Pracownicy wrócili do ZOO Łączna. Co zastali na miejscu?
16 października nastąpił kolejny zwrot w sprawie ogrodu zoologicznego w Łącznej, niedaleko Mieroszowa. Po kilku dniach działań służb na teren placówki ponownie weszli dotychczasowi pracownicy, którzy przejęli opiekę nad pozostającymi tam zwierzętami.
Burmistrz Mieroszowa Andrzej Lipiński poinformował, że do pracy wraca około 30 osób. Ich najważniejszym zadaniem jest teraz zapewnienie zwierzętom odpowiedniego pożywienia, wody, opieki oraz spokojnych warunków.
Podczas konferencji prasowej Marta Zając-Ossowska, pełnomocniczka właściciela, która przejęła zarządzanie ogrodem, przekazała jednak niepokojące informacje o sytuacji na jego terenie.
Według jej relacji część zwierząt jest głodna i zaniepokojona, nie wszystkie mają dostęp do czystej wody, a podawany pokarm nie zawsze odpowiada ich wymaganiom.
Poinformowała również, że jeden z ptaków nie żyje.
Na razie nie wiadomo, jaki to gatunek, kiedy dokładnie zwierzę padło ani co było przyczyną jego śmierci. Nie przedstawiono publicznie wyników badań weterynaryjnych pozwalających wyjaśnić te okoliczności.
To ważne również w kontekście wcześniejszego komunikatu gminy Mieroszów. 15 października samorząd przekazywał stanowisko policji, która dementowała ówczesne doniesienia o śmierci zwierząt. Nie oznacza to jednak, że późniejsza informacja o martwym ptaku dotyczy tego samego okresu.
„Dajcie nam pracować”. Najważniejszy jest teraz stan zwierząt
Podczas konferencji Marta Zając-Ossowska apelowała o uspokojenie emocji oraz umożliwienie pracownikom wykonywania obowiązków.
– Dajcie nam pracować – mówiła, podkreślając, że załoga musi teraz skoncentrować się na zapewnieniu zwierzętom odpowiednich warunków.
Zaznaczała również, że priorytetem jest nakarmienie i napojenie podopiecznych, zadbanie o ich stan oraz zapewnienie im odpoczynku.
Pracownicy mają prowadzić oględziny i monitorować sytuację zwierząt. Przedstawicielka ogrodu poinformowała o korzystaniu ze wsparcia Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii. Podziękowała także wrocławskiemu zoo za dostarczoną karmę.
Podczas spotkania pojawiły się również pytania dziennikarzy o możliwość wejścia na teren ogrodu z kamerami, aby udokumentować jego obecny stan.
Zając-Ossowska wskazała, że jest to teren prywatny, a obecność większej liczby osób mogłaby dodatkowo stresować zwierzęta. Zapewniła jednak, że sytuacja będzie dokumentowana, a informacje przekazywane mediom.
Co z 33 zwierzętami wywiezionymi do Belgii i Holandii?
Jedną z najważniejszych nierozstrzygniętych kwestii pozostaje los zwierząt, które opuściły ogród podczas interwencji służb.
Według informacji przekazanych przez policję podczas posiedzenia Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego 15 października, do placówek w Belgii i Holandii przewieziono łącznie 33 zwierzęta. W Łącznej pozostawało wtedy około 667 zwierząt.
Szczegóły jednego z transportów potwierdził Dolnośląski Wojewódzki Lekarz Weterynarii.
13 października wydano sześć świadectw zdrowia dla 21 zwierząt przewożonych do uprawnionych podmiotów w Holandii. Wśród nich znajdowały się surykatki, kangury, małpy, ara, tukany, czubacze oraz tygrys bengalski.
Liczba 21 dotyczy konkretnego transportu i nie stanowi dodatkowej grupy ponad wcześniej podawane 33 zwierzęta.
16 października podczas konferencji przedstawiciele prokuratury poinformowali o wstrzymaniu dalszego wywożenia zwierząt.
Nie podano natomiast, czy zwierzęta przetransportowane za granicę wrócą do Łącznej ani kiedy mogłyby zapaść decyzje w tej sprawie.
Porozumienie w Mieroszowie. Kto teraz odpowiada za opiekę?
Powrót pracowników był możliwy dzięki rozmowom przeprowadzonym 16 października w Urzędzie Miejskim w Mieroszowie.
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele gminy, prokuratury, policji oraz pełnomocniczka właściciela ZOO Łączna.
Najważniejszym ustaleniem było umożliwienie dotychczasowym pracownikom powrotu do opieki nad zwierzętami.
Wcześniej Fundacja Mam Pomysł ze Świdnicy, która uczestniczyła w doraźnej pomocy zwierzętom, zapowiadała zakończenie swoich działań od 16 października ze względów organizacyjnych i kadrowych.
Powrót załogi oznacza więc istotną zmianę w zapewnieniu ciągłości opieki.
Gmina Mieroszów poinformowała ponadto o uzgodnieniu utworzenia zespołu roboczego z udziałem przedstawicieli samorządu, policji i prokuratury. Jego zadaniem będzie koordynowanie ustaleń dotyczących kolejnych dni.
Ministerstwo zabrało głos. Wskazuje rolę prokuratury
16 października oficjalny komunikat w sprawie ZOO Łączna opublikowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Resort poinformował, że wszystkie zwierzęta z ogrodu zostały objęte postępowaniem jako dowody w sprawie. Wskazał, że obecnie to prokuratura jest uprawniona do podejmowania decyzji dotyczących ich losu i odpowiada za ich stan.
Ministerstwo, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz Centralny Azyl dla Zwierząt zadeklarowały możliwość wsparcia prokuratury w działaniach na rzecz dobrostanu zwierząt.
Jednocześnie ministerstwo zdementowało informacje sugerujące, że brało udział w planowaniu lub przygotowywaniu interwencji policji i prokuratury.
Potwierdzono natomiast wydanie pozytywnej decyzji dotyczącej przemieszczenia jednego tygrysa bengalskiego w ramach procedury CITES.
Właściciel zoo na wolności. Śledztwo trwa
Działania policji i prokuratury w ZOO Łączna rozpoczęły się 13 października. Śledczy badali warunki przetrzymywania zwierząt i podejrzenia dotyczące znęcania się nad nimi.
W sprawie pięciu osobom przedstawiono zarzuty.
Wśród podejrzanych znalazł się właściciel ogrodu Marcin Nowaczyk, który nie przyznaje się do winy.
15 października Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Śledczy zapowiedzieli zaskarżenie tej decyzji.
Prokuratura zakończyła już czynności oględzinowe na terenie ogrodu. Podczas konferencji 16 października zapowiedziano również zakończenie obecności policji na terenie placówki.
Nie oznacza to jednak zakończenia śledztwa. Przedstawienie zarzutów nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem winy.
Czy ZOO Łączna zostanie ponownie otwarte?
Zgodnie z decyzją właściciela ogród pozostaje zamknięty dla odwiedzających co najmniej do 19 października. Ma to umożliwić pracownikom spokojną opiekę nad zwierzętami.
Na przyszłość placówki wpływ może mieć również odrębne postępowanie prowadzone przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.
5 sierpnia 2026 roku GDOŚ wszczął postępowanie administracyjne dotyczące cofnięcia zezwolenia na utworzenie i prowadzenie ogrodu zoologicznego. Było to następstwo nieprawidłowości stwierdzonych podczas wcześniejszych kontroli.
Do 16 października nie wydano decyzji rozstrzygającej tę sprawę.
Choć pracownicy ponownie opiekują się zwierzętami, a kolejne transporty zostały wstrzymane, wiele pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi.
Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci ptaka, jaki jest aktualny stan zdrowia wszystkich zwierząt ani co stanie się z tymi wywiezionymi za granicę.
Najbliższe dni mogą więc okazać się kluczowe dla dalszego funkcjonowania ZOO Łączna.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.