REKLAMA

Z aresztu po kasę na bilet

Są zwożeni z całego powiatu kłodzkiego i powiatu ząbkowickiego. Zazwyczaj po wytrzeźwieniu wychodzą z noworudzkiego aresztu i... co dalej? Niektórzy kierują się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej prosząc o pieniądze na bilet powrotny do domu.

Regionalne pomieszczenie dla osób zatrzymanych - tak areszt określają mundurowi. Dołek mówią na niego przestępcy. Noworudzki areszt działa od 1 kwietnia ubiegłego roku. Przewożeni są do niego aresztanci z powiatów kłodzkiego i ząbkowickiego, którzy po odsiedzeniu swojego wychodzą. Co robią wówczas? Ci, którzy przywiezieni zostali do Nowej Rudy z okolicznych powiatów muszą sami zorganizować sobie transport do domu. Zdarza się, że swoje kroki kierują wówczas do MOPS-u z nadzieją, że tam dostaną bilet powrotny. - Przychodzą do nas. Mieliśmy takie przypadki. Szukamy wówczas dla takiej osoby środka transportu. Czasami jest to autobus, czasami pociąg - przyznaje Anna Frankowska, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Nowej Rudzie. - Czasami pracownik nasz odprowadza taką osobę na dworzec i płaci za bilet. Czasami pieniądze dajemy od ręki na zakup biletu. Zależy jak się prezentuje były aresztant - przyznaje Frankowska.

Podziękowania od aresztanta

- Nawet kiedyś dostaliśmy podziękowanie za udzielenie pomocy, bo osoba nie miała jak dostać się do domu. Nie wiedzieliśmy od kogo, później okazało się, że to jeden z byłych aresztantów, któremu pomogliśmy - wspomina kierownik MOPS -u. - Takie sytuacje się zdarzają i będą zdarzać, bo taką osobę przywożą do aresztu, później ona wychodzi i niczego nie ma. Nie ma jak i za co wrócić do domu - przypomina Anna Frankowska.

Nie za nasze

Mieszkańcy Nowej Rudy nie powinni się jednak złościć. Nie są na to wydawane nasze pieniądze. Aresztant dostanie bilet powrotny lub pieniądze na jego zakup, a Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej rozlicza się z gminami, w których aresztanci mieszkają. - Udzielamy pomocy, a później ustalamy z gminą, w której osoba mieszka kwestię refundacji przekazanej kwoty. Czasami dajemy pieniądze na bułkę, czy napój, ale to również ustalamy z gminą, która później będzie nam to refundowała - zapewnia Frankowska. - Jeżeli jest to osoba bezdomna, musi mieć miejsce ostatniego zameldowania. I takie ma i wówczas to jest ta gmina właściwa, czyli ta, która ponosi odpłatność za takiego klienta. Wówczas dla takiej osoby szukamy nie tylko środka transportu, ale też np. schroniska, do którego osoba może zostać skierowana - podkreśla kierownik ośrodka.

Problem, gdy wyjdą za późno

Największy problem jest wówczas, gdy osoba zostanie wypuszczona z komisariatu po południu, a MOPS jest już zamknięty. - Wówczas stajemy na głowie, żeby pomóc. Poza tym publiczne środki transportu najlepiej funkcjonują do wczesnych godzin popołudniowych. Później trudno jest np. znaleźć połączenie - przyznaje Anna Frankowska. Na szczęście aresztantów korzystających po wyjściu z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej jest niewielu. W ubiegłym roku skorzystały z takiej pomocy zaledwie 3 osoby. Pytanie ile ich będzie jeśli wśród stałych bywalców noworudzkiego aresztu rozejdzie się wieść, że za darmo mogą wrócić do domu.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Z aresztu po kasę na bilet

Szpital w Dzierżoniowie poinformował, że od dziś (4 kwietnia) do odwołania wstrzymane zostają przyjęcia pacjentek do porodów fizjologicznych i cięć cesarskich na oddział ginekologiczno – położniczy. Część ginekologiczna oddziału funkcjonuje bez zmian.

Tylko u nas poznasz najważniejsze informacje o tym, co z koronawirusem dzieje się na naszym terenie. Stale aktualizowany artykuł na nowaruda24.pl
Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×