REKLAMA

Pani Dorota błaga o pomoc dla swojej rodziny z Dzikowca

Pogryziona noga chłopca

Ujawnia tym samym, co tak naprawdę dzieje się w domu, w którym mieszkają małe dzieci i psy pana Krzysztofa.

Po wypowiedziach lekarza weterynarii i urzędników publikowanych przez kilka kolejnych tygodni na łamach „Gazety Noworudzkiej” pani Dorota nie wytrzymała. Pierwszy raz publicznie ujawnia, co tak naprawdę dzieje się w domu w Dzikowcu, w którym pod jednym dachem mieszkają jej bratowa z dwójką małych dzieci i pan Krzysztof z 15 psami. - Pani Renata z siostrą i jej dwójką dzieci (8 i 2 lata) mieszkają na piętrze. Na parterze mieszka jej brat Krzysztof. Ale ona już nie mówi o nim brat, tylko sąsiad. Psy, które on posiada zagrażają życiu dzieci. To jest ich rodzinny dramat - mówi nam niemalże płacząc pani Dorota.
Psy zamiast ludzi
Na parterze mieszka alkoholik, który nie odnalazł się w społeczeństwie. Nie znalazł wspólnego języka z ludźmi, więc założył psiarnię i z nimi przebywa. Psy są brudne i nieodrobaczone. Śpią we własnych odchodach. Rozmnażają się między sobą. Tam jest jeden smród i gnój - twierdzi pani Dorota.
Zadawalający stan?
Ogromne zbulwersowanie pani Doroty wywołały słowa Powiatowego Lekarza Weterynarii, który stwierdził, że psy z Dzikowca są w zadawalającym stanie - Smród, gnój i psy, które śpią we własnych odchodach wraz z właścicielem to zadawalające warunki? - pyta się publicznie pani Dorota.
Walka o życie - Czy człowiek, który swoje psy nazywa: Kredka, Ołówek, Gumka, Piórnik itp. jest człowiekiem zdrowym? Tam trwa walka o życie dwóch sióstr i dwójki małych dzieci. Żeby wyjść do toalety, 8-latek musi zakładać maskę, bo bez niej nie da się zejść. Tam się już wszystko rozkłada. Zalęgły się setki much. Dzieci nigdy nie odwiedził żaden kolega ani koleżanka - alarmuje roztrzęsiona pani Dorota.
Po pomoc do Prezydenta i Papieża?
- Pani Adamska z Urzędu Gminy mówi o adopcji? Przecież do adopcji psy trzeba przygotować. Kto je weźmie w takim stanie? On się zgodził je oddać, ale te psy trzeba wywieźć do schroniska, gdzie zostaną do tej adopcji przygotowane. Moja bratowa była już wszędzie. Prosiła i błagała. Został już tylko Prezydent oraz Papież i wcale się nie zdziwię, jeżeli jeszcze tam zwróci się o pomoc, bo dzieci mieszkają na tykającej bombie. Ona tyle przeszła, a teraz jeszcze przyszło jej żyć na gnojowisku - płacze rozmawiając z nami pani Dorota. Pani Dorota nie rozumie urzędniczego ping ponga i odsuwania od siebie tej sprawy przez przedstawicieli inspektoratu weterynarii i urzędników.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (4): Pani Dorota błaga o pomoc dla swojej rodziny z Dzikowca

Obrazek użytkownika www
  • www
  • 02-05-2018

co tam papież, na skargę trzeba od razu do Pana Boga uderzać
Obrazek użytkownika Adam
  • Adam
  • 02-05-2018

Wysłać sprawę do Uwagi i Sprawy dla reportera. Niech wszyscy zobaczą jakich mamy urzędników w gminie.
Obrazek użytkownika Adam
  • Adam
  • 02-05-2018

Wysłać sprawę do Uwagi i Sprawy dla reportera. Niech wszyscy zobaczą jakich mamy urzędników w gminie.
Obrazek użytkownika dzik
  • dzik
  • 03-05-2018

pani wójt z PiS ma ważniejsze sprawy na głowie - jaki kolor bmw wybrać, na jaki kolor paznokcie pomalowac... to są prawdziwe problemy

Drzewo spadło na osobowego Fiata Ducato. Kierowca, 46-letni Pan Jarosław zginął na miejscu. Gdyby drzewo spadło 5 sekund wcześniej, kierowca, prawdopodobnie by się zatrzymał. A gdyby 5 sekund później, to zdążyłby przejechać.

foto: dolny-slask.org.pl

Olbrzymi huk i dziwny zapach. Mieszkańcy Ścinawki Śr. alarmują naszych dziennikarzy – zakład zatruwa życie mieszkańcom sąsiadujących z nią domów. Sprawdzamy jak wygląda życie w cieniu fabryki.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×