reklama

ZOO Łączna. Kto zajmie się zwierzętami i kto zapłaci za ich utrzymanie? Ponad 600 tys. zł wsparcia

Opublikowano:
Autor: Redakcja Nowaruda24.pl

ZOO Łączna. Kto zajmie się zwierzętami i kto zapłaci za ich utrzymanie? Ponad 600 tys. zł wsparcia - Zdjęcie główne
Autor: Zabkowice.pl

Udostępnij na:
Facebook
KrajKto odpowiada za zwierzęta w ZOO Łączna, skoro dr inż. Marta Zając-Ossowska wycofała się z wcześniejszych deklaracji dotyczących koordynowania opieki, a burmistrz Mieroszowa chce zmiany decyzji prokuratury? Dotychczasowi pracownicy nadal wykonują swoje obowiązki, jednak przyszłość ogrodu pozostaje niepewna. Tymczasem internetowa zbiórka przekroczyła 600 tys. zł, a petycję o powrót Marcina N. podpisało 1728 osób.

Co dalej z ZOO Łączna?

Dwa tygodnie po rozpoczęciu interwencji policji i prokuratury ZOO Łączna nadal pozostaje w centrum zainteresowania opinii publicznej.

Choć od 16 października zwierzętami pozostającymi na terenie placówki zajmuje się dotychczasowy personel, nadal nie rozwiązano wszystkich kwestii związanych z formalną odpowiedzialnością, organizacją opieki i finansowaniem funkcjonowania ogrodu.

Ostatnie dni przyniosły kolejne deklaracje prokuratury, stanowisko burmistrza Andrzeja Lipińskiego i ważne oświadczenie Marty Zając-Ossowskiej.

ZOO Łączna. Pracownicy nadal opiekują się zwierzętami

Po rozpoczęciu interwencji 13 października część zwierząt została przewieziona do innych placówek. W działaniach uczestniczyli policjanci, przedstawiciele prokuratury, specjaliści i organizacje zajmujące się ochroną zwierząt.

Narastające protesty oraz trudności z kontynuowaniem relokacji doprowadziły do zmiany sposobu prowadzenia czynności.

16 października podczas spotkania w Mieroszowie wypracowano porozumienie dotyczące zwierząt pozostających w Łącznej.

Uzgodniono, że będą nadal przebywały na terenie ogrodu, a do sprawowania opieki powrócą dotychczasowi pracownicy, wobec których nie przedstawiono zarzutów w prowadzonym śledztwie.

Zwierzęta zostały formalnie powierzone na przechowanie burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu jako osobie godnej zaufania.

Takie rozwiązanie miało umożliwić zapewnienie opieki bez konieczności natychmiastowego przewożenia kolejnych zwierząt.

Nie oznaczało jednak przejęcia przez gminę własności placówki ani całej działalności przedsiębiorstwa.

Dlaczego Marta Zając-Ossowska wycofała wcześniejsze deklaracje?

23 października dr inż. Marta Zając-Ossowska opublikowała oświadczenie dotyczące swojej roli w organizowaniu opieki nad zwierzętami.

Wskazała, że przez tydzień podejmowała starania o formalne umocowanie do koordynowania bieżącej opieki oraz organizacji pracy zespołu.

Według jej relacji, pomimo wcześniejszych zapewnień ze strony instytucji, które zwracały się do niej o pomoc, nie udało się dopełnić wymaganych formalności.

Zając-Ossowska podkreśliła, że bez jasno określonych kompetencji nie może ponosić odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Dlatego poinformowała o wycofaniu się z wcześniejszych deklaracji dotyczących dalszego koordynowania tych działań.

Zastrzegła jednak, że decyzja dotyczy okresu do czasu uregulowania jej sytuacji formalnej.

Nie oznacza to zatem definitywnego wycofania się ze wspierania zwierząt. Dotyczy możliwości wykonywania konkretnych obowiązków i ponoszenia odpowiedzialności za organizację pracy.

Oświadczenie postawiło ponownie pytanie o to, kto powinien podejmować bieżące decyzje dotyczące funkcjonowania ZOO Łączna.

Prokuratura zapowiada pomoc, a burmistrz nie chce dodatkowych opiekunów

W sobotę, 24 października, Prokuratura Okręgowa w Świdnicy odniosła się do sytuacji powstałej po oświadczeniu Marty Zając-Ossowskiej.

Podczas briefingu prokurator Marcin Witkowski zapewnił, że zwierzęta pozostaną pod opieką, a pomoc zadeklarowali przedstawiciele polskich ogrodów zoologicznych.

Nie przedstawiono jednak potwierdzonej listy nowych osób, które rozpoczęły pracę na terenie placówki.

Odmienne stanowisko dotyczące potrzeby dodatkowego wsparcia zaprezentował burmistrz Andrzej Lipiński.

Według relacji Dziennika Wałbrzych burmistrz przekonywał, że dotychczasowy personel nadal przebywa w ogrodzie, zapewnia zwierzętom pożywienie i chce kontynuować wykonywanie obowiązków.

W jego ocenie sprowadzanie kolejnych osób mogłoby prowadzić do zamieszania i stresu zwierząt.

Stanowiska te pokazują, że spór nie dotyczy wyłącznie zapewnienia karmy czy obecności opiekunów. Chodzi również o to, kto ma decydować o sposobie organizacji dalszej pracy.

Kto pokryje koszty opieki nad zwierzętami?

Jednym z największych problemów pozostaje finansowanie.

20 października burmistrz Mieroszowa wystąpił o uchylenie postanowienia dotyczącego przechowywania zwierząt. Wskazywał na trudności organizacyjne i finansowe.

W odpowiedzi prokuratura wyjaśniła, że nie ma podstaw do pokrywania wszystkich kosztów działalności prywatnego ogrodu zoologicznego.

Możliwe jest natomiast rozliczanie rzeczywiście poniesionych, uzasadnionych i odpowiednio udokumentowanych wydatków związanych bezpośrednio z przechowywaniem zwierząt i opieką nad nimi.

Każdy taki wydatek wymaga indywidualnej oceny.

W komunikacie z 22 października prokuratura poinformowała, że nie otrzymała jeszcze rachunków dokumentujących koszty poniesione przez burmistrza w związku z wykonywaniem obowiązku przechowywania zwierząt.

Nie jest to jednak równoznaczne ze stwierdzeniem, że takich kosztów w ogóle nie poniesiono.

Śledczy podkreślili również, że postanowienie ma charakter tymczasowy i podejmowane są działania zmierzające do jego modyfikacji.

Do 27 października nie ogłoszono nowego rozstrzygnięcia zmieniającego dotychczasowe zasady.

ZOO Łączna. Zbiórka przekroczyła 600 tys. zł

W obliczu wydarzeń wokół ogrodu uruchomiono internetową zbiórkę na platformie Pomagam.pl.

Według informacji przekazanych redakcji kwota zebranych środków przekroczyła już 600 tys. zł.

Inicjatywę wskazano wcześniej jako zbiórkę wspierającą rodzinę właścicieli ZOO Łączna, która znalazła się w trudnej sytuacji.

Organizatorzy zwracali uwagę na potrzebę wsparcia w pokrywaniu wydatków związanych z obecną sytuacją, w tym kosztów prawnych.

Warto zaznaczyć, że nie jest to zbiórka przeznaczona wyłącznie na karmę czy leczenie zwierząt.

Osobną inicjatywą był wcześniejszy piknik charytatywny zorganizowany w Łącznej. Według podawanych informacji zebrano wówczas 111 129,70 zł.

Już 1728 podpisów pod petycją o powrót Marcina N.

Oprócz wsparcia finansowego pojawiła się również inicjatywa dotycząca możliwości ponownego zaangażowania Marcina N. w prowadzenie ogrodu.

25 października na platformie Change.org opublikowano petycję o jego powrót do obowiązków związanych z placówką.

Według danych przekazanych redakcji dokument podpisało już 1728 osób.

Autorzy występujący jako „Zespół ZOO Łączna” wskazują, że obecne ograniczenia w kontaktowaniu się Marcina N. z pracownikami utrudniają organizację pracy.

Apelują o rozważenie prawnych możliwości zmiany tej sytuacji oraz zasad przechowywania zwierząt.

Nie zostało niezależnie potwierdzone, że petycja reprezentuje wszystkich pracowników ogrodu.

Podpisy stanowią formę społecznego poparcia dla przedstawionego apelu, ale nie prowadzą automatycznie do uchylenia środków zapobiegawczych.

Sprawa Katarzyny S. Przedstawiono zarzut, policjantka zaprzecza części informacji

Kolejnym wydarzeniem ostatnich dni było przedstawienie zarzutu Katarzynie S.

Policjantka jest podejrzana o utrudnianie postępowania karnego w związku z przekazaniem Marcinowi N. informacji o planowanej interwencji.

Prokuratura poinformowała o jej przyznaniu się do zarzucanego czynu oraz odmowie składania wyjaśnień. Zastosowano dozór policji i zawieszenie w czynnościach służbowych.

W późniejszym wywiadzie dla Dami Region Katarzyna S. zakwestionowała jednak informację o przyznaniu się do całego zarzutu.

Potwierdziła wykonanie telefonu, lecz zaprzeczyła, aby przyznała się do pozostałej części zarzutu.

Wyjaśniła też, że obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim i od dłuższego czasu nie wykonuje obowiązków służbowych.

Według jej relacji informacje o planowanej interwencji pochodziły z grupy na WhatsAppie, a nie z czynności wykonywanych w Policji.

Kobieta zapowiedziała złożenie obszernych wyjaśnień.

Sprawa pozostaje przedmiotem postępowania. Na razie nie rozstrzygnięto publicznie rozbieżności pomiędzy jej relacją a komunikatem prokuratury.

Co z badaniami zwierząt i zmianą prokuratora?

23 października poinformowano o przejęciu głównego śledztwa przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy.

Nowym prokuratorem prowadzącym został Roman Kostowski.

Zapowiedziano ponowne badania zdrowia i dobrostanu zwierząt pozostających na terenie ZOO Łączna.

Wcześniejsze opinie biegłych, przedstawione przez prokuraturę, wskazywały na nieprawidłowości dotyczące warunków utrzymywania części zwierząt.

Nowe badania mają pomóc ustalić ich aktualny stan i określić, czy potrzebne będą dalsze działania.

Nie przedstawiono jednak jeszcze oficjalnych wyników.

Samo zaplanowanie badań nie oznacza podjęcia decyzji o kolejnej relokacji.

Kiedy pracownicy otrzymają zaległe wynagrodzenia?

W rozmowach prowadzonych 24 października pojawiła się także kwestia zaległych wynagrodzeń pracowników ZOO Łączna.

Dziennik Wałbrzych informował o zapowiedzi rozwiązania tego problemu do środy, 28 października.

Termin ten jeszcze nie upłynął.

Do tej pory nie przedstawiono publicznie potwierdzenia zakończenia rozliczeń.

Sprawa ma znaczenie nie tylko dla samych pracowników, lecz także dla organizacji dalszej opieki nad zwierzętami.

Przyszłość ZOO Łączna. Jakie decyzje są jeszcze potrzebne?

Na 27 października najważniejsze kwestie pozostają nierozstrzygnięte.

Dotychczasowi pracownicy nadal sprawują opiekę nad zwierzętami, ale formalne zasady ich przechowywania mogą jeszcze ulec zmianie.

Nie wiadomo, kiedy zostaną opublikowane wyniki nowych badań i jakie będą ich konsekwencje.

Osobną sprawą pozostaje przyszłość zwierząt wywiezionych za granicę, w tym tygrysa bengalskiego, dla którego prokuratura chce poszukiwać odpowiedniego miejsca w Polsce.

Nadal nie podano też oficjalnej daty ponownego otwarcia ZOO Łączna.

W najbliższym czasie kluczowe będą nie kolejne deklaracje, ale konkretne decyzje dotyczące odpowiedzialności, finansowania i dalszej opieki nad zwierzętami.

Źródła: Prokuratura Okręgowa w Świdnicy – komunikaty z 16, 19, 21, 22 i 24 października 2026 r.; Dolnośląski Urząd Wojewódzki – komunikat z 21 października; Dziennik Wałbrzych – publikacje z 24 października; oświadczenie dr inż. Marty Zając-Ossowskiej; Dami Region – wywiad z Katarzyną S.; Change.org i Pomagam.pl.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo