Przebieg śledztwa
Sprawa rozpoczęła się ubiegłej zimy, kiedy właścicielka gospodarstwa zgłosiła się na Komendę Powiatową Policji w Kłodzku. Informowała o krytycznym stanie cieląt, które były skrajnie osłabione po zakończeniu transportu i szybko padły.
Policjanci natychmiast podjęli działania, prowadząc szczegółowe dochodzenie, które trwało sześć miesięcy. W ramach śledztwa analizowano dokumentację, zabezpieczano materiał dowodowy, weryfikowano informacje z tzw. białego wywiadu oraz ustalano osoby odpowiedzialne za sprzedaż i transport zwierząt. Współpracowano także ze służbami weterynaryjnymi.
Ustalenia śledczych
Śledztwo wykazało, że do transportu dopuszczono zbyt młode cielęta z niezagojonymi pępowinami, co było niezgodne z przepisami prawa. Cielęta w wieku do 10 dni transportowano na odległość ponad 600 kilometrów, co naraziło je na stres i cierpienie. Po dotarciu na miejsce pięć cieląt padło.
Oskarżeni i zarzuty
Zarzuty przedstawiono czterem osobom: kierowcy odpowiedzialnemu za transport oraz trzem producentom, którzy przekazali zwierzęta do przewozu mimo niespełnienia wymogów prawnych. Za przestępstwo znęcania się nad zwierzętami, zgodnie z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Dzięki zaangażowaniu, skrupulatności i determinacji kłodzkich policjantów, udało się zgromadzić dowody pozwalające na postawienie zarzutów. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kłodzku, a oskarżeni będą musieli odpowiedzieć za swoje czyny przed wymiarem sprawiedliwości.
Zdjęcia: KPP Kłodzko
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.