REKLAMA

Tancerze podsumowali 2018 rok

foto: użyczone

foto: użyczone

Są tańczącą wizytówką miasta. Wzbudzają zachwyt w Polsce i za granicą. Reprezentują folklor - nasze najpiękniejsze dziedzictwo narodowe.

O występach, nagrodach i folklorze, zarówno polskim jak i zagranicznym rozmawiamy z Ewą Krzemińską-Miś, kierownikiem Zespołu Pieśni i Tańca „Nowa Ruda”.

Który wyjazd na długo zostanie w pamięci naszych tancerzy i dlaczego?

Na pewno nasz wyjazd do Chin, gdzie uczestniczyliśmy w Międzynarodowym Festiwalu Folkloru w Luoyang. Połączyliśmy wówczas promocję naszego folkloru z możliwością zwiedzania Chin. Zwiedziliśmy Pekin i Szanghaj. Był to można powiedzieć taki wyjazd życia. Chociaż to, że byliśmy w lipcu z dziećmi w Rumunii i na Węgrzech razem, jako grupa, gdzie wygraliśmy na festiwalu główną nagrodę Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Folkloru, też dla nas bardzo dużo znaczyło. Od strony turystycznej był to mniej atrakcyjny wyjazd, ale bardzo połączył nas jako grupę. Wspólny sukces.

W jaki sposób zespół jest odbierany i przyjmowany za granicą?

Folklor polski jest sam w sobie wyjątkowy. Łączy bogactwo muzyki, tańców i przepięknych kostiumów. Dużym walorem jest też to, że tak dużo młodych ludzi przyjeżdża. W tej chwili w Europie np. we Francji, w Belgii, czy w Niemczech w zespołach są sami starsi ludzie, albo zespołów w ogóle już nie ma. W polskim folklorze cenione jest też to, że młodzi ludzie tańczą, że chcą kultywować polska tradycję. Z kolei organizatorzy cenią nas za ogromne zdyscyplinowanie i kontaktowość. Bardzo dużym atutem jest też to, że mamy kapelę na żywo.

Odwiedziliście już wiele państw, a tym samym poznaliście kultury ich mieszkańców. Czy tam folklor odbierany jest tak jak u nas, czy pod tym pojęciem kryje się coś jeszcze?

W Polsce to jest genialna sprawa, że młodzież przychodzi do zespołów. W Hiszpanii, Portugalii jeszcze się te zespoły nieźle trzymają i oczywiście na Bałkanach. Dla mieszkańców Chin, czy Tajlandii jesteśmy bardzo egzotyczni. Oni podchodzą, dotykają naszych strojów, patrzą jak to wszystko jest zrobione. Wielokrotnie byliśmy też w krajach bałkańskich. Oni mają zupełnie inny sposób tańczenia - przez te tańce są pokazane relacje międzyludzkie. Folklor jest pewnym zbiorem, w którym widać np. relacje między kobietą, a mężczyzną. To czy ludzie się szanują. Po strojach, po haftach można wywnioskować, czy jest to kraj bogaty, czy biedny. Na przykład w przypadku zespołów muzułmańskich kobiety tańczą oddzielnie, a mężczyźni oddzielnie. U nas jest takie można powiedzieć równouprawnienie. W folklorze widać dziedzictwo całego narodu.

2018 – był to dobry rok?

Dla mnie każdy rok jest dobry. Najważniejsze jest to, że trzymamy się w zespole. To, że np. byliśmy w Chinach nie jest dla mnie wyznacznikiem tego, że był to lepszy rok. Dla mnie wyznacznikiem jest to, że wszystkie rodziny planują sobie urlop w sierpniu i mają czas dla nas, dla zespołu, bo jest festiwal. I to jest dla mnie ważne, że ludzie ustawiają sobie życie pod zespół. Czują, że jest to ważne wydarzenie i wiedzą, że jesteśmy gospodarzami tego wydarzenia.

Kto odszedł, a kto nowy pojawił się w zespole w ubiegłym roku?

Naborów nie prowadzimy. 99% osób zostaje. Jak ktoś przychodzi do zespołu w wieku 7- 8 lat, to najczęściej zostaje „na zawsze”. Teraz pracujemy też z grupą old boyów, czyli założycieli i osób, które były w pierwszym składzie zespołu. Dalej się spotykamy. Dalej mają oni swój program i występują. Uwielbiam ich. Odchodzą z kolei osoby, które mają inne plany życiowe. Czasami dla nas też jest to zaskakujące. Ale nie można nikogo na siłę zatrzymać. W tej chwili w zespole jest 110 osób i nie ma miejsca, żeby otwierać kolejne grupy. Niektórzy odeszli ze względu na studia, ale tańczą dalej - w zespołach akademickich.

Jednym z tradycyjnych pytań, które chyba powinno się pojawić to pytanie o plany zespołu na najbliższy rok.

Na pewno coś nowego będziemy się starali przygotować, nowy region. Niektórym może się wydawać, że tańczymy cały czas to samo, a my mamy tańce z kilkunastu regionów. Dobieram regiony do danej grupy wiekowej i jej możliwości. Nie każdy region, dana grupa zatańczy. Będziemy organizować oczywiście nasz festiwal w Nowej Rudzie. Najbliższy duży koncert planujemy dla przyjaciół zespołu na wiosnę, koncert wiosenny. Nie zabraknie też pewnie wyjazdów artystycznych.

Dziękuję za rozmowę

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Tancerze podsumowali 2018 rok

Mieszkańcy wsi w gminie Nowa Ruda i gminie Radków skarżą się na problemy z dojazdami.

Mieszkańcy są zbulwersowani, prezes spółdzielni nie widzi w tym nic złego.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×