REKLAMA

Wandale bez zahamowań

Jeszcze nie było otwarcia, a już ją niszczą. Radkowscy wandale przenieśli się na Górę Guzowata, gdzie powstaje platforma widokowa.

- Dwa tygodnie temu zniszczyli wiatę w Ścinawce, teraz na nowym tarasie narobili szkód. Wymalowali całą płytę kamienną, na której miała powstać tablica. Jeszcze obiekt nieodebrany, jest na ukończeniu, a już idą i dewastują - mówi zbulwersowany burmistrz Radkowa. - Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Bardzo ładny obiekt, jeszcze nieskończony, oddany do użytku zostanie na początku września, a już idą niszczą, demolują i malują sprayem wszystko - dodaje Jan Bednarczyk. Niestety i w tym przypadku wandali nie udało się zatrzymać. Jak są podejrzenia, padają nazwiska to nikt się nie przyznaje, bo nikt nikogo za przysłowiową rękę nie złapał. Policja ma związane ręce. Strażnicy miejscy również, a świadkowie wandalizmu nabierają wody w usta, bo nie rozumieją, że co gminne to wspólne. I tak akty wandalizmu się w gminie szerzą.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (5): Wandale bez zahamowań

Obrazek użytkownika Monika
  • Monika
  • 29-08-2019

W tym radkowie wszystko takie trudne jest dla burmistrza . Może czas na emeryturę a zarządzanie oddać młodemu który będzie umiał. I nie musi to być Szwed. Przykładem Ścinawka Górna gdzie ambitna młoda sołtys działa mimo kłód ze strony starej gwardii
Obrazek użytkownika Monika
  • Monika
  • 29-08-2019

W tym radkowie wszystko takie trudne jest dla burmistrza . Może czas na emeryturę a zarządzanie oddać młodemu który będzie umiał. I nie musi to być Szwed. Przykładem Ścinawka Górna gdzie ambitna młoda sołtys działa mimo kłód ze strony starej gwardii
Obrazek użytkownika W
  • W
  • 30-08-2019

Trudno starych komuchów oderwać od koryta
Obrazek użytkownika W
  • W
  • 30-08-2019

Trudno starych komuchów oderwać od koryta
Obrazek użytkownika Ziemek
  • Ziemek
  • 04-09-2019

Bednarczyk, kiedy gaz w Ścinawce?? Jak nie potrafisz od 8 lat sprawy załatwić to odejdź, zrób miejsce dla tych co potrafią.

Ma 24 lata. Ma plany, marzenia i całą przyszłość przed sobą. Dziś jednak stoi ona pod znakiem zapytania. Wszystko zmienił jeden dzień i tragiczny wypadek. Amadeusz jest w śpiączce, a na jego wybudzenie potrzeba ponad 70 tys. zł.

Nie chcemy nic wielkiego tylko, żeby dzieci miały gdzie się spotkać – mówi pan Damian z Jugowa. Chodzi oczywiście o plac zabaw na tzw. Pekinie w Jugowie, o który mieszkańcy wsi proszą władze gminy już prawie od roku.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×