REKLAMA

Baśniowy świat Jagi Hupało

foto: użyczone

Na świat przyszła w Nowej Rudzie. Dorastała w Wojborzu. Dziś czesze i kreuje fryzury polskich gwiazd. Z nami Jaga Hupało wspomina swoje najpiękniejsze święta.

Jak Jaga Hupało wspomina rodzinny czas i święta spędzone w rodzinnej miejscowości?

Oczami małego dziecka widzę baśniowy świat. Dorastałam w miejscowości Wojbórz, w domu usytuowanym blisko barokowego kościoła. Miało to wpływ na całe moje dzieciństwo, a w szczególności w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Uroczysta atmosfera narastała przy próbach chóru, gdzie z moimi siostrami ćwiczyłyśmy kolędy, a na plebanii przygotowywałyśmy ręcznie wykonywane ozdoby do udekorowania szopki bożonarodzeniowej. Wracając do tego okresu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, czuję zapach potraw wigilijnych, tak charakterystyczny dla mojego domu rodzinnego. Razem z moim rodzeństwem, tak jak w orkiestrze, pomagaliśmy rodzicom we wszystkich przygotowaniach: sprzątaniu, gotowaniu, dekorowaniu, podawaniu do stołu przepysznych dań: zupy grzybowej, kapusty z łazankami, mojej ulubionej fasoli jaś z barszczem kwaszonym na zakwasie robionym przez mamę. Po takiej wigilii zwyczajem było odwiedzanie najbliższych. Wędrówki od domu do domu po śnieżnej drodze rozświetlonej gwiaździstym niebem, „legalne” wychodzenie z domu po 22.00, aż do Pasterki, a później... nasłuchiwanie mówiących zwierząt - to podobało mi się najbardziej. Po prostu magiczny czas.

Święta to przede wszystkim czas spędzony z bliskimi. Gdzie i jak spędzi Pani tegoroczne Boże Narodzenie?

Te święta, poza tradycyjnymi elementami obchodów Bożego Narodzenia, będą wyjątkowe również z tego względu, że będę mogła się wpatrywać w mojego nowo narodzonego wnuka Tadeusza, najmłodszego członka naszej rodziny. Później pokażę mu, jak przepiękny jest Dolny Śląsk, ponieważ wraz z moją rodziną i przyjaciółmi wybierzemy się do naszej leśnej ostoi sztuki.

Pamięta Pani swoje pierwsze święta spędzone poza rodzinnym domem?

Gdzie je Pani spędziła i w jaki sposób? W 2000 r. święta spędziłam w Niemczech, w kraju, z którego pochodzi choinka i mieszka część mojego rodzeństwa. Byłam zachwycona celebrowaniem tego wydarzenia. Całą aurą. Tym, że atmosfera świąt skupiała się wokół sztuki. Na ulicach stali utalentowani muzycy, wszędzie niosły się dźwięki muzyki dawnej i panowała serdeczna atmosfera.

Prezent, który dostała Pani pod choinkę i który do dziś pamięta to?

Mój pierwszy prezent pod choinkę, który pamiętam, to kolorowe cymbałki. Czułam prawdziwy zachwyt, to było coś naprawdę wspaniałego. Miałam je przez bardzo długi czas, ale niestety zaginęły przy przeprowadzce. Były moją radością przez wiele lat. Postaram się sprezentować podobne mojemu wnuczkowi, z pewnością ucieszy go taki prezent. Korzystając z okazji, wraz z moją rodziną chciałabym życzyć wszystkim Czytelnikom pięknych świąt, miłości w sercu i miłości dla świata.

Dziękuję za rozmowę

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (1): Baśniowy świat Jagi Hupało

Obrazek użytkownika Solarz henryk
  • Solarz henryk
  • 07-01-2020

Czyje to zdjęcie???? Bo raczej nie Jagi

foto ilustracyjne
pixabay.com

Czy dojdzie do budowy ścieżki rowerowej po pasie granicznym na trasie Radków-Tłumaczów - Krajanów – Bartnica?

Budowa kopalni w Ścinawce Śr. nabiera tempa pomimo, że Andrzej Zibrow nie ustępuje. Pierwsi górnicy już deklarują chęć zejścia pod ziemię. Inwestor zaś pierwsze tony węgla chce wydobyć jeszcze przed tegoroczną Barbórką. Czy się uda? O tym m.in. rozmawiamy z Dariuszem Wojciechowskim, prezesem spółki Nexano Minerals, która buduje kopalnię w Ścinawce Śr.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×