REKLAMA

Pomogli rodzinie z Jugowa

foto: dolny-slask.org.pl

Państwo Halina i Tadeusz Kościuszko z Nowej Rudy nie chcieli być dalej obojętni na los znajomej rodziny z Jugowa.

Małżeństwo zdecydowało się na głośny apel do wszystkich, którzy mogą pomóc.
Mąż, żona i syn. To trzyosobowa rodzina z Jugowa, której chcą pomóc Państwo Tadeusz i Halina. Każdy z jej członków boryka się z chorobą. Mężczyzna nie słyszy. Kobieta praktycznie nie chodzi, bo choruje na reumatyzm. Syn jest niepełnosprawny. - Syn ma niewielką rentę. Matka choruje na reumatyzm. Praktycznie nie może zejść po schodach. Ojciec pracował kiedyś na kopalni. Stracił słuch. Nikt nie chce go zatrudnić. Wszyscy boją się zatrudnić taką osobę. Mój mąż wielokrotnie jeździł z tym panem, by pomóc znaleźć pracę - opowiada nam pani Halina Kościuszko. Rodzina żyje w swoim zamkniętym świecie. O pomoc, jak twierdzi Pani Halina, honorowo nie proszą. - Dopóki syn chodził do szkoły, ojciec był zatrudniany dorywczo w szkole. Wykonywał różne prace. Niedawno też pomagał w zastępstwie za pracownika, który złamał rękę, ale to nie jest nic stałego - opowiada pani Halina. - Ojciec rodziny był stolarzem, górnikiem. Nie pije. Rodzina żyje skromnie. Mąż wyszedł z inicjatywą. Chce pomóc - dodaje.
GOPS próbował pomóc
Renata Wolan-Niemczyk, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Nowej Rudzie podkreśla, że wielokrotnie próbowano tej rodzinie pomóc. - Nie mogliśmy z tą rodziną nawiązać i utrzymać kontaktu. Nie chcieli pomocy. Do domu nie ma co iść, bo pracowników ośrodka nie wpuszczają - tłumaczy Renata Wolan-Niemczyk. – Chcieliśmy też pomóc synowi. Chcieliśmy pomóc mu rozwijać jego pasje, żeby pomimo swojej choroby mógł funkcjonować w środowisku. Tata nie pozwolił nam na to - dodaje.
Podjęli kolejną próbę
Renata Wolan-Niemczyk zapewniała, że skoro jest sygnał świadczący o tym, że rodzina potrzebuje pomocy, to jej pracownicy po raz kolejny spróbują nawiązać kontakt z rodziną. Spróbują pomóc. Jednak to rodzina musi chcieć tej pomocy i musi pozwolić sobie pomóc. - Udało się. Rozmawialiśmy z Państwem, którzy chcieli pomóc rodzinie. Udało się też nawiązać kontakt z rodziną, która zgodziła się przyjąć naszą pomoc. Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie już się dobrze układało - mówi kierownik GOPS-u.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Pomogli rodzinie z Jugowa

W listopadzie ubiegłego roku internauci próbowali ratować Skansen Mini Zoo w Wambierzycach, jedną z najstarszych atrakcji turystycznych naszego regionu. Dziś czytelnicy alarmują, że zwierzęta, które w nim przebywają potrzebują pomocy.

Mieszkaniec natknął się w lesie w okolicach Włodzickiej Góry na rozszarpanego koziołka. My sprawdzamy, czy w lasach znów grasują wilki i czy miłośnicy leśnych wędrówek mogą czuć się bezpiecznie.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×