REKLAMA

Siostra od dzieci

Siostra Borgia ma 85 lat. Przez lata zasłużyła sobie na szacunek nie tylko kobiet, którym pomagała rodzić na oddziale położniczym działającym przez lata w zakonie w Ścinawce Śr., w którym do dzisiaj mieszka

- Ty masz być siostrą zakonną - taki głos w sercu miała usłyszeć podczas sakramentu I Komunii Świętej. Od tego właśnie momentu marzyłam i modliłam się do Pana Boga, aby zostać siostrą zakonną. Mowa o siostrze Borgi, która świętuje 85 urodziny.
Swoją przygodę z życiem zakonnym zaczynała w Ścinawce Śr. (w latach 1952-1954 i 1956-1989) i tutaj też wróciła w 2007 r. W między czasie przebywała również w Otorowie, gdzie dla zakonnic stworzono komunistyczny obóz pracy, ale też w domach zakonnych w Krzelowie, Bardzie i Wigańcicach.

Po ciężkich przeżyciach w Otorowie postanowiła zostać laborantką i pielęgniarką. - Zrobiłam kurs na laborantkę. Otworzyłam własne laboratorium, obok szpitala w Nowej Rudzie i pracowałam, ale nie tylko 8 godzin. Zdarzało się też w nocy - wspomina siostra zakonna.
Później chciała zrobić kurs na pielęgniarkę, ale kilkakrotnie jej odmawiano. - Pytając dlaczego, usłyszałam odpowiedź, że odmawiają dlatego, że jestem siostrą zakonną. Nie poddałam się. Złożyłam podanie do Katowic i się udało. To były najszczęśliwsze momenty - wspomina siostra Borgia
Od tej pory pracowała jako laborantka i pielęgniarka. Pomagała ludziom, jeździła do chorych. - Najtrudniejsze momenty były podczas mojego pobytu w Bardzie. Było nas 18 sióstr. Było ciężko, trzeba było o wszystkim pamiętać. Mało spałam, dużo pracowałam - przyznaje zakonnica.

Jednak mieszkańcy Ścinawki Śr., ale też okolicznych miejscowości zapamiętają ją przede wszystkim z pomocy kobietom, które rodziliły dzieci. Robiła to na terenie zakonu w Ścinawce Śr., gdzie przez lata funkcjonował oddział położnicy. Zamknięto go, bo porodów było coraz mniej.
- Odebrałam bardzo dużo porodów. Kilka, kilkanaście sama. Każdy poród był ciężki. Zwłaszcza taki, gdy pacjentka nie badała się u nas i rodziła pierwszy raz. Przy ciężkich porodach siostry się modliły i to zawsze pomagało - zdradza nam zakonnica. - To były ciężkie czasy. Badania były przeprowadzane ręcznie. Nie było możliwości prześwietleń - przypomina zakonnica. Pomimo to, w zakonie matki rodziły nawet dwojaczki. Siostra Borgia przypomina sobie 5 takich zdarzeń. Niestety były też smutne momenty. Zwłaszcza wtedy, gdy rodziły się martwe dzieci lub nawet w rozkładzie, ponieważ mama miała np. kiłę. - Te pacjentki wcześniej nie badały się u nas. To było ciężkie przeżycie dla tych kobiet. Pocieszałam je wtedy mówiąc, aby dbały o siebie i przychodziły na badania. Dawałam nadzieję, że się uda. Mam kontakt do dzisiaj z niektórymi pacjentkami. Jeśli już pacjentki nie żyją, to utrzymuję kontakt z ich dziećmi - przyznaje zakonnica.

Zakonnica nie tylko pomagała na oddziale położniczym w Ścinawce Śr. Również po zakończeniu jego funkcjonowania, ratowała dzieci.
Ostatnio w 2010 r. - Byłam obok sklepu i usłyszałam krzyk kobiety by ratować jej dziecko. Wzięłam dziecko na ręce i poczułam jakby siła boska kierowała moją dłonią. Przewróciłam dziecko na brzuszek i klepnęłam je w plecy. Dziecko było zakrztuszone - wspomina zakonnica.
Jak twierdzi, do dzisiaj pozostały jej chęci do udzielania pomocy. - Gdyby przyszło mi jeszcze odebrać poród i miałabym zgodę nie zawahałabym się - zdradza siostra zakonna.
Chce tutaj zostać pochowana
- Kochałam i kocham swoją pracę. Ten klasztor to moja rodzina. Jeśli jeszcze wyślą mnie gdzieś indziej, to chcę być pochowana tu na cmentarzu - zdradza nam siostra Borgia. - Czuję się szczęśliwa, że jestem w klasztorze, to było moje marzenie. Jestem wdzięczna ludziom i Panu Bogu, że zawsze przychodzą mi z pomocą. Mam nadzieję, że przez ten czas, który jeszcze mi został będę mogła pracować i pomagać ludziom - dodaje.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Siostra od dzieci

Wiemy, co powstanie w budynku byłego browaru w Radkowie.

Chce przejąć budynek nie patrząc na wydział Ksiąg Wieczystych! Czy przestanie on istnieć?

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×