REKLAMA

Kibole ciągle żywi

Na meczu spokojnie, w lasach walki trwają.

Nasi dziennikarze dotarli do kolejnych policyjnych ustaleń odnośnie działań noworudzkich kiboli. Z naszych informacji wynika, że śledczy bardzo poważnie biorą pod uwagę kolejne burdy pomimo zatrzymania przed kilkoma miesiącami mieszkańca Jugowa uważanego za jednego z przywódców noworudzkich kibiców. Takim testem, jak obecnie wygląda sytuacja, miał być mecz pomiędzy Piastem Nowa Ruda, a Lechią Dzierżoniów. Obawiano się burd. Tymczasem na meczu było spokojnie. Pojawiło się na nim ok. 40 kibiców z Nowej Rudy. Kibole z Dzierżoniowa, którzy nie mieli wstępu na stadion, nie przyjechali do Nowej Rudy. Oficjalnie też nie doszło do ustawki, choć nie wszyscy policjanci są tego tacy pewni. - Po meczu doszło do zadymy w Jodłowniku. Ale jak stwierdzili dzierżoniowscy policjanci tego zdarzenia nie można łączyć z kibolami obydwu drużyn - mówi nam anonimowo jeden z dolnośląskich policjantów znających kulisy prowadzonych działań przez mundurowych. Wcześniej, na wypadek, gdyby kibole chcieli się bić nie tylko w lasach, ale też podczas meczy odbyło się spotkanie naszych lokalnych policjantów z zarządem Piasta Nowa Ruda, burmistrzem Tomaszem Kilińskim, Wiesławem Miśkiewiczem - pracownikiem słupieckiego CTS-u, pod który podlega noworudzki stadion oraz nowym kierownikiem klubu - Tomaszem Druciakiem.

Kibole ciągle żywi

Ujawnione wydarzenia, do których doszło na przełomie sierpnia i września pokazują jednak, że zatrzymanie mieszkańca Jugowa niewiele pomogło, bo środowisko pseudokibiców ma się bardzo dobrze. Kilkadziesiąt osób wpadło wtedy w kominiarkach do domu wypoczynkowego znajdującego się na terenie obiektów sportowych w dzielnicy Słupiec i pobiło jednego ze sportowców drużyny Odry Opole. Kibice z Opola od lat nie lubią się z kibicami Śląska Wrocław, więc porachunki nie dziwią. Dziwić może jednak, że zaatakowani zostali nie kibice Odry Opole, a zawodnicy klubu, którzy w dzielnicy Słupiec przebywali na obozie sportowym. Pobita osoba nie chce jednak, aby policjanci szukali sprawcy.

Siedzi w stolicy Polonii

O tych burdach mieszkaniec Jugowa słyszeć mógł tylko z opowieści, bo 22 lipca sąd przedłużył mu areszt do 24 października. I wiele wskazuje, że za kratami jeszcze długo posiedzi, bo do sądu ciągle nie wpłynął akt oskarżenia. Na nasze pytania kiedy zostanie sporządzony, prokuratorzy nie są w stanie na razie odpowiedzieć. Wiadomo, że grozi mu nawet do 12 lat więzienia, jeśli sąd uzna, że faktycznie handlował amfetaminą. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zatrzymany siedzi w areszcie w Świdnicy. Polonia Świdnica od lat nie lubi się z kibicami KS Piast Nowa Ruda, ale jak na razie w areszcie nie dochodzi do takich burd, aby musiał on zostać przeniesiony do aresztu w innym mieście.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Kibole ciągle żywi

FOT. KPP Kłodzko

Powiat Kłodzki. Staranował i zepchnął do rowu samochód. Od jego kierowcy zażądał 1000 tys. zł. Jak zakończyła się dramatyczna sytuacja?

Powiat Kłodzki: Czy właściciele kłodzkich siłowni wyłamią się z obostrzeń? Sprawdź, co mają na ten temat do powiedzenia.

FB/GOPR Wałbrzych

Ratownicy GOPR sprowadzili zwłoki mężczyzny z gór. Akcja trwała ponad 12 godzin.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×