REKLAMA

Historia fajna jest

Spotkanie z Markiem Cybulskim i promocja jego książki: Nowa Ruda Neurode Tajemnice, zagadki, historia. Cz. 1

O Nowej Rudzie, jej historii, tajemnicach i zagadkach opowiadał autor na spotkaniu z czytelnikami i mieszkańcami naszego miasta  26 lutego w noworudzkiej bibliotece. Następnego dnia Marek Cybulski prezentował swoją książkę w bibliotece słupieckiej. Książka jest uzupełnieniem i kontynuacją, działającego od kilku lat, założonego przez autora fanpage na Facebooku pod nazwą MC Noworuders, z którym zainteresowani mogli się już wcześniej zapoznać. Historia Nowej Rudy, jak sam autor mówi i pisze – fajna jest i specjalnie nie trzeba było zachęcać ludzi do spotkania z nim. W poniedziałkowy wieczór  zaciekawieni, tłumnie przybyli, wysłuchali i oglądnęli prezentację przygotowaną przez autora, a po spotkaniu przy podpisywaniu książek dzielili się z autorem swoimi refleksjami i odkryciami. Zawarte w książce opowiadania przybliżają nam historię, nieznane fakty, tragedie, legendy i podania z naszego zakątka – z Nowej Rudy i okolicznych wiosek. Od czasów Stillfriedów, Hitlera, do 1946 roku.

Marek Cybulski to pasjonat i kolekcjoner wszystkiego, co łączy się z Nową Rudą. Gawędziarz, człowiek otwarty, nawiązujący korespondencję z dawnymi mieszkańcami, szperający w archiwach i dawnych dokumentach. Człowiek cierpliwy, który tłumaczy na język polski i próbuje poskładać w całość poszarpane wspomnienia, znalezione listy, czy widokówki. Autor często odwołuje się do Josepha Wittiga - noworudzianina,  przedwojennego kronikarza Ziemi Noworudzkiej, którego "Chronik der Stadt Neurode" to bezsprzecznie ciągle skarbnica wiedzy o dawnym mieście i okolicach.

Opowiadania wzbogacone są ilustracjami, fotografiami i grafikami. Teraz czekamy z niecierpliwością na część drugą, a może i trzecią?

Zapraszamy wspólnie z autorem do przygody z przedwojenną Neurode.

Miejska Bilbioteka Publiczna

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Historia fajna jest

ugryzienie jednego z psów (użyczone)

Mieszkańcy boją się o siebie i swoje pociechy. Sprawę znają policjanci, lekarz weterynarii, sołtys, wójt i urzędnicy. Nie ma jednak mocnych na Pana Krzysztofa i jego psy.

Zwolnieni z pracy funkcjonariusze mówią: jesteśmy niewinni i czekają na proces, który nie może ruszyć.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×