REKLAMA

NUK zapłaci karę?

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zakończył kontrolę na rekultywowanym wysypisku przy ul. Niepodległości w centrum Nowej Rudy. Są nieprawidłowości.

Kontrola została przeprowadzona, bo mieszkańcy chcieli wiedzieć, co trafia na składowisko. Według nich odpady przywożone na wysypisko w ogóle nie powinny się tam znaleźć. Mówiono m.in. o osadach z oczyszczalni ścieków, foliach, czy gumowcach. Ludzie zrobili zdjęcia, a sprawą zainteresował się wałbrzyski oddział Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. W maju WIOŚ oficjalnie rozpoczął kontrolę. - W toku kontroli trzy razy przeprowadzono oględziny terenu składowiska oraz miejsc magazynowania zbieranych odpadów - informuje Zdzisław Kędziora, kierownik wałbrzyskiej delegatury Inspektoratu. - Podczas ostatnich oględzin na terenie składowiska wykonane zostały odwierty w wierzchniej warstwie pokrywającej składowisko. Przeprowadzone czynności wykazały nieprawidłowości w zakresie magazynowania odpadów zbieranych przez spółkę oraz w zakresie prowadzenia rekultywacji zamkniętego składowiska odpadów - ujawnia Kędziora. Tymczasem Grzegorz Kuzak, prezes Noworudzkich Usług Komunalnych pytany przez nas kilka tygodni temu o to, co trafia na wysypisko mówił, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem. - Widoczne na zdjęciach odpady nie pochodzą z zewnątrz, a jedynie zostały przetransportowane z innego miejsca składowiska. Wśród przetransportowywanych odpadów mogą znaleźć się te, które trafiły na wysypisko dawno temu. To, co nie powinno się tu znaleźć zostanie wyzbierane i trafi w odpowiednie miejsce. Te odpady, które nie nadają się już do przetworzenia muszą tu zostać - deklarował Kuzak.
Zmienił zdanie
Teraz prezes NUK-u mówi, że kontrola jeszcze się nie zakończyła, bo jak przypomina, spółka po zapoznaniu się z protokołem kontroli uprawniona jest do pisemnego ustosunkowania się do jego treści i ustaleń. Inaczej wypowiada się też o tym, co trafia na składowisko. - Z uwagi na bardzo trudną sytuację w zakresie zbytu surowców wtórnych nasza spółka zmuszona jest do dłuższego niż to było zakładane magazynowania odebranych od mieszkańców odpadów z selektywnej zbiórki. Powoduje to magazynowanie surowców wtórnych częściowo poza miejscami wskazanymi w decyzji. Sytuacja ta miała charakter przejściowy i w chwili obecnej podejmujemy wszelkie możliwe działania, aby rozładować powstałe zatory - zapewnia i tłumaczy Kuzak.
Będą kary?
WIOŚ zapowiada podjęcie działań pokontrolnych, czyli wszczęcie postępowań karnych, które będą wiązały się z karami pieniężnymi. Informacja o wynikach kontroli trafi też do marszałka województwa. NUK może odwołać się od decyzji inspektorów WIOS-iu

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (2): NUK zapłaci karę?

Obrazek użytkownika Anonim
  • Anonim
  • 03-11-2019

Hmm jak śmierdziało tak śmierdzi dalej .
Obrazek użytkownika Anonim
  • Anonim
  • 03-11-2019

Hmm jak śmierdziało tak śmierdzi dalej .

Wznowiono rozmowy o reaktywacji linii kolejowej prowadzącej ze Ścinawki Śr. przez Tłumaczów do Broumova. W ubiegłym tygodniu Jan Bednarczyk rozpoczął konsultacje w tej sprawie.

foto ilustracyjne

Kamienie, dziury, błoto i jedna wielka tragedia. Tak mieszkańcy Ścinawki Dolnej mówią o drodze przebiegającej koło byłej cegielni, a prowadzącej do ich domów. Pytają też burmistrza: kiedy obiecany remont?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×