REKLAMA

Odwracają kota ogonem

Foto: użyczone, słynna już droga do posesji Pana Marcina

Sprawa pamięta jeszcze czasy wójta Karwowskiego. Z tą różnicą, że Karwowski pewne kroki poczynił, aby mieszkańcowi Krajanowa pomóc, a Mierzejewska – nie. Obietnice, obietnicami zostały, a problem rozwiązany nie został. Dlatego mieszkaniec mówi wprost: Obleję się benzyną i podpalę. Może to przyniesie jakiś efekt.

Może gdyby Pan Marcin, nie pobiegł na skargę do naszej redakcji, to wójt spojrzałaby na niego łaskawszym okiem? - Powiedziała, że jak dalej będę chodził do redakcji, to nie doczekam się remontu drogi - mówi Marcin Pędlowski z Krajanowa, zbulwersowany zachowaniem Adrianny Mierzejewskiej. O remont odcinka drogi przy swojej posesji na końcu Krajanowa, Pan Marcin starał się jeszcze za czasów wójta Karwowskiego. - Karwowski zrobił mostek, przejazd przez strumyk. Ale droga nadal jest w fatalnym stanie. Po deszczach wszystko jest rozmyte. Wysypany szuter został zmyty. Wszędzie pełno korzeni. Auta jadą i kapcie łapią. Tędy dzieci do szkoły chodzą. Przewracają się, nosy zdzierają. Syn 1,5 miesiąca temu twarz zdarł – mówi Pan Marcin. - Droga miała być zrobiona razem z nadleśnictwem. Planowałem ją utwardzić, bo tam jest miękkie podłoże. Do tego mieszkańca rzeczywiście jest trudny dojazd. Jeszcze jak byłem wójtem rozmawiałem z jednym przedsiębiorcą, od którego chciałem odkupić płyty betonowe. Nie zdążyłem tego dopiąć, ale do problemu mieszkańca podchodziliśmy na poważnie - przekonuje nas Sławomir Karwowski. Nadleśnictwo, co uszkodziło, to naprawiło jak twierdzą leśnicy. - Były zarzuty, że my przyczyniamy się do złego stanu drogi, bo wozimy tamtędy drzewo. Jednak zawsze szkody, które wyrządziliśmy naprawialiśmy. Ostatnie pismo w tej sprawie skierowały do nas władze gminy we wrześniu ubiegłego roku. Dotyczyło tego, że droga jest rozjeżdżona. My jednak tamtędy drzewa już nie wozimy i odpowiedzieliśmy, że nie będziemy naprawiać szkód, które jak się okazało powstały po rajdzie samochodów terenowych - mówi nam Jan Lenart z Nadleśnictwa Jugów.
Zastraszanie zamiast działań?
Pan Marcin o swoje walczył i walczy. Niestety wydaje się, że mieszkaniec Krajanowa jest niczym Don Kichot, który walczył z wiatrakami. - Prosiłem o naprawę, ale nie zrobili. Od końca zimy czekam na to do dzisiaj. Wójt miała do nas przyjechać. Nie przyjechała. Urzędnicy mówią, że asfalt wyleją na przyszły rok i tak obracają kota ogonem. Powiedzieli, że to tylko jeden dom, że nie ma co się spieszyć, że posypią szutrem, a jak będę biegał do redakcji, to nie zrobią. Powiedzieli też, że już jeden taki z Bieganowa był, biegał i nic z tego nie wyszło - mówi nam Pan Marcin. - To jest obowiązek wójta! Ja ten obowiązek czułem jako wójt, dlatego pewne kroki w tej sprawie podjąłem - komentuje sprawę Karwowski. Pan Marcin jest zdesperowany do tego stopnia, że jak zapowiada, nie będzie przebierał w środkach. - Obleję się benzyną i podpalę Może to przyniesie jakiś efekt - mówi zdenerwowany mieszkaniec Krajanowa.
Zadziwiające stanowisko
Co na to wójt Adrianna Mierzejewska. Zapytaliśmy o to jej pracownicę Barbarę Adamską, której odpowiedź zaskakuje. Choć urzędnicy doskonale znają pana Marcina, to z ich odpowiedzi nic nie wynika. Zarzucają też jemu kłamstwo, bo twierdzą, że nie umawiał się z wójt na spotkanie. - Władze gminy sukcesywnie remontują i planują w najbliższym czasie kolejne remonty dróg w gminie Nowa Ruda, również w Krajanowie. W poniższym pytaniu nie podano precyzyjnej informacji o którą drogę w Krajanowie chodzi. Mieszkaniec o podanym przez Panią imieniu i nazwisku nie zamieszkuje Krajanowa. Również nieprawdziwa jest informacja, jakoby Pani Wójt była umówiona z mieszkańcem na przegląd drogi - odpowiada nam na nasze pytania Barbara Adamska z Urzędu Gminy Nowa Ruda.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (5): Odwracają kota ogonem

Obrazek użytkownika gabi
  • gabi
  • 11-07-2018

Do Pani z Urzędu Gminy. Może ten Pan nie mieszka w Krajanowie, ale inni tam mieszkają. Wszyscy mieszkańcy przy drodze powiatowej nr 3339D Świerki-Włodowice od lat są traktowani jak "gorszy sort". Buduje się ścieżki rowerowe, siłownie, altanki, robi oświetlenie przydrożne, np. w Bożkowie, Pani Wójt chwali się tym w swojej gazetce. Nie możemy już tego czytać bo w sytuacji, w której my jesteśmy, postrzegamy to za zbytek luksusu. Może UG w Nowej Rudzie dofinansowałby nam remont drogi, podstawę do funkcjonowania i życia? Mieszklańcy.
Obrazek użytkownika Roman
  • Roman
  • 28-07-2018

A droga Dworki-Wlodowice? PiS obiecał i co? Na złość przyszłej noblistce Tokarczuk nie wyremontują...
Obrazek użytkownika Roman
  • Roman
  • 28-07-2018

A droga Dworki-Wlodowice? PiS obiecał i co? Na złość przyszłej noblistce Tokarczuk nie wyremontują...
Obrazek użytkownika Roman
  • Roman
  • 28-07-2018

A droga Dworki-Wlodowice? PiS obiecał i co? Na złość przyszłej noblistce Tokarczuk nie wyremontują...
Obrazek użytkownika Roman
  • Roman
  • 28-07-2018

A droga Dworki-Wlodowice? PiS obiecał i co? Na złość przyszłej noblistce Tokarczuk nie wyremontują...

Mieszkańcy pytają, czy Słupiec podzielony jest na Polskę „A” i Polskę „B”. O co chodzi? Chodzi o niewyremontowane pobocze na ul. Kwiatkowskiego przy budynku nr 21.

Jerzy Dec to radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, który w tegorocznych wyborach otrzymał 8 880 głosów, a wraz z nimi mandat zaufania wyborców.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×