Reklama

Kary za awanturę

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: foto: FB OZPN Wałbrzych

Kary za awanturę - Zdjęcie główne

foto foto: FB OZPN Wałbrzych

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Kary dla obu drużyn i poszczególnych zawodników. Komisja dyscyplinarna Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Wałbrzychu wydała orzeczenie w sprawie awantury, do jakiej doszło podczas meczu juniorów pomiędzy Piastem Nowa Ruda, a Bielawianką.

- Ta sytuacja jest niedopuszczalna i karalna. Nie powinna nigdy się powtórzyć na poziomie juniorów, bo jak już juniorzy zaczną się bić, to na każdym meczu musiałaby być obstawa policji albo ochrona - grzmi Dariusz Stachurski z Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Wałbrzychu. Mowa oczywiście o awanturze, do jakiej doszło w kwietniu podczas meczu juniorów Piast Nowa Ruda z Bielawianką, rozegranego w Nowej Rudzie. Informacja o zajściach na tym meczu lotem błyskawicy trafi ła do władz OZPN. Od 4 maja komisja dyscyplinarna prowadziła przesłuchania w tej sprawie. W efekcie nałożyła kary na obie drużyny. - Po pierwsze mecz został zweryfi kowany jako obustronny walkower, bez punktów i bramek. Obie drużyny samowolnie opuściły boisko przed gwizdkiem. Na to miało też wpływ wbiegnięcie na boisko zawodników rezerwowych. Na kluby została nałożona też kara finansowa w wysokości po 400 zł. To pokłosie walkowera - informuje Stachurski. Komisja dyscyplinarna OZPN ukarała też poszczególnych zawodników obu klubów. - Nałożona została również grupa kar indywidualnych. Każdy z zawodników, który otrzymał czerwoną kartkę został zawieszony na 10 meczy. 1 zawodnik z Bielawianki i 2 z Piasta Nowa Ruda - dodaje Stachurski. Teraz piłkarze, jak i kierownictwa obydwu drużyn mogą się odwołać od tych decyzji do Komisji Odwoławczej Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej. Przyjechała policja Udało się też wyjaśnić, czy na stadionie faktycznie pojawili się policjanci. Okazuje się, że gdy emocje podczas meczu sięgnęły zenitu, wezwano policję. - Policja odebrała zgłoszenie o awanturze na stadionie. Gdy policja przyjechała stadion był pusty. Nie odbywał się na nim żaden mecz. Policjanci skierowali się do szatni, gdzie byli trenerzy i drużyny. Z przeprowadzonych rozmów wynikało, że podczas meczu doszło do niesportowego zachowania. Sędzia przerwał mecz. Nikt policji nie zgłosił o doznanych obrażeniach i konieczności zapewnienia pomocy medycznej. Nikt nie został zatrzymany. Trwa postępowanie wyjaśniające w kierunku bójki - informuje Wioletta Martuszewska z kłodzkiej policji. Czekali na decyzję Przypomnijmy: Do awantury doszło podczas kwietniowego meczu juniorów rozgrywanego pomiędzy Bielawianką, a Piastem Nowa Ruda. Mecz od samego początku budził kontrowersje. Emocje rosły, a ich punktem kulminacyjnym stała się bójka pomiędzy drużynami. Prezes Piasta Nowa Ruda, Krzysztof Bolisęga od samego początku nie chciał komentować wydarzeń. Kluby rozstrzygnięcie sprawy powierzyły Okręgowemu Związkowi Piłki Nożnej w Wałbrzychu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy