nas są chyba lepsi znawcy grzybów – mówi Krzysztof Dąda, kierownik Działu Epidemiologii kłodzkiego Sanepidu.
Sanepid służy pomocą
Wybierając się na grzybobranie powinniśmy być zaopatrzeni przede wszystkim w wiedzę na temat grzybów. Gdy nie jesteśmy pewni naszych zbiorów, zawsze możemy poprosić o pomoc pracowników kłodzkiego sanepidu. - U nas w stacji jest dwóch grzyboznawców z certyfi katami. Jeżeli są wątpliwości, to zawsze można pokazać grzyby i uzyskać poradę. Tak samo jeżeli nie jesteśmy pewni grzybów, które kupujemy. Sprzedawca powinien posiadać świadectwo przydatności grzybów do spożycia – informuje Krzysztof Dąda
Idziemy na grzyby
Nie wystarczą chęci, koszyk i nóż. Wybierając się do lasu powinniśmy wiedzieć, które grzyby można do tego koszyka wrzucić. - Zbierajmy grzyby znane, które są jadalne. Przechowujmy je w przewiewnych pojemnikach, najlepiej w koszach wiklinowych. Zbierajmy świeże, nie suche, stare. Nie dawajmy też grzybów dzieciom do 10 roku życia – radzi Krzysztof Dąda. Z roku na rok wzrasta świadomość grzybiarzy, a tym samym maleje liczba zatruć grzybami. Najgroźniejsze dla człowieka są dwa rodzaje grzybów – muchomor sromotnikowy i jadowity, które zawierają grupę toksyn zwanych falloidyną.
Borowik szatański
Wiele osób zastanawia się, czy ten grzyb jest jadalny i powinien znaleźć się wśród innych zebranych grzybów. Jak mówi Krzysztof Dąda, ten rodzaj u nas nie występuje, a ludzie mylą go z innymi grzybami. - Występował dawniej, na terenach przez nas utraconych, na Ukrainie, Podolu. W Polsce go nie ma, a ludzie tą nazwą, określają grzyby, które mają czerwone rurki na spodzie kapelusza – mówi kierownik Działu Epidemiologii kłodzkiego sanepidu U nas dwa gatunki grzybów brane są za Borowika szatańskiego: Borowik ceglastopory – znany i jadalny oraz Borowik żołtopory – niejadalny, który powoduje niestrawności. W naszych lasach możemy też spotkać grzyba o nazwie Goryczak żółciowy. Młody często jest mylony z Borowikiem szlachetnym. Jest to grzyb niejadalny ze względu na bardzo gorzki smak, ale nie jest też grzybem trującym. W czasach kolumbijskich był przyprawą imitującą pieprz.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Na grzyby z głową

W poniedziałek w Operze Wrocławskiej Julian Golak odebrał statuetkę w uznaniu wieloletniej działalności „za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej Dolnego Śląska”.

- Rozwój Nowej Rudy zależy w dużej części od decyzji podejmowanych w Sejmiku. W ciągu 12 lat przeznaczyliśmy dziesiątki milionów złotych m.in. na budowę obwodnicy, przebudowę ul. Świdnickiej i trasy do granicy w Tłumaczowie. Chcę kontynuować pracę na rzecz mieszkańców – mówi Julian Golak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

foto: użyczone

Wójt się nie poddaje i odwołała się od decyzji konserwatora zabytków, który nakazał jej wstrzymać rozbiórkę wiaduktu pod nieczynną linią kolejową na trasie Dzikowiec-Srebrna Góra.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×