REKLAMA

Czy kiedyś jeszcze wyjadą?

foto: FB OSP Dzikowiec

Każdy ich zna, ale w terenie ich nie widać. Od prawie roku nie wyjeżdżają do akcji.

Sprawdzamy co dzieje się w szeregach strażaków - ochotników z Dzikowca i kto jest temu winien?

Od prawie roku strażacy nie wyjechali do żadnego zdarzenia. - Nie wyjechaliśmy i nie wyjedziemy z winy Pani wójt - przekonuje Henryk Srokowski z OSP Dzikowiec. - Żeby dobrze działać trzeba mieć uprawnienia do wyjazdu. Badania i ubezpieczenia. Pani wójt powinna dać skierowanie na takie badania. Jeżeli pani wójt zacznie wykonywać swoje obowiązki zgodnie z ustawą, to strażacy wyjadą - dodaje Henryk Srokowski. Jak twierdzi, jest 12 chętnych strażaków na kurs podstawowy, ale wójt nie wydaje dla nich skierowań. Nie podbiła też wniosków złożonych w urzędzie gminy. Od dwóch miesięcy nie ma więc kierowcy, który mógłby zgodnie z prawem jeździć samochodami bojowymi OSP Dzikowiec. Srokowski przekonuje, że wójt nie chce uznać kandydatów proponowanych przez strażaków – ochotników, nie odpowiada również na pisma. Barbara Adamska z urzędu gminy na temat OSP Dzikowiec wypowiada się krótko. - OSP w Dzikowcu jest stowarzyszeniem, a decyzje w sprawie działalności stowarzyszenia podejmuje jego zarząd - przekonuje Adamska. W tej sytuacji Henryk Srokowski zapowiada, że pismo ze skargą na wójt, która jego zdaniem łamie ustawę skieruje m.in. do komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej i starosty kłodzkiego.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Czy kiedyś jeszcze wyjadą?

W poniedziałek w Operze Wrocławskiej Julian Golak odebrał statuetkę w uznaniu wieloletniej działalności „za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej Dolnego Śląska”.

- Rozwój Nowej Rudy zależy w dużej części od decyzji podejmowanych w Sejmiku. W ciągu 12 lat przeznaczyliśmy dziesiątki milionów złotych m.in. na budowę obwodnicy, przebudowę ul. Świdnickiej i trasy do granicy w Tłumaczowie. Chcę kontynuować pracę na rzecz mieszkańców – mówi Julian Golak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

foto: użyczone

Wójt się nie poddaje i odwołała się od decyzji konserwatora zabytków, który nakazał jej wstrzymać rozbiórkę wiaduktu pod nieczynną linią kolejową na trasie Dzikowiec-Srebrna Góra.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×