REKLAMA

Chcą zabrać czy pomóc?

Matka boi się, że zabiorą jej dziecko. Jak mówi pani Anastazja, ani ona, ani syn nie przeżyją rozłąki. Czy 7-letni Michał rzeczywiście może zostać zabrany? O to pytają urzędników nasi dziennikarze.

Czy 7-letni Michał rzeczywiście może zostać zabrany? O to pytają urzędników dziennikarze "Gazety Noworudzkiej.
Odebranie dziecka, byłoby największą życiową tragedią Anastazji Paciorek z dzielnicy Drogosław. Zrozpaczona matka obawia się, że donosy sąsiadów mogą doprowadzić do tego, że straci ukochanego syna. - Mówią, że się dzieckiem nie potrafię zająć, a kurator i policja nie mają zastrzeżeń. Co ja takiego robię, że mnie gnębią? Dziecko boi się już przez to wszystkich ludzi - żali się zrozpaczona Anastazja Paciorek. - Syn jest zadbany. Chodzi do szkoły. Jak jest chory, to zapewniam mu leczenie. Nie przeżyję jak go zabiorą do domu dziecka, a obawiam się, że tak się może stać. Syn też tej rozłąki nie przeżyje - dodaje.
Nie zabrać, a pomóc
Syn pani Anastazji ma 7 lat. Chodzi do „zerówki”. Emocjonalnie jest bardzo silnie związany z matką. Ta z kolei mimo własnych problemów ze zdrowiem, nie wyobraża sobie świata, w którym zabrakłoby jej syna. Rodzinę wspierają pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Nowej Rudzie. Jego kierownik Anna Frankowska zapewniła nas, że nikt z jej pracowników nie dąży do tego, aby postawić matkę w złym świetle. Wręcz przeciwnie. Ośrodek pomaga ile może i na ile jego pracownikom pozwala na to matka Michała. Pomóc chcą też nauczyciele szkoły, do której uczęszcza chłopiec. Jednak, jak tłumaczy Dariusz Chojecki - dyrektor Miejskiego Zespołu Szkół, pojawiały się sygnały, których szkoła zbagatelizować nie mogła. - Docierały do nas niepokojące sygnały o sytuacji rodzinnej ucznia. Złożyliśmy wniosek do sądu z prośbą o sprawdzenie sytuacji w rodzinie. To w żadnym wypadku nie ma związku z próbą odebrania dziecka - tłumaczy dyrektor Chojecki. - Chcemy wiedzieć tylko, jakie działania możemy podjąć my, jako pedagodzy, żeby pomóc - dodaje.
Sąd tylko sprawdza
Słowa Chojeckiego potwierdzają sędziowie. - Szkoła zwróciła się w lipcu 2018 r. o wgląd w sytuację dziecka. Sąd zlecił wywiad na 30 sierpnia. Chłopiec był wtedy zadbany. W domu było czysto, ale dziecko było nadpobudliwe, agresywne i drugi raz odroczone do zerówki. Stwierdzono, że kompetencje do sprawowania władzy rodzicielskiej przez matkę wymagają udzielenia pomocy - informuje sędzia Marzena Rusin-Gielniewska z Sądu Okręgowego w Świdnicy. - Nie ma natomiast mowy o odebraniu dziecka. Kurator stwierdził, że matce potrzebne jest wsparcie w podniesieniu kompetencji wychowawczych. Kolejny wywiad ma się odbyć w listopadzie. Jego celem będzie sprawdzenie, czy sytuacja się nie pogorszyła, bo jest trudna, ale nie jest zła - dodaje. Dyrektor Chojecki przypomina podobną sytuację sprzed dwóch lat. Wówczas pani Anastazja też drżała o syna, jak się okazało niepotrzebnie. - Gdy chłopiec był w wieku przedszkolnym skierowaliśmy go na dodatkowe badania, aby wiedzieć, jakiej formy pomocy od pedagogów potrzebuje chłopiec. Wówczas to też nie miało żadnego związku z jakąkolwiek próbą odebrania dziecka - przypomina Chojecki. Dziś 7-latek uczęszcza podobnie jak przed rokiem do zerówki. Jak mówi dyrektor szkoły, został odroczony na prośbę rodzica, bo nie dałby sobie rady w pierwszej klasie. Pedagodzy i urzędnicy na łamach naszej gazety zapewniają też, że nikt nie podejmuje próby odebrania dziecka Pani Anastazji. Próby są podejmowane owszem, ale udzielenia matce z każdej strony wsparcia i pomocy w wychowaniu syna. Sprawdzimy za kilka miesięcy, czy jest tak faktycznie.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (11): Chcą zabrać czy pomóc?

Obrazek użytkownika kasia
  • kasia
  • 14-11-2018

często widuję panią z synkiem jest zawsze zadbany czysty matka bardzo związana z nim..wiele urzędników też są natpobudliwi więc może powinni zmienic prace..nie można krzywdzic trzeba pomóc wspierac
Obrazek użytkownika Hasiorek
  • Hasiorek
  • 15-11-2018

Jasne.. Tylko sprawdzają... Znam te dziewczynę. Dziecko chodzi czyste i zadbane a jeśli jest nadpobudliwe to trzeba pomóc a nie zastraszyc bo jak uczniowie tlukła się po twarzy kopia i gnebia inne dzieci to szkoła nie reaguje.. Ale jak chora, samotna matka robi co może by dziecku niczego nie brakło to trzeba zastraszyc, stlamsic prawda? Z opieką lepiej na odległość..
Obrazek użytkownika zmieńcie się lepiej !
  • zmieńcie się le...
  • 15-11-2018

kiedyś też byłam samotną mamą i musiałam skorzystać z pomocy MOPS ...te pseudo ,,specjalistki" tylko patrzyły wzrokiem bazyliszka do czego by się tu przyczepić, ale nie miał do czego i aż je jad zżerał
Obrazek użytkownika JFN
  • JFN
  • 15-11-2018

Z jednej strony mamy słowa przewrażliwionej matki: "Syn jest zadbany. Chodzi do szkoły. Jak jest chory, to zapewniam mu leczenie", a z drugiej donosy (wg niej wścibskich jakoby i upartych) sąsiadów, zaniepokojonego (zapewne niebezpodstawnie) agresywnym zachowaniem jej nadpobudliwego [nawiasem mówiąc: takie określenie można interpretować różnorako; mówi niewiele - może to dziecko faktycznie wymaga jakiejś pomocy... a może jest po prostu głupim (wszak powtarza... "zerówkę"), agresywnym bachorem] syna dyrektora szkoły, i taką opinię sądową: "Stwierdzono, że kompetencje do sprawowania władzy rodzicielskiej przez matkę wymagają udzielenia pomocy". Ergo - faktycznie wyraźnie sama nie potrafisz zająć się własnym dzieckiem, kobieto. Tym bardziej, że z artykułu wynika, że kontrole, kurator, czy badania, to nie jest dla ciebie pierwszyzna. Zamiast robić burzę w szklane wody i lansować się w gazecie (zapewne licząc na wynikające z naiwności ogółu współczucie i wsparcie), zacznij lepiej dbać o syna - gdybyś naprawdę przykładała się do wychowywania go, takie sytuacje po prostu nie miałby miejsca.
Obrazek użytkownika aneczk1989
  • aneczk1989
  • 18-11-2018

Ja nie wiem co się dzieje z tą nadpobudliwością u dzieci w dzisiejszych czasach. Kiedy mój mały złapał wirusa i musieliśmy się hospitalizować na wypisie napisali, że mam nadpobudliwe dziecko, lekarka przy badaniu też coś mruknęła. Ludzie jak 3 letnie dziecko ma być nadpobudliwe? Jest po prostu ciekawe świata. Pamiętam jaka ja byłam, łaziłam po drzewach bramach, krzakach i wszędzie gdzie się włazić dało od najmłodszych lat i jakoś w tamtych czasach nie zarzucano matkom nadpobudliwości dzieci. Ta Pani może nie jest idealną Mamą chodzącą w garsoneczkach czy w nowych w ogóle ciuchach, a używanych i już ludzie w około patrzą z góry. Tą Panią czasem widuję, i owszem wyróżnia się swoim wyglądem i zachowaniem, ale nikomu krzywdy nie robi. Jeżeli dziecko jest zadbane, czyste itd powinni sprawdzać dalej kontrolować, a poza tym dać jej spokój. Jestem z epoki gdzie za przewinienie, dostawało się porządne lanie pasem, a siniaków nawet na w-f nauczyciele ignorowali, żyje i dziś jestem konsekwentną osobą, która dba o siebie bez niczyjej pomocy - po prostu niezależna. Jestem przeciwnikiem bicia i sama nie biję swojego dziecka itd. wolę formę rozmowy i małej kary. Wracając do nadpobudliwości i agresywności malca, może wynika to z tego, że żyje w środowisku niezbyt bogatym i niezbyt wyposażonym. Mówię o tym, że dziecko chodzące do zerówki słuchające o nowych grach, tabletach i innych super rzeczach, chce się bawić z innymi dziećmi, ale te go odsuwają, bo przecież jest głupi i niczego nie wie, może wpływać na psychikę dziecka i dlatego może się bronić, złościć czy zachowywać się w sposób nadpobudliwy, chce tym coś może wymusić. Dla dzieciaka proponuje dobrego psychologa, potrafi znaleźć właściwy problem, i mu pomoże, a nie od razu zabieranie dziecka, Myślę, że zabranie dziecka spowoduje to że dziecko się zamknie w sobie albo będzie jeszcze bardziej nadpobudliwy i agresywny, bo będzie zazdrościł innym dzieciom, że nie ma też mamy i własnego ogniska domowego tak jak inne.
Obrazek użytkownika aneczk1989
  • aneczk1989
  • 18-11-2018

Ja nie wiem co się dzieje z tą nadpobudliwością u dzieci w dzisiejszych czasach. Kiedy mój mały złapał wirusa i musieliśmy się hospitalizować na wypisie napisali, że mam nadpobudliwe dziecko, lekarka przy badaniu też coś mruknęła. Ludzie jak 3 letnie dziecko ma być nadpobudliwe? Jest po prostu ciekawe świata. Pamiętam jaka ja byłam, łaziłam po drzewach bramach, krzakach i wszędzie gdzie się włazić dało od najmłodszych lat i jakoś w tamtych czasach nie zarzucano matkom nadpobudliwości dzieci. Ta Pani może nie jest idealną Mamą chodzącą w garsoneczkach czy w nowych w ogóle ciuchach, a używanych i już ludzie w około patrzą z góry. Tą Panią czasem widuję, i owszem wyróżnia się swoim wyglądem i zachowaniem, ale nikomu krzywdy nie robi. Jeżeli dziecko jest zadbane, czyste itd powinni sprawdzać dalej kontrolować, a poza tym dać jej spokój. Jestem z epoki gdzie za przewinienie, dostawało się porządne lanie pasem, a siniaków nawet na w-f nauczyciele ignorowali, żyje i dziś jestem konsekwentną osobą, która dba o siebie bez niczyjej pomocy - po prostu niezależna. Jestem przeciwnikiem bicia i sama nie biję swojego dziecka itd. wolę formę rozmowy i małej kary. Wracając do nadpobudliwości i agresywności malca, może wynika to z tego, że żyje w środowisku niezbyt bogatym i niezbyt wyposażonym. Mówię o tym, że dziecko chodzące do zerówki słuchające o nowych grach, tabletach i innych super rzeczach, chce się bawić z innymi dziećmi, ale te go odsuwają, bo przecież jest głupi i niczego nie wie, może wpływać na psychikę dziecka i dlatego może się bronić, złościć czy zachowywać się w sposób nadpobudliwy, chce tym coś może wymusić. Dla dzieciaka proponuje dobrego psychologa, potrafi znaleźć właściwy problem, i mu pomoże, a nie od razu zabieranie dziecka, Myślę, że zabranie dziecka spowoduje to że dziecko się zamknie w sobie albo będzie jeszcze bardziej nadpobudliwy i agresywny, bo będzie zazdrościł innym dzieciom, że nie ma też mamy i własnego ogniska domowego tak jak inne.
Obrazek użytkownika aneczk1989
  • aneczk1989
  • 18-11-2018

Ja nie wiem co się dzieje z tą nadpobudliwością u dzieci w dzisiejszych czasach. Kiedy mój mały złapał wirusa i musieliśmy się hospitalizować na wypisie napisali, że mam nadpobudliwe dziecko, lekarka przy badaniu też coś mruknęła. Ludzie jak 3 letnie dziecko ma być nadpobudliwe? Jest po prostu ciekawe świata. Pamiętam jaka ja byłam, łaziłam po drzewach bramach, krzakach i wszędzie gdzie się włazić dało od najmłodszych lat i jakoś w tamtych czasach nie zarzucano matkom nadpobudliwości dzieci. Ta Pani może nie jest idealną Mamą chodzącą w garsoneczkach czy w nowych w ogóle ciuchach, a używanych i już ludzie w około patrzą z góry. Tą Panią czasem widuję, i owszem wyróżnia się swoim wyglądem i zachowaniem, ale nikomu krzywdy nie robi. Jeżeli dziecko jest zadbane, czyste itd powinni sprawdzać dalej kontrolować, a poza tym dać jej spokój. Jestem z epoki gdzie za przewinienie, dostawało się porządne lanie pasem, a siniaków nawet na w-f nauczyciele ignorowali, żyje i dziś jestem konsekwentną osobą, która dba o siebie bez niczyjej pomocy - po prostu niezależna. Jestem przeciwnikiem bicia i sama nie biję swojego dziecka itd. wolę formę rozmowy i małej kary. Wracając do nadpobudliwości i agresywności malca, może wynika to z tego, że żyje w środowisku niezbyt bogatym i niezbyt wyposażonym. Mówię o tym, że dziecko chodzące do zerówki słuchające o nowych grach, tabletach i innych super rzeczach, chce się bawić z innymi dziećmi, ale te go odsuwają, bo przecież jest głupi i niczego nie wie, może wpływać na psychikę dziecka i dlatego może się bronić, złościć czy zachowywać się w sposób nadpobudliwy, chce tym coś może wymusić. Dla dzieciaka proponuje dobrego psychologa, potrafi znaleźć właściwy problem, i mu pomoże, a nie od razu zabieranie dziecka, Myślę, że zabranie dziecka spowoduje to że dziecko się zamknie w sobie albo będzie jeszcze bardziej nadpobudliwy i agresywny, bo będzie zazdrościł innym dzieciom, że nie ma też mamy i własnego ogniska domowego tak jak inne.
Obrazek użytkownika aneczk1989
  • aneczk1989
  • 18-11-2018

Ja nie wiem co się dzieje z tą nadpobudliwością u dzieci w dzisiejszych czasach. Kiedy mój mały złapał wirusa i musieliśmy się hospitalizować na wypisie napisali, że mam nadpobudliwe dziecko, lekarka przy badaniu też coś mruknęła. Ludzie jak 3 letnie dziecko ma być nadpobudliwe? Jest po prostu ciekawe świata. Pamiętam jaka ja byłam, łaziłam po drzewach bramach, krzakach i wszędzie gdzie się włazić dało od najmłodszych lat i jakoś w tamtych czasach nie zarzucano matkom nadpobudliwości dzieci. Ta Pani może nie jest idealną Mamą chodzącą w garsoneczkach czy w nowych w ogóle ciuchach, a używanych i już ludzie w około patrzą z góry. Tą Panią czasem widuję, i owszem wyróżnia się swoim wyglądem i zachowaniem, ale nikomu krzywdy nie robi. Jeżeli dziecko jest zadbane, czyste itd powinni sprawdzać dalej kontrolować, a poza tym dać jej spokój. Jestem z epoki gdzie za przewinienie, dostawało się porządne lanie pasem, a siniaków nawet na w-f nauczyciele ignorowali, żyje i dziś jestem konsekwentną osobą, która dba o siebie bez niczyjej pomocy - po prostu niezależna. Jestem przeciwnikiem bicia i sama nie biję swojego dziecka itd. wolę formę rozmowy i małej kary. Wracając do nadpobudliwości i agresywności malca, może wynika to z tego, że żyje w środowisku niezbyt bogatym i niezbyt wyposażonym. Mówię o tym, że dziecko chodzące do zerówki słuchające o nowych grach, tabletach i innych super rzeczach, chce się bawić z innymi dziećmi, ale te go odsuwają, bo przecież jest głupi i niczego nie wie, może wpływać na psychikę dziecka i dlatego może się bronić, złościć czy zachowywać się w sposób nadpobudliwy, chce tym coś może wymusić. Dla dzieciaka proponuje dobrego psychologa, potrafi znaleźć właściwy problem, i mu pomoże, a nie od razu zabieranie dziecka, Myślę, że zabranie dziecka spowoduje to że dziecko się zamknie w sobie albo będzie jeszcze bardziej nadpobudliwy i agresywny, bo będzie zazdrościł innym dzieciom, że nie ma też mamy i własnego ogniska domowego tak jak inne.
Obrazek użytkownika aneczk1989
  • aneczk1989
  • 18-11-2018

Ja nie wiem co się dzieje z tą nadpobudliwością u dzieci w dzisiejszych czasach. Kiedy mój mały złapał wirusa i musieliśmy się hospitalizować na wypisie napisali, że mam nadpobudliwe dziecko, lekarka przy badaniu też coś mruknęła. Ludzie jak 3 letnie dziecko ma być nadpobudliwe? Jest po prostu ciekawe świata. Pamiętam jaka ja byłam, łaziłam po drzewach bramach, krzakach i wszędzie gdzie się włazić dało od najmłodszych lat i jakoś w tamtych czasach nie zarzucano matkom nadpobudliwości dzieci. Ta Pani może nie jest idealną Mamą chodzącą w garsoneczkach czy w nowych w ogóle ciuchach, a używanych i już ludzie w około patrzą z góry. Tą Panią czasem widuję, i owszem wyróżnia się swoim wyglądem i zachowaniem, ale nikomu krzywdy nie robi. Jeżeli dziecko jest zadbane, czyste itd powinni sprawdzać dalej kontrolować, a poza tym dać jej spokój. Jestem z epoki gdzie za przewinienie, dostawało się porządne lanie pasem, a siniaków nawet na w-f nauczyciele ignorowali, żyje i dziś jestem konsekwentną osobą, która dba o siebie bez niczyjej pomocy - po prostu niezależna. Jestem przeciwnikiem bicia i sama nie biję swojego dziecka itd. wolę formę rozmowy i małej kary. Wracając do nadpobudliwości i agresywności malca, może wynika to z tego, że żyje w środowisku niezbyt bogatym i niezbyt wyposażonym. Mówię o tym, że dziecko chodzące do zerówki słuchające o nowych grach, tabletach i innych super rzeczach, chce się bawić z innymi dziećmi, ale te go odsuwają, bo przecież jest głupi i niczego nie wie, może wpływać na psychikę dziecka i dlatego może się bronić, złościć czy zachowywać się w sposób nadpobudliwy, chce tym coś może wymusić. Dla dzieciaka proponuje dobrego psychologa, potrafi znaleźć właściwy problem, i mu pomoże, a nie od razu zabieranie dziecka, Myślę, że zabranie dziecka spowoduje to że dziecko się zamknie w sobie albo będzie jeszcze bardziej nadpobudliwy i agresywny, bo będzie zazdrościł innym dzieciom, że nie ma też mamy i własnego ogniska domowego tak jak inne.
Obrazek użytkownika aneczk1989
  • aneczk1989
  • 18-11-2018

Ja nie wiem co się dzieje z tą nadpobudliwością u dzieci w dzisiejszych czasach. Kiedy mój mały złapał wirusa i musieliśmy się hospitalizować na wypisie napisali, że mam nadpobudliwe dziecko, lekarka przy badaniu też coś mruknęła. Ludzie jak 3 letnie dziecko ma być nadpobudliwe? Jest po prostu ciekawe świata. Pamiętam jaka ja byłam, łaziłam po drzewach bramach, krzakach i wszędzie gdzie się włazić dało od najmłodszych lat i jakoś w tamtych czasach nie zarzucano matkom nadpobudliwości dzieci. Ta Pani może nie jest idealną Mamą chodzącą w garsoneczkach czy w nowych w ogóle ciuchach, a używanych i już ludzie w około patrzą z góry. Tą Panią czasem widuję, i owszem wyróżnia się swoim wyglądem i zachowaniem, ale nikomu krzywdy nie robi. Jeżeli dziecko jest zadbane, czyste itd powinni sprawdzać dalej kontrolować, a poza tym dać jej spokój. Jestem z epoki gdzie za przewinienie, dostawało się porządne lanie pasem, a siniaków nawet na w-f nauczyciele ignorowali, żyje i dziś jestem konsekwentną osobą, która dba o siebie bez niczyjej pomocy - po prostu niezależna. Jestem przeciwnikiem bicia i sama nie biję swojego dziecka itd. wolę formę rozmowy i małej kary. Wracając do nadpobudliwości i agresywności malca, może wynika to z tego, że żyje w środowisku niezbyt bogatym i niezbyt wyposażonym. Mówię o tym, że dziecko chodzące do zerówki słuchające o nowych grach, tabletach i innych super rzeczach, chce się bawić z innymi dziećmi, ale te go odsuwają, bo przecież jest głupi i niczego nie wie, może wpływać na psychikę dziecka i dlatego może się bronić, złościć czy zachowywać się w sposób nadpobudliwy, chce tym coś może wymusić. Dla dzieciaka proponuje dobrego psychologa, potrafi znaleźć właściwy problem, i mu pomoże, a nie od razu zabieranie dziecka, Myślę, że zabranie dziecka spowoduje to że dziecko się zamknie w sobie albo będzie jeszcze bardziej nadpobudliwy i agresywny, bo będzie zazdrościł innym dzieciom, że nie ma też mamy i własnego ogniska domowego tak jak inne.
Obrazek użytkownika Pigwa
  • Pigwa
  • 20-11-2018

Ludzie ogarnijcie się i zerknijcie w własne gniazda zanim wydacie opinię. Sytuacja opisana w artykule jest przykra do granic. Samotna chora kobieta kochająca własne dziecko nad życie borykająca się z tysiącem problemów o których nie jedno z Was nie ma zielonego pojęcia. Dla mnie jest super bohaterką gdyż po mimo przeciwności losu walczy o każdy kolejny dzień z synkiem. Zapewnia mu wszystkie potrzeby które wstanie jest zaspokoić. Dziecko czyste, zadbane, otoczone opieką zdrowotną i uwagą matki. A przede wszystkim dziecko kochane miłością macierzyńską. W czasach gdy niektórzy roztrwonili takie wartości jak miłość i czas poświecony pociechą na dobre. Gonią za pieniędzmi i karierą, a dzieci pozbawione tych wartości przkupione pieniędzmi rosną na snobów i to właśnie one nie rozumieją ludzi w potrzebie i to one pierwsze rzucają kamieniem. Takim osobą jak ta Pani trzeba pomagać, wskazywać drogę a nie ciąglę zastraszać że odbierze się jej jedy szczęście w życiu, cząstkę jej samej. Zastanówcie się grubo nim coś powiecie bo głupimi domysłami możecie złamać dwa życia matki i jej syna.

Pracownicy Starostwa Powiatowego w Kłodzku będą kontrolować przewoźników, ale muszą mieć do tego podstawy.

foto: fb UM w Nowej Rudzie

O czym mówią radni na sesjach i jak głosują? Teraz każdy mieszkaniec będzie mógł być uczestnikiem sesji rady nie wychodząc z domu.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×