REKLAMA

Radków: morderca psa na wolności

Radków: z zimną krwią zabił swojego psa. Morderca jest na wolności

Zdaniem sądu, 55-letni mieszkaniec Radkowa, który zakatował swojego psa może odpowiadać z wolnej stopy. Z tą decyzją nie zgadza się prokurator, który obawia się mataczenia w sprawie i najbliżsi sąsiedzi bestii, którzy pytają, co my mamy za prawo?

Radków: 55-letni mężczyzna stracił pracę, a złość i frustrację wyładował na swoim psie, którego zakatował, zadając mu szereg ciosów w głowę drewnianym konarem. Do tego zdarzenia doszło w czwartek, 3 września w radkowskim lesie. Psa na miejscu nie zabił, bo zareagował przypadkowy świadek, który wezwał policję. W wyniku uderzeń pies doznał wieloodłamowych złamań kości czaszki, włącznie z wypadnięciem gałki ocznej. Podejrzany przyznał się do uderzenia psa konarem i spowodowania obrażeń. Decyzją sądu trafił na dwa miesiące za kratki, ale dziś jest już na wolności.

 - 15 października został skierowany do Sądu Rejonowego w Kłodzku akt oskarżenia. Czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy. Sąd uchylił zastosowany wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Decyzja ta została przez sąd podjęta 26 października. Sąd uzasadniał to tym, że postępowanie przygotowawcze zostało zakończone, wyjaśniono wszelkie okoliczności zdarzenia i obecnie na tym etapie postępowania sądowego już nie zachodzi konieczność dalszego stosowania środka w postaci tymczasowego aresztowania - mówi Jan Sałacki, szef kłodzkiej prokuratury. Z decyzją o uchyleniu tymczasowego aresztowania prokurator jednak się nie zgodził i 2 listopada złożył zażalenie do Sądu Okręgowego w Świdnicy.

 

Reakcja sąsiadów

Nie tylko prokuratorowi nie spodobała się decyzja sędziego. Również sąsiedzi mężczyzny są zbulwersowani tym, że został on wypuszczony z aresztu. - Dla mnie to jest chore. Mój kolega kiedyś ukradł jakieś lampy i od razu go zamknęli, a tu gościu zamordował psa, a teraz sobie na wolności drzewo tnie. Jakie to jest prawo? Chciałbym, żeby go ukarano. Psa zamordował. Żeby go chociaż powiesił, żeby się nie męczył, ale on go męczył i katował - mówi jeden z sąsiadów oskarżonego z Radkowa.

 

Będzie mataczył?

Prokurator złożenie zażalenia na decyzją kłodzkiego sądu argumentował krótko. - Nadal zachodzą podstawy do utrzymania środka zapobiegawczego, przynajmniej do czasu rozstrzygnięcia postępowania przed sądem. Prokurator wskazał, że zachodzi uzasadniona obawa, że oskarżony może się ukrywać, z uwagi na to, że grozi mu surowa kara. Materiał dowodowy opiera się na zeznaniach świadków, a oskarżony może podejmować ewentualne próby do mataczenia w sprawie – wyjaśnia prokurator Sałacki.

 

Usłyszał zarzut

Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty, wkrótce usłyszy wyrok. 55-latkowi z Radkowa grozi nawet do 5 lat więzienia, ale sąd wcale nie musi zamykać go za kraty. Może np. orzec nawiązkę, którą sprawca będzie musiał zapłacić na rzecz wskazanego stowarzyszenia, albo zakazać mężczyźnie posiadania zwierząt.

Dodaj komentarz

Komentarze dla artykułu (0): Radków: morderca psa na wolności

Fot. KPP Kłodzko

Zerwał i podpalił flagę. Jak wytłumaczył to co zrobił?

Fot. Pixabay

Powiat Kłodzki. Jakie mogą być niepożądane skutki przyjęcia szczepionki na koronawirusa i kto ma je już za sobą?

Fot. Stowarzyszenie Masywu Śnieżnika

Lądek-Zdrój. W najbliższy czwartek, 28 stycznia o godzinie 12.00 przed ratuszem odbędzie się pokojowy protest przedsiębiorców i mieszkańców Gminy Lądek Zdrój przeciwko polityce władz wobec branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej.

Zamów reklamę

Skontaktujemy się z Tobą

Interesujesz się reklamą w gazecie? Może chcesz wynająć billboard lub promować się na tym portalu internetowym. Uzupełnij poniższe dane, a uzyskasz ofertę dostosowaną do Twoich potrzeb.
Formularz został wysłany.
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×