REKLAMA

Pociągiem do Pragi

To już pewne: czeski przewoźnik będzie woził pasażerów z Wrocławia do Pragi. Pierwsze takie składy ruszą w grudniu tego roku, kiedy wejdzie w życie nowy rozkład jazdy.

Pociąg będzie się zatrzymywał na stacjach Strzelin, Kamieniec Ząbkowicki, Kłodzko i Międzylesie. Czeski przewoźnik Leo Express chce obsługiwać nową linię w weekendy - dwie pary (tam i z powrotem) w soboty i niedziele. Pasażerów będzie przewoził komfortowymi składami ezt Flirt. Uruchomienie nowego połączenia to efekt rozmów przedstawicieli władz samorządowych Dolnego Śląska i Kraju Pardubickiego. Szczegóły porozumienia zostały ustalone podczas spotkania Tymoteusza Myrdy, członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego z Michalem Kortyšem, zastępcą hetmana Kraju Pardubickiego, w którym wzięli też udział przedstawiciele przewoźników odpowiedzialnych za obsługę pasażerów. Władze obu województw liczą na to, że nowa linia wpłynie na zwiększenie ruchu turystycznego, nie tylko Dolnoślązaków w Pradze, ale również gości z Czech na Dolnym Śląsku. Nowe połączenie skróci czas podróży do Pragi. Obecnie z przesiadkami trwa ona (z Wrocławia) powyżej 5 godzin. Bezpośredni pociąg będzie pokonywał trasę w czasie nieco powyżej czterech godzin. Dzięki temu wycieczkę do Pragi i z powrotem turyści będą mogli zaplanować nawet w jeden dzień. Na przykład mieszkańcy powiatu kłodzkiego będą mogli w sobotę rano wsiąść do pociągu (ok. godz. 7.00) by w Pradze być o godz. 9.50. Powrotne pociągi odjeżdżać będą w soboty i niedziele o godz. 18.10. Można więc będzie spędzić w Pradze jeden lub dwa dni (wtedy z noclegiem).

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Pociągiem do Pragi

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

OSP Dzikowiec zostaje bez remizy. - Nie wiem, czy w Polsce takie przypadki były czy nie, żeby wójt wyrzuciła straż pożarną na bruk. O takich rzeczach ja nie słyszałem – tak komentuje poczynania Adrianny Mierzejewskiej były wójt gminy Nowa Ruda, a zarazem radny powiatowy Sławomir Karwowski.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×