Reklama

Piłka nożna FUTSAL

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłka nożna FUTSAL - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Jedenaście punktów przewagi

Jedenaście punktów przewagi


Noworudzka Liga Futsalu ma przerwę do poniedziałku 3 marca, której powodem jest obłożenie Centrum Turystyczno - Sportowego obozami sportowymi w ramach ferii zimowych. Na czele tabeli drużyna Woliborza. Faworyt od początku rozgrywek ma na swoim koncie komplet punktów zdobytych w 14 spotkaniach i pewnie zdąża do wygrania ligi. Do końca rozgrywek zostały już tylko cztery kolejki spotkań, czyli można zdobyć lub stracić 12 punktów, a przewaga lidera wynosi 11 punktów. Nic więcej do dodania. Ciekawa może być jednak walka o drugie miejsce. Po ostatnim meczu na szczycie między tymi dwoma drużynami i zwycięstwie oldbojów drużyny dzieli już tylko jeden punkt. Czy ktoś może odebrać punkty tym drużynom? Na pewno może zrobić to lider z Woliborza, ale zagra z obydwoma. Najpierw w przedostatniej kolejce, 10 marca z Husky Express Team, a w ostatniej kolejce z Old Boys. Podium jest już zajęte przez pewniaków, bo następna drużyna ma stratę dziesięciu punktów więc trudno wierzyć w jakiekolwiek zmiany. Meczem XIII kolejki było niewątpliwie stojące na wysokim poziomie spotkanie Woliborza z Eweliną. Lider po raz pierwszy nie potrafił zgnieść przeciwnika. Bohaterem meczu był niewątpliwie Radosław Bochen w bramce Eweliny broniąc niesamowitą ilość strzałów i wyjaśniając wiele sytuacji pod polem bramkowym. W bramce naprzeciw też bardzo dobrze spisywał się Grzegorz Magnes. Można powiedzieć, że był to mecz bramkarzy.


XIII kolejka - 15 styczeń


Losie - Drink Team 1:10 (1:6)Bramki zdobyli - dla Losi: Przemysław Stelmach 1, dla Drink Team: Kamil Orwat 4, Paweł Głuchowski 2, Piotr Brożek, Wojciech Głuchowski, Kacper Orwat i Bartosz Łozowicki po 1. Bardzo słaby pojedynek. Młoda drużyna Losi totalnie pogubiła się i stanowiła tylko tło drinkowców.

NUK Nowa Ruda - Husky Express Team 5:9 (3:3)
Bramki zdobyli - dla NUK-u: Marcin Rudzki 3, Dawid Natkaniec i Mateusz Natkaniec po 1, dla Husky: Paweł Orawiec 3, Rafał Pancerz 2, Dominik Antos, Paweł Świstowski, Mariusz Watroba i Patryk Wójtowicz po 1. Patrząc na marny skład NUK-u wydawało się, że w meczu w wiceliderem jest bez najmniejszych szans. Mecz był jednak ciekawy i w dużej jego części wyrównany. Drużyna bez rezerwowych potrafiła długo stawiać opór grającym w pełnym składzie Husky Express. Bardzo dobry mecz rozegrał Marcin Rudzki kierując grą i strzelając z indywidualnych akcji aż 3 bramki. To on wyrównał w pierwszej połowie stan meczu na 3:3 i miał szansę na uzyskanie prowadzenia z rzutu karnego w ostatnich sekundach pierwszej połowy. Druga połowa należała już jednak do wicelidera.

Ewelina Team - Wolibórz 0:2 (0:2)
Bramki zdobyli: Marcin Pawlak i Sławomir Osicki. Ewelina: Radosław Bochen - Tomasz Chalcarz, Adam Chorągwicki, Przemysław Dobrzeniecki, Rafał Jania, Mateusz Kot, Ireneusz Polanowski, Daniel Sekuła. Wolibórz: Grzegorz Magnes - Sławomir Osicki, Martin Osiecki, Marcin Pawlak, Tomasz Pieróg, Daniel Siemiński, Jakub Suloski, Mateusz Suloski. Bardzo ciekawy mecz o wysokim poziomie sportowym. Ewelina rozegrała chyba najlepszy mecz w rozgrywkach i stawiła liderowi twardy opór. Ewelina grała bardzo ambitnie i twardo nie zostawiając zawodnikom lidera wiele miejsca do rozegrania akcji. Pomimo to wynik otworzył Marcin Pawlak ze sprytnej indywidualnej akcji i strzale, który zaskoczył bramkarza Bochena. Po dziesięciu minutach wyrównanej gry wynik nie zmienił się. W jedenastej minucie Ewelina wyprowadza kontrę, ale jej zawodnik w sytuacji sam na sam z bramkarzem Magnesem przenosi piłkę ponad bramkę. Za chwilę Bochen broni silny strzał Pawlaka i wyręcza go słupek. W końcówce I połowy w pięknej akcji Pawlak podaje do Osickiego, a on trafia do bramki. Wolibórz prowadził 2:0 i wydawało się, że w drugiej połowie rozerwie się worek z bramkami. Nic bardziej mylnego, bo druga połowa to popis bramkarzy Radosława Bochena i Grzegorza Magnesa. Szczególnie ten pierwszy chyba śnić się będzie napastnikom Woliborza. Im bliżej końca meczu tym z większym zaangażowaniem walczyły obie drużyny. Wolibórz za wszelką cenę chciał dobić rywala, coraz częściej odsłaniając się, dlatego ich bramkarz miał dużo ciekawych strzałów do obrony. Bramka już nie padła, ale to był jeden z najciekawszych meczy ligi w którym obie drużyny rzuciły na szalę wszystko co miały najlepszego.

MK Kalenica Jugów - Old Boys Nowa Ruda 2:3 (2:1)
Bramki zdobyli - dla Kalenicy: Kacper Kochanik i Paweł Niemczyk, dla Old Boys: Ziemowit Cichacki 2, Jacek Krzyżanowski 1. Podobnie jak NUK w poprzednim meczu Kalenica wystąpiła bez rezerw. Mimo to prowadziła do przerwy 2:1, ale po przerwie grająca w 12-osobowym składzie drużyna olbojów odrobiła straty i zdobyła zwycięską bramkę.

South Masters - Granica Tłumaczów 2:5 (0:2)
Bramki zdobyli - dla South Masters: Szymon Antos i Filip Pankiewicz, dla Granicy: Dawid Przybysz 3, Dariusz Jarosz i Dariusz Jeziorek po 1. Granica wyraźnie przeważała w I połowie, co udokumentowała dwiema bramkami. Po przerwie Antos zdobył wyrównującą bramkę i wydawało się, że może dojść do remisu. Niestety młodzi zawodnicy South Masters grają często bez przysłowiowej głowy. Widać, że gra w piłkę halową sprawia im wiele radości, ale wymaga ona jeszcze dobrej techniki użytkowej, szybkości, gry zespołowej i taktyki. Pomimo to South Masters atakowali i Kobierski miał pełne ręce roboty. Grę uspokoiły dwie bramki zdobyte przez Przybysza i z karnego Jeziorka. W końcówce wynik skorygowały dwie bramki zdobyte przez Pankiewicza i Przybysza i Granica odniosła zasłużone zwycięstwo.


XIV kolejka - 17 marzec


Losie - Ewelina Team 5:3 (2:3)
Bramki zdobyli - dla Losii: Przemysław Stelmach 3, Szymon Sadowski i Radosław Łazarewicz po 1, dla Eweliny: Mateusz Czechowicz 2, Adam Choragwicki 1. Losie: Konrad Brożyna, Kacper Kamiński, Mateusz Myrcha, Dawid Paraniak, Piotr Radzik, Szymon Sadowski, Seweryn Sarkowicz, Przemysław Stelmach, Łukasz Trzebuniak, Radosław Łazarewicz. Ewelina: Tomasz Chalcarz, Artur Cholewa, Adam Choragwicki, Mateusz Czechowicz, Tomasz Czechowicz, Przemysław Dobrzeniecki, Mateusz Kot, Daniel Sekuła, Grzegorz Szczudlowski

Old Boys Nowa Ruda - Husky Express Team 1:0 (0:0)
Bramka: Krzystof Nowak. Old Boys: Ziemowit Cichacki, Janusz Kobryńczuk, Marcin kowalczyk, Jacek Krzyżanowski, Robert Makaroński, Rafał Moryc, Mariusz Myrcha, Krzysztof Nowak, Zbigniew Ramut, Michał Sworniowski. Husky Express: Dominik Antos, Paweł Orawiec, Rafał Pancerz, Damian Smusz, Paweł Świstowski, Marceli Traczyk. Mecz na szczycie przyniósł zwycięstwo oldbojom, choć bardziej sprawiedliwy byłby remis. Górą było jednak doświadczenie. Młodzież wystąpiła w mocno okrojonym składzie, choć ze swoim liderem strzelców Pawłem Orawcem. Wydawało się, że wicelider chce wywalczyć bezbramkowy remis, aby utrzymać czteropunktową przewagę nad bezpośrednim rywalem. Ja gra się na remis, to często pada ta jedna, jedyna bramka i schodzi się z parkietu z porażką.

Granica Tłumaczów - NUK Nowa Ruda 3:5 (3:1)
Bramki zdobyli - dla Granicy: Mirosław Karpierz 2, Wojciech Domagała 1, dla NUK-u: Marcin Rudzki i Dawid Natkaniec po 2, Mariusz Kromp 1. Nerwowy mecz. Granica prowadziła już 3:1, a mimo to przegrała 3:5. W jej grze za dużo jest indywidualności, za mało gry zespołowej i za mało wzajemnego wsparcia i asekuracji między zawodnikami. NUK natomiast skupiony wokół Marcina Rudzkiego przedstawił kolejnych swoich zawodników. Ma ich zgłoszonych dwudziestu. Z podstawowego składu znikli znani nam pracownicy NUK-u ze swoim liderem Krzysztofem Osińskim, który wystąpił tylko w czterech meczach strzelając 6 bramek. W zeszłorocznych rozgrywkach mieliśmy przyjemność oglądać na parkiecie nawet prezesa tej jakże potrzebnej miastu firmie.

Wolibórz - MK Kalenica Jugów 7:1 (4:1)
Bramki zdobyli - dla Woliborza: Artur Osicki 5, Martin Osiecki i Mateusz Suloski po 1, dla Kalenicy: Sebastian Piątkowski 1. Wolibórz: Grzegorz Magnes - Artur Osicki, Sławomir Osiecki, Martin Osiecki, Daniel Siemiński, Jakub Suloski, Mateusz Suloski. Kalenica: Mirosław Bełch, Grzegorz Fagasiński, Karol Kieloch, Kacper Kochanik, Paweł Niemczyk, Sebastian Piątkowski. Wolibórz zagrał jak przystało na lidera. Piękna zespołowa gra i skuteczność cieszące oczy kibiców.

Drink Team - South Masters 13:4 (4:1)
Bramki zdobyli - dla Drink Team: Kamil Orwat 4, Mateusz Leśniarek 3, Paweł Matuszewski 2, Piotr Brożek, Paweł Głuchowski, Piotr Wojciaszek i Bartosz Łozowicki po 1, dla South Masters: Szymon Antos 2, Adrian Mówiński i Filip Pankiewicz po 1. Drink Team: Maciej Mihilewicz - Piotr Brożek, Janusz Grabowski, Paweł Głuchowski, Mateusz Leśniarek, Paweł Matuszewski, Kacper Orwat, Kamil Orwat, Piotr Wojciaszek, Bartosz Łozowicki. South Masters: Szymon Antos - Andrzej Cyngiel, Marcin Gliwiński, Adrian Mówiński, Filip Pankiewicz, Sebastian Rachuna, Kamil Salbierz, Marcin Ziental


Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy