REKLAMA

Stop dla znakowania

foto: pixabay.com

Nie będzie nowych szlaków turystycznych, jeżeli nie zmienią się przepisy. Bez ich nowelizacji może dojść do zahamowania rozwoju sieci szlaków turystycznych w okolicach Nowej Rudy.

Nowe przepisy zamiast pomóc, mogą zaszkodzić. Teraz osoba, która zechce wyznaczyć nowy szlak, będzie musiała wziąć na siebie odpowiedzialność za jego utrzymanie i bezpieczeństwo na nim. - Odpowiedzialność spada na osobę, która znakuje nowy szlak - wskazuje Elżbieta Bisikiewicz, prezes koła PTTK w Nowej Rudzie. - Naszymi szlakami opiekuje się oddział w Strzelinie. To taki trochę dziwny podział dokonany przez Komisję Turystyki Górskiej, która jest w Krakowie. Nasze koło PTTK podlega pod oddział kłodzki, ale Kłodzko nie znakuje naszego terenu, czyli np. Nowej Rudy i okolic. Robi to oddział strzeliński i on znakuje nasze szklaki turystyczne. Mamy też szlaki wyznakowane przez znakarzy z naszego koła PTTK i tymi szlakami opiekuje się miasto - tłumaczy pani Elżbieta. To co już jest, co powstało wcześniej nie jest obecnie jednak największym kłopotem. Problem może pojawić się z wyznakowaniem szlaków, które dopiero powstaną.
STOP dla znakowania
- Jest wiele osób, które zgłaszają się do PTTK i wskazują miejsca, w których mogłyby być poprowadzone nowe szlaki turystyczne. I tu jest pies pogrzebany - mówi prezes koła PTTK w Nowej Rudzie. - Na razie jest wielkie STOP dla nowych szlaków. Nie wolno znakować. Czekamy na nowelizację przepisów, bo one są bardzo nieszczęśliwie skonstruowane - przyznaje Bisikiewicz. Obecnie zasada przy wyznaczaniu nowych szlaków jest zatem taka, żeby nie puszczać ich przez prywatne grunty. Niestety obecne przepisy mogą całkowicie sparaliżować rozwój ruchu turystycznego. - Mogą zahamować rozwój ruchu turystycznego. Ludzie będą się bali. Każdy ma świadomość, że na szlaku mogą zdarzyć się różne rzeczy. Każdy ma też świadomość, że wyznaczając szlak, bierze na siebie odpowiedzialność utrzymywania tego szlaku - tłumaczy prezes koła PTTK w Nowej Rudzie. - Prowadzone są rozmowy. Były spotkania i narady, aby te przepisy zmienić. Grupy wpływające na rozwój turystyki na to naciskają. Nasze tereny są piękne. Nowe szlaki powinny być wyznaczane, aby pokazać miejsca jeszcze nie wyeksponowane - uważa Elżbieta Bisikiewcz.
Problemy się zdarzają
Szlak turystyczny biegnie przez różne tereny, a to czasami rodzi problemy. - Szlak przebiega np. przez prywatne grunty. Ich właściciele mają prawo zgłosić do miasta, czy do oddziału PTTK w Strzelinie, że sobie nie życzą, żeby przez ich teren przebiegał szlak turystyczny, bo nie przeszkadzają im np. turyści przemierzający ten szlak, ale przeszkadza im już quad poruszający się po nim - wspomina Elżbieta Bisikiewicz. - Gdy pojawi się taki problem, to instytucja, która ma w zarządzie szlak stara się go przerzucić. Tak stało się np. z naszym zielonym szlakiem, który przebiegał od Góry Św. Anny w dół przez prywatne pola w kierunku Góry Wszystkich Św. Został zmieniony, przerzucony, bo właścicielka terenu przez jakiś czas zgłaszała, że ludzie chodzą koło jej prywatnej posesji, jeżdżą samochodami i quadami - przypomina Bisikiewicz.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Stop dla znakowania

Nie płacą na dzieci, a ich długi liczone są w milionach złotych.

Wciąż zablokowany jest przejazd drogą powiatową prowadzącą z centrum Dzikowca w stronę Podlesia. Sprawdzamy, czy i kiedy wójt Mierzejewska tę drogę otworzy.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×