Reklama

Zwycięstwo w pucharze

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zwycięstwo w pucharze - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Piłka nożna

Piłka nożna

Na tydzień przed startem rundy wiosennej klasy okręgowej rozegrane zostały ćwierćfinały Pucharu Polski na szczeblu okręgu wałbrzyskiego. W sobotę, 15 marca o godz. 15:00 na stadionie CTS Piast ZPAS Nowa Ruda zmierzył się z Trojanem Lądek Zdrój. Większość osób, które przybyły na stadion miały w pamięci wysokie zwycięstwo 4:0 nad Trojanem w meczu ligowym rozegranym 2 listopada 2013 r. na CTS i mogłoby się wydawać, że awans Piasta do kolejnej rundy będzie formalnością. Trojan chciał pokazać, że nie zamierza powtórzyć ubiegłorocznego wyniku i od pierwszej minuty atakował na bramkę Piasta. Nasi zawodnicy często przerywali akcje faulując rywala, jednak i goście nie pozostawali dłużni wobec naszych zawodników. Wyrównany mecz toczył się przez ponad 20 minut. W 27 minucie przy mocno wiejącym wietrze Chęciński zdecydował się na strzał z ponad 30 metrów i ku zdziwieniu wszystkich kibiców piłka wylądowała w siatce bramkarza gości. Drużyna Trojana nie poddawała się i wciąż skutecznie próbowała przedostać się pod naszą bramkę. W 36 minucie po jednej z kontr gości Cichacki sfaulował rywala za co obejrzał żółtą kartkę. Kolejne minuty mijały, Trojan atakował, ale to Piast przeprowadził skuteczną akcję tuż przed końcem I połowy i Mika strzałem tuż przy słupku podwyższył wynik na 2:0 i takim wynikiem zakończyła się I połowa. W 50 minucie sędzia pokazał czerwoną kartkę dla zawodnika Trojana za kopnięcie naszego zawodnika. Przewaga jednego zawodnika została wykorzystana w 58 minucie po dwójkowej akcji Marks - Chęciński ten drugi pokonał po raz trzeci bramkarza gości. Wśród kibiców można było usłyszeć, że zostanie powtórzony wynik, jak w meczu ligowym. Euforia zawodników Piasta po strzelonym golu jeszcze nie minęła, a D. Gasiński musiał wyciągać piłkę z bramki. Kilkadziesiąt sekund później Trojan strzelił bramkę kontaktową na 3:1. W odpowiedzi wymiana ciosów. Piast stworzył sobie doskonałe okazje na podwyższenie wyniku, zakończone jednak niepowodzeniem, a w rewanżu strzał z rzutu wolnego zawodnika Trojana minął minimalnie słupek. W 67 minucie mogły rozstrzygnąć się losy meczu kiedy to w polu karnym sfaulowany został Mika - żółta karta dla zawodnika gości i rzut karny dla Piasta. Do piłki podszedł Cichacki jednak jego strzał obronił bramkarz, dobitka również nieskuteczna, a nadbiegający Mika z bliska przeniósł piłkę nad poprzeczką. Trener Trojana zmotywował swoich zawodników, że ten mecz jeszcze nie jest przegrany. Motywacja przyniosła efekt kilka minut później. Rzut rożny dla Trojana, piłka wbita w pole karne a dobrze ustawiony zawodnik gości strzałem głową pokonał Gasińskiego. Zamiast wysokiego prowadzenia Piasta zrobiło się 3:2. Po jednej z akcji gości żółta kartką upomniany został Marks. Kilkadziesiąt sekund później Mika po indywidualnym rajdzie oddał celny strzał z kilkunastu metrów tuż obok interweniującego bramkarza. Podłamani stratą gola zawodnicy Trojanu mogli stracić kolejną bramkę jednak strzał Chęcińskiego będąc sam na sam z bramkarzem minął słupek. Minuty upływały a Trojan zadał kolejny cios w 83 minucie. Wynik 4:3 dla Piasta i zapowiadała się wojna nerwów nie tylko na boisku ale i na trybunach. Minuty upływały jednak wynik nie uległ już zmianie. Drużynie Piasta można podziękować za awans do kolejnej rundy, a drużyna Trojanu dała przykład, że grając w osłabieniu można jeszcze strzelić trzy gole.
Łukasz Kowalczyk

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy