Niezwykłe miejsce niedaleko Nowej Rudy. Co skrywa stary cmentarz?
Podczas wycieczek do Ząbkowic Śląskich większość osób odwiedza Krzywą Wieżę, rynek, zabytkowy ratusz czy ruiny zamku. Tymczasem przy ulicy 1 Maja znajduje się miejsce, którego historia sięga czasów średniowiecza.
To nieczynny cmentarz komunalny, założony w 1552 roku. Zachowały się na nim dawne nagrobki, grobowce rodzinne, pomniki i barokowa kaplica.
Nekropolia powstała jeszcze w czasach, gdy Ząbkowice Śląskie nosiły nazwę Frankenstein. Przez stulecia chowano tutaj mieszkańców miasta, ale miejsce było również świadkiem dramatycznych wydarzeń.
Co szczególnie interesujące, historia tego terenu rozpoczęła się na długo przed utworzeniem samego cmentarza.
Zanim powstał cmentarz, działał tutaj szpital dla chorych
Ząbkowickie Centrum Kultury i Turystyki podaje, że nekropolię założono w miejscu dawnego szpitala dla trędowatych, rozebranego w 1552 roku.
Jeszcze starsze informacje odnajdujemy w naukowym „Atlasie historycznym miast polskich”.
Pierwsza wzmianka o kaplicy św. Mikołaja pochodzi z 1404 roku. Z kolei dokument z 1483 roku wspomina o przekazaniu szpitalowi św. Mikołaja ogrodu znajdującego się za zamkiem.
Według autorów opracowania w placówce prawdopodobnie opiekowano się osobami chorymi na trąd oraz cierpiącymi na choroby psychiczne.
Średniowieczne szpitale nie przypominały dzisiejszych placówek medycznych. Były przede wszystkim miejscami schronienia i opieki nad ludźmi chorymi, ubogimi oraz wykluczonymi ze społeczeństwa.
Takie obiekty często lokalizowano poza murami miejskimi. Dotyczyło to zwłaszcza miejsc przeznaczonych dla osób z chorobami, których się obawiano.
W XVI wieku dotychczasowy kompleks św. Mikołaja przestał funkcjonować. Opracowania podają różne daty likwidacji jego poszczególnych części. Wiadomo jednak, że w 1552 roku założono w tym rejonie cmentarz miejski.
Rok 1606. Tragiczna epidemia w mieście Frankenstein
Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Ząbkowic Śląskich była epidemia dżumy z 1606 roku.
W ówczesnym Frankenstein zmarło około dwóch tysięcy mieszkańców. Poszczególne przekazy historyczne różnią się w podawanej liczbie ofiar, ale wszystkie wskazują na ogromną skalę tragedii.
Ciała zmarłych grzebano między innymi na cmentarzu przy dzisiejszej ulicy 1 Maja. Ofiary epidemii chowano tam również w zbiorowej mogile.
Mieszkańcy żyli w strachu. Nie znano jeszcze rzeczywistych mechanizmów przenoszenia dżumy, dlatego przyczyn nieszczęścia szukano również w działalności konkretnych osób.
Podejrzenia padły na grabarzy, którzy zajmowali się pochówkami.
Grabarze oskarżeni o rozsiewanie zarazy. Co wydarzyło się naprawdę?
W 1606 roku zatrzymano osoby związane z obsługą cmentarza. Oskarżono je o celowe rozprzestrzenianie choroby, profanowanie zwłok, kradzieże oraz praktykowanie czarów.
Według ówczesnych relacji grabarze mieli przygotowywać z ludzkich szczątków trujący proszek, a następnie rozsypywać go na progach domów i nanosić na elementy drzwi.
Podejrzewano, że w ten sposób doprowadzają do kolejnych zgonów, aby zwiększać swoje zarobki związane z pochówkami.
Były to jednak zarzuty formułowane w realiach XVII-wiecznych procesów o czary. Nie można traktować ich jako dowodów, że oskarżeni rzeczywiście wywołali epidemię.
Zeznania uzyskiwano podczas tortur, a stosowane wówczas procedury nie odpowiadały współczesnym standardom wymiaru sprawiedliwości.
Wydarzenia zakończyły się tragicznie.
Według opracowania naukowego Pawła Kaptura w związku z aferą stracono łącznie 17 osób, a ostatnia egzekucja odbyła się w lutym 1607 roku.
O całej sprawie informowano również poza Śląskiem. Opisy procesu pojawiły się w drukach wydawanych w niemieckich miastach.
Czy właśnie tutaj narodziła się historia Frankensteina?
To pytanie od wielu lat budzi zainteresowanie regionalistów i badaczy literatury.
Ząbkowice Śląskie przed 1945 rokiem nosiły nazwę Frankenstein. W 1818 roku Mary Shelley opublikowała powieść „Frankenstein, czyli współczesny Prometeusz”.
Książka opowiada o uczonym, który próbuje stworzyć życie, wykorzystując swoją wiedzę naukową. Z czasem nazwisko bohatera stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli literatury grozy.
Ząbkowicki regionalista Jerzy Organiściak wysunął hipotezę, że autorka mogła zetknąć się z opowieścią o grabarzach z dawnego Frankenstein.
Podobieństwo nazwy miasta, motywy ludzkich szczątków oraz próby ingerowania w życie i śmierć stały się podstawą tej teorii.
W 2022 roku sprawę ponownie przeanalizował Paweł Kaptur w artykule naukowym opublikowanym w czasopiśmie „Brno Studies in English”.
Badacz wskazał jednak, że nie ma bezpośredniego dowodu, iż Mary Shelley znała historię śląskich grabarzy.
Nie można więc przedstawiać Ząbkowic Śląskich jako potwierdzonego miejsca narodzin pomysłu na słynną powieść.
Pozostaje to fascynującą hipotezą, ale nie ustalonym faktem.
Co jeszcze można zobaczyć na zabytkowym cmentarzu?
Dziś nekropolia przy ulicy 1 Maja jest miejscem, w którym zachowały się pamiątki po kilku stuleciach historii.
Znajduje się tam między innymi barokowa kaplica z 1728 roku, w późniejszych latach przebudowywana i wykorzystywana przez Kościół Polskokatolicki.
Na cmentarzu zachowały się również historyczne grobowce rodzinne i nagrobki mieszkańców dawnego Frankenstein.
Ważnym miejscem jest zbiorowa mogiła żołnierzy zmarłych wskutek ran odniesionych podczas wojny prusko-austriackiej w 1866 roku. Pochowano tam 30 żołnierzy pruskich i 53 austriackich.
Z lokalnych opracowań wiadomo także o mogile 24 ofiar wielkiego pożaru miasta z 1858 roku.
Każda z tych pamiątek przypomina o innych wydarzeniach, które kształtowały historię Ząbkowic.
Cmentarz zamknięto w latach 60. XX wieku
Nekropolia funkcjonowała przez ponad cztery stulecia.
W 1964 roku, po utworzeniu nowego cmentarza komunalnego, zakończono jej regularne użytkowanie. Jeszcze przez pewien czas odbywały się tam pojedyncze pochówki w istniejących grobach rodzinnych.
25.05.2009 stary cmentarz został wpisany do rejestru zabytków pod numerem A/1217.
Dziś jest świadectwem wielowiekowej historii miasta, obejmującej zarówno życie codzienne dawnych mieszkańców, jak i tragedie epidemii, pożarów oraz wojen.
Historyczna ciekawostka, którą warto poznać
Dla mieszkańców Nowej Rudy i okolic historia starego cmentarza w Ząbkowicach Śląskich może być ciekawym pomysłem na odkrywanie mniej znanych miejsc Dolnego Śląska.
Nie trzeba szukać niezwykłych opowieści wyłącznie w zamkach, twierdzach czy podziemiach. Czasami najwięcej historii skrywają miejsca, które z pozoru nie wyróżniają się niczym szczególnym.
Cmentarz przy ulicy 1 Maja jest jednym z nich.
Łączy dzieje średniowiecznego szpitala, dramatycznej epidemii, głośnego procesu grabarzy i zagadki, która do dziś interesuje badaczy jednej z najsłynniejszych powieści grozy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.